Poślizg na chodniku, stłuczka w drodze do biura, upadek na schodach przy powrocie do domu – takie sytuacje mogą dawać prawo do wyższego zasiłku chorobowego. Kluczowe są jednak szczegóły.
Osoba, która dozna urazu w drodze do pracy albo wracając z niej, może otrzymać zasiłek chorobowy w wysokości 100 proc. podstawy wymiaru. Co istotne, w tym przypadku nie obowiązuje tzw. okres wyczekiwania. Oznacza to, że prawo do świadczenia przysługuje nawet wtedy, gdy do wypadku doszło bardzo wcześnie po objęciu ubezpieczeniem chorobowym.
Podstawą do wyliczenia zasiłku jest przeciętne wynagrodzenie lub przychód z ostatnich 12 miesięcy kalendarzowych. Wyższa, stuprocentowa stawka obowiązuje także w czasie pobytu w szpitalu.
Zasady te wynikają z przepisów stosowanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który ocenia, czy dane zdarzenie rzeczywiście spełnia kryteria wypadku w drodze do pracy lub z pracy.
Nie każdy uraz w drodze „gdzieś” będzie traktowany jako wypadek uprawniający do pełnego zasiłku. Trzeba wykazać, że zdarzenie miało miejsce podczas najkrótszej lub najwygodniejszej drogi między domem a pracą. Dopuszczalne są niewielkie odstępstwa, na przykład gdy ktoś musi odprowadzić dziecko do szkoły czy przedszkola, ale trasa nie może być zupełnie przypadkowa.
Liczy się także związek czasowy – droga powinna odbywać się bez nieuzasadnionych przerw. Jeśli ktoś po pracy jedzie na zakupy na drugi koniec miasta, a dopiero potem wraca do domu, sprawa może wyglądać inaczej.
W przypadku pracowników etatowych pierwsze dni niezdolności do pracy są rozliczane jako wynagrodzenie chorobowe finansowane przez pracodawcę. Co do zasady trwa to do 33 dni w roku, a u osób po 50. roku życia – do 14 dni. Dopiero po tym okresie wypłatę przejmuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych w formie zasiłku chorobowego.
Łączny okres pobierania zasiłku chorobowego co do zasady nie może przekroczyć 182 dni. Jeśli niezdolność do pracy przypada w czasie ciąży, limit wydłuża się do 270 dni. Gdy problemy zdrowotne utrzymują się dłużej, możliwe jest ubieganie się o świadczenie rehabilitacyjne.
Prawo do zasiłku po wypadku w drodze do pracy lub z pracy dotyczy także osób prowadzących działalność gospodarczą, osób współpracujących oraz duchownych, pod warunkiem że podlegają dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu.
W ich przypadku znaczenie ma również stan rozliczeń z ZUS. Istotne zadłużenie może wstrzymać wypłatę świadczenia do czasu uregulowania zaległości.
Aby otrzymać świadczenie, trzeba udokumentować okoliczności zdarzenia. Potrzebne są m.in. karta wypadku w drodze do pracy lub z pracy sporządzona przez pracodawcę, opis zdarzenia przygotowany przez poszkodowanego, a w razie potrzeby także zeznania świadków czy notatka policyjna.
To na podstawie tych materiałów Zakład Ubezpieczeń Społecznych ocenia, czy zdarzenie spełnia ustawową definicję wypadku w drodze do pracy lub z pracy. Dopiero wtedy możliwa jest wypłata zasiłku w podwyższonej, stuprocentowej wysokości.
Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa pvproductions na Freepik
Auta "latały", piesi się modlili, a dziennikarze...
Dziennikarze w Gostyniu ? A z jakiej stacji ?
🤔
20:30, 2026-02-09
Bez tych 200 tys. parafia może sobie nie poradzić?
Radni dają pokutę za swoje grzechy chciwość i pychę i krzywdę która uczynili bliźnim
Gostyń
20:22, 2026-02-09
Bez tych 200 tys. parafia może sobie nie poradzić?
Ten radny powinien sięgnąć do swojej skarpety a nie rządzić nie swoimi pieniędzmi
Wick
20:02, 2026-02-09
Rów zatrzymał Mercedesa. Potem pojawiła się policja...
Hahaha nie powinienem ale w tym wypadku cieszy. Karma wraca a to nie koniec jej zdarzeń. Tak sie konczy okradanie ludzi...
Oszukany
18:43, 2026-02-09
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz