Wszyscy wiedzieli, że nie jest to zwykłe wydarzenie sportowe. Tym razem siłę nóg zamienili w siłę serc, wspierając w ciężkich chwilach Szymona Skorupińskiego, który od kilku miesięcy zmaga się z chorobą nowotworową. Cały dochód z imprezy przekazano na jego leczenie. - Takie akcje pokazują mi, że warto walczyć... Chcę walczyć! - mówił Szymon Skorupiński.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz