Miało być ustronne miejsce na spacer, kontakt z przyrodą i chwilę spokoju z dala od miejskiego zgiełku. Zamiast tego jeden z Czytelników natknął się na butelki po alkoholu, potłuczone szkło, plastik, puszki i resztki po grillowaniu. Jak pisze mieszkaniec, to miejsce od lat znane wielu gostynianom. Jedni chodzą tam na spacery, inni najwyraźniej znaleźli sobie zakątek do imprezowania. Problem w tym, że po spotkaniach zostaje coraz więcej śmieci, a miejsce przypominać "melinę"
Za pośrednictwem Alert24 skontaktował się z nami mieszkaniec Gostynia, który zwrócił uwagę na stan terenu w rejonie dawnego torowiska. Chodzi o trasę prowadzącą od ul. Jana Pawła II w stronę mostku na nieczynnym i rozebranym torowisku. To miejsce oddalone od zabudowań, otoczone zielenią, łąkami i rozlewiskiem. Dla wielu osób mogłoby być jednym z ciekawszych, spokojnych punktów na spacer z psem czy krótki odpoczynek na uboczu. Niestety, jak wynika z relacji naszego czytelnika, okolica coraz częściej przypomina nieformalny punkt po spotkaniach towarzyskich. Na przesłanych fotografiach widać m.in. potłuczone szkło, butelki, plastikowe opakowania, puszki i inne odpady porzucone w trawie oraz przy betonowych elementach mostku.
- Nie mam nic przeciwko spotykaniu się tam młodzieży i dorosłych, ale tego, co po sobie zostawiają, już tak. Syf, syf i jeszcze raz syf: butelki po alkoholu, jednorazowy grill, puszki, plastiki, kartony, pozbijane szkło i wiele innych śmieci, także w drodze do mostku na całej długości - pisze Czytelnik Alert24.
Mężczyzna zwraca też uwagę, że teren jest ustronny, a przez to prawdopodobnie rzadziej kontrolowany. Nie da się tam po prostu samochodem służbowym. Trzeba przejść pieszo. I właśnie w tym zauważa problem.
- To jedno z niewielu ustronnych miejsc w Gostyniu, do którego żaden patrol nie zagląda, bo nie da się tam dojechać. Niestety trzeba iść. Patrole powinny być tam kierowane regularnie i to nie w dzień, tylko od godzin popołudniowych i wieczornych, szczególnie w weekendy - apeluje mieszkaniec.
Sprawa jest tym bardziej przykra, że chodzi o miejsce, które ma naturalny urok. Są tam łąki, zieleń, rozlewisko i dzikie zwierzęta. Tymczasem jak przekonuje nasz rozmówca, po niektórych spotkaniach zostają ślady, które nie tylko szpecą teren, ale mogą być niebezpieczne dla ludzi i zwierząt.
- Mamy naprawdę ładny teren, mnóstwo zwierzyny, łąki, rozlewisko. Fajne miejsce na spacery z psem, tym bardziej że tory są rozebrane. I nagle całe piękno znika, kiedy widzi się to, co przesyłam na zdjęciach - dodaje czytelnik.
Mieszkaniec poprosił nas o nagłośnienie sprawy, a także zwrócenie uwagi służb, aby teren był regularnie kontrolowany. Jak podkreśla, nie chodzi o zakaz spacerów czy spotkań, ale o zwykły porządek i odpowiedzialność za wspólną przestrzeń.
Foto: Czytelnik Alert24



::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"92204"}
::news{"type":"see-also","item":"91841"}
::news{"type":"see-also","item":"92141"}
0 0
zakazala spacerow na drodze przy strefie Czachorowo bo ludzie chcieli kosze na smieci to przeciez to miejsce tez nie potrzebne .Sapacery to w gminie Krobia Piaski blisko a w Gostyniu mniej smieci tym bardziej ze ceny oszalaly
2 0
Żule rządzą Gostyniem. Wszędzie potłuczone szkło w najlepszym razie puste butelki. Czy ktoś się weźmie za to?????
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz