Zamknij
REKLAMA

Z pozdrowieniami dla gostynian

11:11, 04.02.2019 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Ma na swoim koncie najróżniejsze role od księdza w "Pułkowniku Kwiatkowskim", Gebelsa w "Pitbullu", po Ferdynanda Kiepskiego w popularnym serialu "Świat według Kiepskich". Nic dziwnego, że jest uważany za jednego z najbardziej charakterystycznym polskich aktorów, bo dzięki swojemu talentowi potrafi zmierzyć się z każdą filmową i teatralną rolą. Wczoraj gostyńska publiczność mogła osobiście poznać aktora i przekonać się jak Andrzeja Grabowksiego  radzi sobie w roli stund - upera.

W minioną niedzielę, z programem "Żywot człowieka zabawnego" w Gostyńskim Ośrodku Kultury "Hutnik" wystąpił Andrzej Grabowski. Swoim występem udowodnił, że wie jak rozbawić publiczność. Podczas półtoragodzinnego występu w komediowym gatunku jakim jest stand-up poruszał wiele tematów. W dowcipny sposób wcielał się w różne postaci i komentował bieżące wydarzenia. Opowiadał o swoich przygodach w SPA, wycieczkach, nie zabrakło tematów związanych z erotyką czy góralskich mądrości.

Aktor rzadko udziela wywiadów, dla nas jednak zrobił wyjątek i odpowiedział na kilka pytań. Przyznał też, że świetnie czuje się w roli stand-upera. - Bardzo to lubię - mówił Andrzej Grabowski. - Czasami podczas Kabaretonu stoję za kulisami i wchodzi Jurek Kryszak, który gada godzinę. Ja się wtedy zastanawiam – "przecież normalny człowiek nie może tyle mówić". Nagle wchodzi Czarek Pazura i też gada godzinę, po nim Bałtroczyk i kolejna godzina. Potem wchodzie ja i gadam godzinę... - kontynuuje. - I to jest bardzo przyjemne. Wchodzę na scenę i czuję się tak jakbym był w jakimś nierealnym świecie. Do tego odczuwam taką władzę nad ludźmi... - śmieje się Grabowski. - Na przykład zrobię coś tak, że będą się śmiali, za chwilę przestaną, a teraz będą tylko się uśmiechać...I jeszcze raz dodam, że bardzo lubię to co robię pracując w teatrze, na scenie, przed kamerą...Jakoś tak w życiu moim się dziwnie złożyło, że robię to co lubię - mówił Andrzej Grabowski.

Andrzej Grabowski choć zawsze dobrze przygotowany do roli, nie stroni od improwizacji. - Zdarza mi się eliminacja pewnych testów, które są gorsze. Dopasowuję teksty, części z nich nie da się wyłączyć, ponieważ tworzą pewną całość - wyjaśniał aktor. Stwierdził również, że gostyńska publiczność świetnie się spisała. - Co prawda byłem oświetlony i mało co widziałem, ale po reakcjach mogę powiedzieć, że raczej dobrze się bawili. - mówił Grabowski.

Rozmawiając z Andrzejem Grabowskim nie sposób było pominąć  roli, która przyniosła ma ogromną popularność na szklanym ekranie -  postać Ferdka Kiepskiego w "Świecie według Kiepskich". Aktor w wielu wywiadach przyznał, że nie lubił tej postaci, w której został nieco zaszufladkowany, ale przezwyciężył tą niechęć. - Doszedłem do wniosku, że skoro gram to od 20 lat to nie mogę ludziom powiedzieć, że to nie moja rola. Dla niektórych do końca życia pozostanę Ferdkiem Kiepskim, czy ja tego chcę czy nie. Nie lubię tylko ja ktoś wrzeszczy na ulicy – "Ferdek chodź na piwo, albo na wódę". Tyle, że ja wódkę i piwo piję bardzo rzadko - zdradził Andrzej Grabowski, polski aktor filmowy, teatralny, artysta kabaretowy i wokalista.

Andrzej Grabowski w swoim programie kabaretowym zaskoczył i rozbawił fanów do łez. Występ artysty nagrodzono gromkimi brawami i widać było , że ludzie wychodzili z "Hutnika" w doskonałych humorach. Na koniec pozdrowił też mieszkańców Gostynia.

 

 

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (2)

miśmiś

2 2

"Z pozdrowieniami dla gostynian" - mieszkańcy Gostynia to Gostynianie - piszemy dużą literą. 08:45, 05.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

izaiza

1 0

Misiu, sprawdź w słowniku pisownię mieszkańców miast!!! A później zabieraj głos!!! 17:53, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone