Gdy wrócił do domu, na podwórku poczuł dym. Zaczął sprawdzać obejście. Najpierw budynki gospodarcze ze zwierzętami, potem stodołę. To tam paliła się słoma. Szybko podłączył węże i na własną rękę zaczął gasić pożar. Chwilę później zjawili się strażacy.
2014-09-13 09:22:55