Zamknij
REKLAMA

Jesteś dobrą czy złą matką?

13:35, 05.12.2018 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Jest na początku swojej przygody z macierzyństwem i nie jest jej wcale łatwo, a dobrych doradców dookoła nie brakuje. Na co dzień przeżywa całą gamę emocji - od euforii po depresję. Mowa o bohaterce spektaklu "One Woman Show. Nieprzykładna mama", w której niejedna z kobiet zapewne zobaczyła swoje lustrzane odbicie.

W sposób lekki, zabawny i inteligenty - tak o macierzyństwie opowiada spektakl "One Woman Show. Nieprzykładna mama" Widowisko oparte zostało na blogu Żanety Odolczyk, a główną rolę gra Katarzyna Maria Zawadzka - aktorka, trenerka aktorstwa, a przede wszystkim mama 5-letniej Marysi. W rozmowie z nami przyznała, że do roli nie musiała się tak bardzo przygotowywać, bo doświadczyła w życiu tego samego co jej bohaterka - Doświadczałam tego o czym opowiadam ze sceny - przyznaje Katarzyna Maria Zawadzka. - Chciałam to z siebie wyrzucić. Początkowo sama chciałam pisać tekst do monodramu, ale natrafiłam na blog nieprzykładna.pl Żanety Odolczyk, również mamy...Były tam teksty dokładnie takie jak chciałam, czyli śmieszne. Gdybym pisała osobiście byłoby dramatycznie o dramacie, a Żaneta Odoloczyk o dramacie życia codziennego młodej mamy napisała z jajem, zachowując przy tym prawdę - mówiła Katarzyna Maria Zawadzka.

Bohaterką monodramu jest kobieta o imieniu Milana, która doskonale zna powinności "przykładnej matki i żony", chociaż często jest ich przeciwieństwem. To znaczy, że jest złą matką? - "Nie słyszałam jeszcze o żadnym mężu, który umarł z głodu, bo nie miał obiadu do pracy, ani o rodzinie, która przykleiła się do brudnej podłogi" - mówiła ze sceny bohaterka monodramu, której niejednokrotnie przyszło konfrontować własne niedoskonałości z życzliwymi doradcami, a ci wiadomo wiedzą lepiej czemu dziecko płacze...

Kobiet, które doświadczały podobnych przeżyć, jak zauważa Zawadzka nie brakuje. Nie każda jednak decyduje się otwarcie o tym mówić. - Po spektaklach rozmawiam z rodzicami. Bardzo często mamy otwierają się i opowiadają o tym jak wyglądało ich macierzyństwo w początkowej fazie, czyli do pierwszego roku życia, gdzie najczęściej wszystko kręci się wokół tego malucha. - mówiła Katarzyna Maria Zawadzka.

Spektakl , który wystawiono na deskach gostyńskiego Hutnika zdaniem Zawadzkiej ma przełamywać tabu – bycia mamą swojego szefa. - Kobieta nie powinna czuć się winna mówiąc, że jest zmęczona albo zdenerwowało ją dziecko. (...) Macierzyństwo to nie są tylko różowe wstążeczki i uśmiech od ucha do ucha - kontynuowała. - Jeden z ojców napisał po obejrzeniu monodramu, że ten spektakl powinien być na NFZ razem z położną środowiskową, aby z barków młodej mamy zdjąć poczucie winy, że ona jest złą matka, bo ma ochotę odjeść od dziecka, iść na kawę z przyjaciółkami, zrobić sobie paznokcie. Nie może być tak, że ktoś powie - "tu masz trzymiesięczne dziecko, gdzie ty idziesz, siedź w domu, bo ono cię potrzebuje"...Matka jest tak samo ważna jak dziecko - podsumowała Katarzyna Maria Zawadzka.

(MiS)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone