pixabay.com Licencja: https://pixabay.com/pl/service/license
Większość z nas, myśląc o zdrowym ogrodzie, skupia się na tym, co widać nad ziemią – na zielonych liściach, kolorowych kwiatach i dużych owocach. Zapominamy jednak, że serce każdej rośliny znajduje się pod ziemią, w systemie korzeniowym. To właśnie tam toczy się najważniejsza walka o przetrwanie, wodę i pokarm. W naturze rośliny rzadko radzą sobie same; od milionów lat współpracują z grzybami, tworząc niezwykle skuteczny sojusz, który pozwala im przetrwać nawet w najtrudniejszych warunkach. Przeniesienie tej naturalnej metody do naszych ogrodów to jeden z najprostszych, a zarazem najskuteczniejszych sposobów na to, by rośliny były zdrowsze, silniejsze i znacznie bardziej odporne na błędy pielęgnacyjne.
To zjawisko, znane jako mikoryza, to nic innego jak przyjacielska wymiana usług pomiędzy rośliną a grzybem. Roślina dostarcza grzybom cukry, które produkuje w procesie fotosyntezy, a w zamian grzybnia, która rozrasta się w glebie znacznie szybciej i gęściej niż korzenie, dostarcza roślinie wodę i cenne minerały. Można powiedzieć, że grzyb działa jak potężny wzmacniacz zasięgu korzeni, docierając do szczelin i zasobów, które dla samej rośliny byłyby całkowicie niedostępne. Dzięki temu nasze krzewy czy drzewa są w stanie pobrać znacznie więcej fosforu i mikroelementów, co przekłada się na ich niesamowity wigor. Co więcej, rośliny „zamikoryzowane” wykazują ogromną odporność na suszę, ponieważ gęsta sieć strzępek grzyba potrafi wycisnąć wilgoć z ziemi nawet wtedy, gdy nam wydaje się ona już całkowicie sucha.
W nowoczesnych, często „sterylnych” ogrodach naturalna mikroflora glebowa jest bardzo uboga, dlatego warto wspomóc naturę i wprowadzić odpowiednie grzyby samodzielnie. Stosowanie gotowych szczepionek to inwestycja, którą wykonuje się tylko raz w życiu rośliny. Grzybnia raz wprowadzona do podłoża rozwija się razem z korzeniami przez kolejne lata, tworząc naturalną barierę ochronną. Grzyby mikoryzowe fizycznie blokują dostęp do korzeni szkodliwym patogenom, takim jak te wywołujące fuzariozę czy gnicie korzeni, co drastycznie zmniejsza potrzebę stosowania chemicznych oprysków doglebowych. Rośliny po takiej kuracji mają ciemniejsze, zdrowsze liście i znacznie lepiej znoszą przesadzanie, co jest kluczowe przy zakładaniu nowych rabat czy sadzeniu drzewek owocowych. To najczystsza forma ekologii – zamiast walczyć z naturą, zaczynamy z nią współpracować, wykorzystując mechanizmy sprawdzone przez tysiąclecia.
Aplikacja mikoryzy jest dziecinnie prosta, ale wymaga trzymania się jednej ważnej zasady: preparat musi mieć bezpośredni kontakt z korzeniem. Najlepiej robić to podczas sadzenia nowych roślin, nanosząc żel lub granulat bezpośrednio na bryłę korzeniową. W przypadku roślin już rosnących wystarczy zrobić kilka otworów w ziemi w zasięgu korzeni i tam zaaplikować szczepionkę. Ważne jest, aby dopasować rodzaj preparatu do konkretnej grupy roślin, ponieważ inne grzyby lubią się z borówkami i różanecznikami, a inne z iglakami czy warzywami. Po zabiegu warto na kilka tygodni ograniczyć stosowanie silnych nawozów mineralnych, szczególnie tych z dużą ilością fosforu, aby pozwolić symbiozie spokojnie się zawiązać. Zastosowanie tej metody to krok milowy w stronę ogrodu niskonakładowego, w którym rośliny same potrafią zadbać o swoje potrzeby, odwdzięczając się nam obfitymi plonami i pięknym wyglądem bez konieczności ciągłego biegania z konewką i nawozem.
To wydarzenie miało jasne przesłanie! Uczyć dzieci...
Szczególne podziękowania dla Joanny Naskręt. Od lat dzięki niej w Gminie Piaski zwierzęta mają zapewnioną godną opiekę.
Ona
11:34, 2026-02-09
Bez tych 200 tys. parafia może sobie nie poradzić?
Wazelinę tanio sprzedam 🤣
#znajomy
11:24, 2026-02-09
Bez tych 200 tys. parafia może sobie nie poradzić?
A to już kampania się rozpoczęła? ???🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Wyborca ze Starego..
11:21, 2026-02-09
Bez tych 200 tys. parafia może sobie nie poradzić?
Chodniki oblodzone ,drogi też ,pobocza nie wykoszone latem ale co tam grunt że płot będzie
Mieszkaniec Gostynia
11:19, 2026-02-09