W sklepach Dino ma odbyć się strajk ostrzegawczy. Taką zapowiedź opublikowała OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu. Akcja została wyznaczona na koniec kwietnia. Jeśli dojdzie do skutku, pracownicy mają wstrzymać się od pracy na dwie godziny.
Związkowcy przekonują, że decyzja o zaostrzeniu protestu zapadła po kolejnych napięciach w trwającym sporze zbiorowym. Ich zdaniem zarząd Dino nie prowadzi prawdziwego dialogu z pracownikami, a na mediacje nie wysyła osób, które mogłyby podejmować konkretne decyzje. W swoim komunikacie OPZZ zarzuca władzom spółki unikanie bezpośrednich rozmów i chowanie się za prawnikami. Według związku to nie pomaga w rozwiązaniu konfliktu, a wręcz go zaostrza.
Strajk ostrzegawczy został wyznaczony na 25 kwietnia 2026 roku. Jeśli dojdzie do skutku, pracownicy mają wstrzymać się od pracy na dwie godziny, od 12:00 do 14:00.Związkowcy zapowiadają, że jeśli nic się nie zmieni, możliwy będzie także strajk generalny, który mógłby sparaliżować pracę sklepów.
Tymczasem kolejne spotkanie mediacyjne zaplanowano na 27 kwietnia 2026 roku w Warszawie, w Centrum Dialogu Społecznego "Dialog". Przedstawiciele związku liczą, że tym razem po stronie spółki pojawią się osoby, które rzeczywiście będą mogły rozmawiać o rozwiązaniu sporu. Wśród najważniejszych postulatów związkowców są podwyżki wynagrodzeń, utworzenie Zakładowego Funduszu Socjalnego oraz zwiększenie zatrudnienia, które miałoby odciążyć obecnych pracowników.
W swoim stanowisku OPZZ porusza też inne problemy, które ich zdaniem mają występować w Dino. Chodzi między innymi o warunki pracy zimą, braki kadrowe, przeciążenie pracowników oraz sposób wykorzystywania monitoringu. Związkowcy wspominają również o sprawie Katarzyny Kiwerskiej, która miała wcześniej zgłaszać naruszenia przepisów BHP, a później została zwolniona.
Związek podkreśla, że nie zamierza odpuszczać i zapowiada dalsze działania, jeśli postulaty pracowników nadal będą ignorowane. Na razie mamy jednak do czynienia z zapowiedzią strajku i stanowiskiem strony związkowej. W opublikowanym komunikacie nie ma odpowiedzi zarządu Dino na te zarzuty.
Czy strajk będzie odczuwalny również w sklepach w Gostyniu? Z naszych informacji wynika, że raczej nie, ponieważ pracownicy miejscowych placówek najprawdopodobniej nie należą do OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu. To może oznaczać, że protest w Gostyniu raczej się nie odbędzie. Nie wiadomo jednak, jak sytuacja wygląda w innych sklepach na terenie powiatu gostyńskiego, a tych jest łącznie ponad 20.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"90285"}
::news{"type":"see-also","item":"90273"}
::news{"type":"see-also","item":"90258"}
11 0
Bardzo dobrze popieram
2 2
Stanąć wszędzie gdzie jest syf. Głównie dziadostwa na czachorowie.
9 1
Strajkować w każdym Dino tylko wtedy coś zyskacie. Wszystkich nie zwolnią! A jak będą chcieli zwolnic tych co strajkowali to sprawa do sądu skierować! W grupie siła!
3 1
Jak wszyscy będą strajkowac to nie będą mogli tego zlekceważyć bo co zrobią z towatem które nie może długo leżeć?
1 1
Trzeba o swoje zawalczyć.
1 0
A w Karolewie koło Borku ma powstać kolejny sklep.Tylko się cieszyć .A małe sklepiki sie pozamykają jeszcze chwila.
0 0
Nic nie zostanie z małych sklepów. Tylko molochy
0 0
Ja podziwiam pracowników dni ja wytrzymałam jeden dzień i wolę z dziećmi w domu siedzieć i tez gmina musi pomoc
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz