Foto; Gostyn24/Fotomontaż/Canva
Za jej ojczyznę uchodzi Belgia, ale znana jest na całym świecie. Od niedawna produkowana jest też w Gostyniu, a dokładniej w „Czekolatorium”, jedynej w naszym powiecie czekoladziarni, gdzie powstają ręcznie robione, wyjątkowe praliny i czekolada, jakiej nie znajdziecie na sklepowych półkach
.Czekoladę można pokochać już od pierwszego kęsa, o czym przekonał się Mateusz Kokot. Dla niego stała się ona prawdziwą pasją i odmieniła jego życie. – Ponad 10 lat pracowałem jako analityk mediów. Przyszło wypalenie zawodowe, dlatego postanowiłem coś zmienić – mówi Mateusz, założyciel gostyńskiej pracowni czekolady „Czekolatorium” – miejsca, w którym własnoręcznie wytwarzane są wyjątkowe praliny– Jakieś dwa lata temu przez przypadek w Internecie natknąłem się na filmiki czekoladowej gwiazdy - Amaury’ego Guichona. Mniej więcej w tym samym czasie, też przez przypadek, trafiłem w telewizji na profesjonalną odsłonę popularnego programu o słodyczach. Tam jedną z konkurencji było wykonanie pralin. Do tej pory pamiętam, jak wielkie wrażenie zrobiły na mnie rzędy błyszczących i kolorowych pralin – wspomina Mateusz Kokot.

Od tego momentu zaczęła się jego przygoda z tworzeniem pralin, która szybko zamieniła się nie tylko w pasję, ale też sposób na życie. – Zacząłem się interesować wyrobem pralin. Najpierw z ogólnodostępnych materiałów. Na ich podstawie zrobiłem pierwsze czekoladki w domu – choć były smaczne, to proces produkcji urągał godności czekoladnika. Potem, uzbrojony w solidny zasób profesjonalnej wiedzy i wyposażony w kilka obowiązkowych akcesoriów, zrobiłem kolejną partię. Ta już była zdecydowanie lepsza jakościowo. Skoro smakowało znajomym i rodzinie, to może zacząć sprzedawać? – wspomina z uśmiechem Mateusz.
Tak powstało „Czekolatorium” – pracownia czekolady, która od kwietnia br. funkcjonuje w Gostyniu przy ulicy Zielonej 17 . Znaleźć w niej można przede wszystkim własnej receptury, ręcznie robione i zdobione praliny, wytworzone przy pomocy samych naturalnych składników, których proces produkcji po części zdradza nam jej właściciel. – Etap pierwszy to malowanie formy. Następnie do foremek wlewam rozpuszczoną i zatemperowaną czekoladę. Potem praliny są nadziewane, zamykane i chowane do lodówki – mówi Mateusz i dodaje, że najważniejszy w procesie powstawania pralin jest czas. – Sam proces jest dość pracochłonny, ale największym wyzwaniem jest czas. Czas, który jest bardzo krótki przy temperowaniu czekolady (odpowiednie przygotowanie czekolady, by była chrupka i dobrze wyglądała), a długi przy tężeniu nadzień (to nawet 24 godziny!) – dodaje założyciel pracowni.

W stałej ofercie „Czekolatorium” znajdziemy praliny o nadzieniu z marakui, wiśni, orzechów laskowych i migdałów czy ajerkoniaku. Dostaniemy tam również wyjątkowe tabliczki czekolady, która smakiem, konsystencją i zapachem zupełnie różni się od tego, co znamy ze sklepowych półek. Przyjmowane są również specjalne zamówienia na imprezy okolicznościowe. To świetny pomysł na prezent w postaci indywidualnie dobranej, pięknie prezentującej się bombonierki. – Realizuję też zamówienia większe i spersonalizowane, np. poczęstunek na imprezach czy podziękowania dla gości. Mogę wykonać niemal każdą ilość, kolorystyka również jest do ustalenia. Do opakowań, mogę dołożyć np. wstążkę lub zamówić specjalny nadruk w zaprzyjaźnionej drukarni – mówi Mateusz i zachęca do skorzystania z oferty specjalnej. – Termin ważności naszych produktów to około 2 tygodnie, dlatego takie praliny polecam zamawiać z wyprzedzeniem na konkretny dzień odbioru. Wtedy mamy pełną gwarancja, że zamówione wyroby będą świeże i z zapasem czasu do spożycia – podsumowuje założyciel wyjątkowej pracowni czekolady.
Ręcznie robione praliny i czekolady można zamawiać za pośrednictwem profilu "Czekolatorium” - pracownia czekolady, którego link znajduje się TUTAJ. Zamówienia przyjmowane są również pod numerem telefonu 532 535 548, a wkrótce będzie też można je kupić za pośrednictwem specjalnego sklepu internetowego. – W sklepie internetowym znajdować się będzie cały asortyment z mojej pracowni. Odpowiednio zapakowane praliny mogę bezpiecznie wysłać, gwarantując, że dotrą całe i pyszne – dodaje Mateusz Kokot, który ma jeszcze wiele innych czekoladowych pomysłów. – Sukcesywnie, chcę rozbudowywać zestaw maszyn do pracy i włączać do oferty nowe produkty. W planach, poza kolejnymi smakami pralin i tabliczek, są okazjonalne figurki (np. na Boże Narodzenie) i czekoladowe kule do mleka. Innych planów na rozwój nie będę jeszcze zdradzał, ale na pewno będzie smacznie i kolorowo – podsumowuje Mateusz.
Wszystkich, którzy cenią sobie wyjątkowy smak i chcieliby skosztować własnoręcznie robionych pralin, oblanych pyszną czekoladą zapraszamy na ulicę Zieloną 17 w Gostyniu. Pracownia czekolady „Czekolatorium” czynna jest od poniedziałku do piątku od godziny 11:00 do 17:00 a także w soboty w godzinach 10:00 - 14:00. Szczegółowe informacje znajdziecie TUTAJ.

Materiał partnera
Kto z NFZ wojuje, od NFZ ginie? Szpital może tylko ...
Wolą nie zadzierać... Obawiają się sądowego procesu. Gra idzie o duże pieniądze czyli nowa plandemia się szykuje hulajnogi do losowania będą.
💪🧯
01:09, 2026-01-22
Kto z NFZ wojuje, od NFZ ginie? Szpital może tylko ...
Lepiej lekarzy normalnych zatrudnić a nie jakieś pseudo panią dr która powinna być na emeryturze a ona w szpitalu sama potrzebuje opieki
Lol
01:07, 2026-01-22
Po 3 latach OSiR zmienia decyzję. Dyrektor mówi o ...
Na zdjeciu to Sasin?
Tak samo gupi
00:10, 2026-01-22
Spektakularny finał "mlecznej afery" Rozprawa będzie...
U nas mówia na tych kierowców i bambrów: Mleczni-Marynarze, którzy potrafią wydoić krowę i kran jednocześnie zachowując przy tym powagę godną chirurga.Byc może w końcu skończy się ich Mleczna Laguna.... WSTYD !!!
Baron rozcieńczalnik
23:05, 2026-01-21