Niespełna miesiąc temu wokół urzędnika z krobskiego magistratu zrobiło się głośno. Wszystko przez wpis na profilu "Krobia bez lukru" którego autor zadawał trudne pytania. Sprawdziliśmy czy wrzawa, która się rozlała miała uzasadnienie, zadając pytania do właściwej naszym zdaniem instytucji. Wczoraj przyszła odpowiedź z Regionalnej Izby Obrachunkowej i wiele wskazuje, że internetowa burza poszła o wiele dalej niż same przepisy. RIO nie potwierdziła automatycznego konfliktu interesów, ale jest też pewne "ale"...
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Po publikacji materiału Gostyn24, w którym opisaliśmy zamieszanie wokół pracownika Urzędu Miejskiego w Krobi i pytań zadanych na profilu "Krobia bez lukru”, skierowaliśmy też zapytania do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu. Chodziło o to czy łączenie pracy w urzędzie z funkcją wiceprezesa Spółdzielni Socjalnej ECOSS powinno budzić formalne zastrzeżenia? Odpowiedź RIO jest wyraźnie chłodniejsza od emocji, które wcześniej rozlały się po sieci - wyważona, oparta na przepisach i orzecznictwie sądów.
- Łączenie pracy przez pracownika Urzędu Miejskiego w Krobi (niepełniącego funkcji kierowniczej) z funkcją wiceprezesa Spółdzielni Socjalnej ECOSS nie przekłada się automatycznie na konflikt interesów - czytamy w odpowiedzi udzielonej przez Grażynę Wróblewską, prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu.
RIO studzi emocje, ale nie daje też całkowicie wolnej ręki. W odpowiedzi wyraźnie wskazano, że sama zbieżność funkcji nie wystarcza, by mówić o konflikcie interesów, ale każdą taką sytuację trzeba oceniać indywidualnie. Liczą się nie podejrzenia i komentarze, lecz fakty, zakres obowiązków i to czy urzędnik mógł realnie wpływać na podejmowane w urzędzie decyzje.
Instytucja przeanalizowała zakres obowiązków urzędnika. Z odpowiedzi RIO wynika, że Adrian Toporowicz pracuje na stanowisku do spraw zarządzania gospodarką komunalną i uczestniczy w przygotowywaniu materiałów do określenia przedmiotu zamówienia na zadania inwestycyjne. Jednocześnie Izba podkreśliła.
- Z zakresu stanowiska pracy, nie wynika, aby Pan Adrian Toporowicz podejmował decyzje dotyczące wyboru podmiotu, któremu zleca się wykonywanie prac na rzecz Urzędu Miejskiego w Krobi - czytamy w przesłanej odpowiedzi.
RIO nie stwierdziła jednak, że w tej sprawie wszystko jest całkowicie bez zarzutu. Izba wyraźnie zaznaczyła, że jeśli spółdzielnia ECOSS brałaby udział w postępowaniu o zamówienie, urzędnik powinien wyłączyć się z wszelkich czynności. Mówiąc prościej, samo łączenie funkcji nie oznacza jeszcze konfliktu interesów, ale w momencie, gdy sprawy urzędu i spółdzielni zaczęłyby się bezpośrednio przecinać, trzeba zachować pełną bezstronność i odsunąć się od procedury.
- W przypadku, gdyby Spółdzielnia Socjalna ECOSS ubiegała się o udzielenie zamówienia, Pan Adrian Toporowicz powinien się wyłączyć z wykonywania czynności związanych z przeprowadzeniem postępowania o udzielenie zamówienia - czytamy w odpowiedzi udzielonej przez Grażynę Wróblewską, prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu.
RIO wskazała, że z dokumentów, które miała do dyspozycji, nie wynika, aby w latach 2024-2026 gmina Krobia przekazywała spółdzielni ECOSS wsparcie finansowe w formie dotacji, pożyczek czy poręczeń. Mówiąc wprost, Izba nie potwierdziła, by w dostępnych jej materiałach były ślady takiego wsparcia. Podobnie wygląda druga kwestia. RIO zaznaczyła, że nie ma informacji, czy gmina zleca spółdzielni ECOSS wykonywanie swoich zadań. To także istotne, bo pokazuje, że w dokumentach, które analizowała Izba, nie było potwierdzenia takiej współpracy.
- Izba nie dysponuje informacjami, czy Gmina Krobia zleca wykonywanie swoich zadań Spółdzielni Socjalnej ECOSS - czytamy w dokumencie.
Na końcu RIO przypomina też o jeszcze jednej ważnej rzeczy. Za to, jak gmina prowadzi swoje sprawy finansowe i czy wszystko odbywa się zgodnie z przepisami, odpowiada burmistrz. To istotne, bo pokazuje, że cała sprawa nie sprowadza się tylko do internetowych komentarzy i ocen, ale przede wszystkim do konkretnych zasad, procedur i odpowiedzialności po stronie samorządu.
Z przesłanych przez RIO odpowiedzi wyłania się więc obraz dużo bardziej złożony niż ten, który można było odczytać z facebookowej burzy. Izba nie potwierdziła, by samo połączenie funkcji urzędnika i wiceprezesa ECOSS było automatycznie konfliktem interesów. Jednocześnie bardzo wyraźnie zaznaczyła, że każda sytuacja musi być oceniana konkretnie, a przy ewentualnym postępowaniu dotyczącym zamówienia urzędnik powinien się wyłączyć.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"88841"}
::news{"type":"see-also","item":"89126"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"89093"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz