Gdy wrócił do domu, na podwórku poczuł dym. Zaczął sprawdzać obejście. Najpierw budynki gospodarcze ze zwierzętami, potem stodołę. To tam paliła się słoma. Szybko podłączył węże i na własną rękę zaczął gasić pożar. Chwilę później zjawili się strażacy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz