Niby wszystko jest jasne. Jest nowa droga, wiadukt, ścieżka pieszo-rowerowa i są oznaczenia na nawierzchni, znaki dla pieszych i rowerzystów. Można więc iść, jechać, można korzystać z infrastruktury, która powstała właśnie po to, aby mieszkańcy nie musieli poruszać się poboczem ani lawirować między samochodami. Tyle w teorii. Okazuje się, że praktyka bywa bardziej skomplikowana.
W praktyce przy dojeździe do wiaduktu obwodnicy DK12 pojawiła się mała drogowa łamigłówka. Jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę na oznakowanie w rejonie węzła Drzęczewo.
- Na dojeździe do wiaduktu obwodnicy DK12 od Drzęczewa Drugiego do Drzęczewa Pierwszego stoi znak zakaz jazdy rowerem i pieszych, a na chodniku są oznaczenia, że można chodzić i jeździć rowerem. Możecie się zająć tym, o co chodzi? - napisał Czytelnik Gostyn24.
Sprawdziliśmy. Rzeczywiście wygląda, jakby jeden znak postanowił żyć własnym życiem. Z jednej strony mamy ścieżkę, która prowadzi w kierunku wiaduktu, z drugiej oznaczenia poziome i pionowe sugerujące, że piesi i rowerzyści mają tam swoje miejsce. Pośrodku pojawia się znak, który mówi - stop, dalej nie idziesz i nie jedziesz.
Co ciekawe, jadąc w przeciwnym kierunku, czyli od strony Drzęczewa Pierwszego w stronę Drzęczewa Drugiego, takiego zakazu już nie ma. To dodatkowo komplikuje sprawę, bo gdyby zakaz miał wynikać z rzeczywistego ograniczenia ruchu, powinien być czytelny i konsekwentny dla użytkowników z obu stron. Tymczasem wygląda to raczej na oznakowanie, które albo zostało po wcześniejszym etapie prac, albo trafiło w niewłaściwe miejsce, albo po prostu "zapodziało się” drogowcom w krajobrazie nowej infrastruktury.
Tak czy inaczej, warto, aby zarządca drogi lub wykonawca przyjrzał się temu miejscu i uporządkował oznakowanie, zanim piesi i rowerzyści zaczną się zastanawiać czy ścieżka jest rzeczywiście ścieżką
Na koniec pozostaje mieć nadzieję, że zagubiony znak niebawem zniknie albo zostanie ustawiony tam, gdzie stać powinien. Wtedy ścieżka pieszo-rowerowa będzie mogła pełnić swoją funkcję bez zbędnych zagadek terenowych.
Foto: Gostyn24




::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"91841"}
::news{"type":"see-also","item":"91439"}
::news{"type":"see-also","item":"91727"}
1 0
Poprostu znak po budowie obwodnicy nie został usunięty tam kończyła się ścieżka pieszo rowerowo niż został wybudowany fragment nowej ścieżki. A redakcja sensację robi
0 0
Gównoburza 🤷♂️
0 0
Zrobili obwodnicę i zapomnieli,ze trawę przy to dach trzeba kosić
0 0
ktoś odwrócił znak - tam gdzie jest przekreślony - to powinien być w drugą stronę odwrócony - koniec ścieżki... i po zawodach!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz