Jak wynika z ogólnopolskiego monitoringu cen detalicznych, w lipcu na 12 kategorii aż 8 podrożało, a 4 potaniały rok do roku. Średni wzrost wyniósł niecałe 12%. Z kolei w lipcu w zestawieniu z czerwcem towary zdrożały w sklepach o 3,5%. W relacji rocznej najbardziej poszły w górę produkty tłuszczowe – o ponad 38%. Mięso jest droższe o niespełna 33%. Natomiast największe spadki odnotowały owoce – o prawie 17%, a także napoje – o przeszło 6%. Liderem podwyżek jest cielęcina – ponad 66% na plusie, a na szczycie obniżek są jabłka – blisko 80% na minusie.
Cykliczny raport „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE RESEARCH, Hiper-Com Poland i Grupy AdRetail, wykazał, że w lipcu br. na 12 monitorowanych kategorii 8 zdrożało, a 4 potaniały w relacji rocznej. Proporcja pomiędzy wzrostem i spadkiem jest dość spora. Wszystko łącznie podrożało średnio o 11,9%.
– Ogólny wzrost cen w ciągu całego roku w dużej mierze ma związek z nowymi podatkami, jakie zostały nałożone na handel. Od stycznia br. koszty zakupów rosły niemal z miesiąca na miesiąc, a branża obserwowała, jak konsumenci zaczęli dochodzić do akceptowalnej granicy podwyżek – komentuje Karol Kamiński, współautor badania z centrum analiz Grupy AdRetail, wydawcy serwisu Ding.pl.
Z kolei patrząc na wzrost cen w miesięcznym zestawieniu, widać, że w lutym br. w stosunku do stycznia podwyżki wyniosły 10%, a w marcu w porównaniu do lutego – 0,03%. W kwietniu zanotowano obniżkę o 2,6%. Jednak w maju ceny poszły do góry o 6,2%, a w czerwcu spadły o 6%. Natomiast w lipcu w zestawieniu z czerwcem produkty podrożały średnio o 3,5%.
– Wychodzi na to, że w I półroczu - miesiąc do miesiąca ceny poszły w górę średnio o niecałe 2%. Uważam, że w II połowie br. w miesięcznej relacji będą one rosły o 4-5%, o ile nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego, np. nagły wzrost zachorowań na COVID-19. Wówczas wskazana prognoza może się pogorszyć o dodatkowe 2%. Największą dynamikę wzrostu zakładam na przełomie kwartałów – mówi Karol Kamiński.
Porównując wyniki z lipca tego i zeszłego roku, można zauważyć, że najbardziej zdrożały produkty tłuszczowe, bo aż o 38,3%. Na drugim miejscu znalazło się mięso ze wzrostem o 32,6%. Za nim są produkty sypkie – 15%, a kolejny jest nabiał – 14,8%. Jak tłumaczy Mariusz Dziwulski z Banku PKO BP,
duże podwyżki cen olejów na rynkach światowych, będące wynikiem wysokiego popytu i presji podażowej w niektórych krajach, generują wzrosty w przypadku art. tłuszczowych. Z kolei drożejące zboża podbijają ceny pasz i wzmacniają presję kosztową w produkcji zwierzęcej, przez co drożeje mięso.
– Dla Polaków szczególnie istotne są podwyżki cen mięsa. To najważniejsza pozycja w koszyku zakupowym statystycznego konsumenta. Wzrost w dużej mierze wynika ze spadku podaży. Na rynku drobiu grypa ptaków spowodowała straty. Potencjał produkcyjny został już częściowo odbudowany, ale ceny pozostają wciąż wysokie. Co ważne, niska baza II połowy ub.r. będzie działa w kierunku zwiększenia dynamiki podwyżek w kolejnych miesiącach – zapowiada Grzegorz Rykaczewski z Santander Bank.
Z kolei największe obniżki w relacji rocznej zanotowały owoce – o 16,6%. Na drugim miejscu znalazły się napoje ze spadkiem o 6,2%. Jak widać, różnica między dwiema kategoriami jest całkiem spora.
– Spadki cen owoców to wynik zwiększonej podaży i ograniczonego popytu. Przede wszystkim zapasy jabłek zebranych w sezonie 2020/21 były znacząco wyższe w lipcu br. niż ubiegłym roku. Dodatkowo tegoroczne zbiory mogą być lepsze niż w poprzednim okresie, co też wspiera podaż – stwierdza ekspert z Banku PKO BP.
Patrząc na poszczególne produkty, widać, że liderem wzrostów rok do roku jest cielęcina – 66,4%. W pierwszej trójce jest również olej – 55,1%, a także mąka – 43,9%.
– W produkcji zwierzęcej istotny wpływ na sytuację rynkową mają epidemia afrykańskiego pomoru świń i grypy ptaków. Istotny wzrost cen cielęciny wynika z małej podaży, gdyż popyt jest niewielki. Ponadto duży wpływ na ceny detaliczne ma sytuacja na innych rynkach, np. energii – wyjaśnia dr Piotr Szajner z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego.
Z kolei patrząc na produkty, których ceny najbardziej zmalały, widać jabłka ze spadkiem o 79,6%. Za nimi są ogórki ze znacznie mniejszą obniżką, czyli o 24,7%.
– Mocny spadek cen jabłek nie zaskakuje. Wysoka podaż, a za tym idąca niższa o blisko 48% niż w zeszłym roku cena skupu, umożliwiła sieciom zaproponowanie tak atrakcyjnych ofert. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku ogórków. W tym roku ich ceny również znacząco spadły już na etapie skupowania – zaznacza Julita Pryzmont, współautorka badania z Hiper-Com Poland.
Jak dodaje Karol Kamiński z Grupy AdRetail, z raportu wynika również, że w lipcu w stosunku czerwca potaniało 6 kategorii. Wśród nich należy wyróżnić warzywa – 12%, pieczywo – 10,2%, produkty sypkie – 10,1%, owoce – 6,4%, napoje – 4,9%, a także dodatki spożywcze – 4,5%. Natomiast podrożało dokładnie tyle samo kategorii, tj. produkty tłuszczowe – 16,2%, nabiał – 13,2%, używki – 9,4%, mięso – 3,5%, inne art. – 1,3%, a także chemia gospodarcza – 0,1%.
Dane pochodzą z cyklicznego raportu „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, który pokazuje średnią wartość cenową, notowaną miesiąc do miesiąca, tj. od stycznia do końca lipca br. Przedstawia też wyniki z lipca ubiegłego i tego roku. Przedmiotem analizy było 12 kategorii (Pieczywo, Nabiał, Mięso, Owoce, Warzywa, Produkty sypkie, Produkty tłuszczowe, Dodatki spożywcze, Używki, Napoje, Chemia gospodarcza i Inne art.) oraz 45 produktów. Do porównania łącznie zestawiono ponad 2,3 tys. marek, w tym przeszło 129 tys. cen detalicznych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience i cash&carry, działające w 16 województwach.
Źródło : MondayNews
Awaria w centrum Gostynia! Woda wydostawała się...
tego sie nie da ukryć zakamuflować nic widać woda zimą to jest po prostu jawne woda leci z rury zimą inaczej to są przecieki albo nadmiar wody i korupcji że rura nie wyczymała.
XXX
22:08, 2026-01-07
Awaria w centrum Gostynia! Woda wydostawała się...
Szef tego biura od dawna bluźni i opowiada niestworzone rzeczy i że pomagajom mu biale myszy ja to słyszałem i widziałem na żywo i nawet organy ścigania to potwierdzają, a na zdjęciu co widać zima mróz o wda źródł po d oknem na bank zanosi sie na apokalipse ta rudera się obali.
XXX
22:05, 2026-01-07
Smuty obraz rzeczywistości. Jeśli nic się nie zmieni...
A budowali kto ci co pisali czy nie którzy nie umieli pisać widać że pisać umiesz ale Historii to nie znasz Każdy był lekarzem, urzędnikiem i pisarzem tak jak ty to dziasja byś chodził do wychodka zy serduszkiem
Zbigniew
21:48, 2026-01-07
Wigilijny koszmar! Wyrzucił psa z samochodu i odjechał
Jakim trzeba być zwyrodnialcem, aby tak postąpić. Przecież to jest żywy organizm który tak jak człowiek czuje, ból, strach . Jest zima a co dzień w telewizji pokazują jak ludzie traktują zwierzęta.Umierają na łańcuchu zamarzając głodne, bez dachu nad głową. Co się w tym świecie dzieje? A w Polsce wszyscy mówią , że to katolicki kraj . Pytam gdzie empatia i miłość do braci mniejszych.
Biedny psina
21:28, 2026-01-07
12 4
Nic nie podrożało tylko złotöwka w galopujäcy sposöb traci na wartości przez wpompowywanie na rynek pieniędzy bez pokrycia ( NIEWYPRACOWANYCH UCZCIWIE ). Należy się tęgo zastanowić nad zröżnicowaniem walut w obiegu i tak np wynagrodzenia za uczciwä prace rozliczać w Złotöwkach natomiast wszystkie socjalne świadczenia w Cebulionach ktöre niech sobie tracą na wartości ile wejdzie
2 5
ty się tu marnujesz ekonomisto od siedmiu boleści !
5 0
popieram w 100%
3 0
NO ALE POWIEDZ SYNEK, KTO TYLE DOŁ?
6 2
Przy tyłu miliardach danych ludziom za darmo na biednego nie trafiło....ceny mogą rosnąć...pisda
8 3
Ja sie ciesze ze taka drożyzna. W koncu emeryty padna z glodu i nie bedzie komu glosowac na pìs, no i czarne pasibrzuchy tez z wagi straca. Swoja droga nie pasowaly osmiorniczki to teraz patrzcie jak wladza trufle tonami pochlania. Ale palac w warszawie dla króla orlenu wybudowany zostanie, no i urzedasy z Pip zamiast pracowac dostaja fory w postaci dluzszego urlopu - istne bogactwo w tym kraju.
9 2
Pieniądze na 500+ nie biorą się z powietrza.
3 5
Wszystko przez UE. A będzie jeszcze gorzej. Unia podwyższy prąd 5 razy. Polexit tylko może nas uratować
4 3
Polexit ci się marzy, niedoczekanie twoje pisuarze!
1 0
SKORO WSZYSTKO BROŻEJE PRZEZ UE TO DLACZEGO W NIEMCZECH ZA ZAKUP TAKICH SAMYCH PRODUKTÓW PŁACI SIĘ MNIEJ ANIŻELI W POLSCE???????????? WSZYSTKO PRZEZ ROZDAWALNICTWO - NA LEWO I PRAWO .
1 0
TAKA DROŻYZNA TO PREZ ZNIEUDOLNOŚĆ RZĄDZĄCYCH A NIE PRZE UE.
4 2
Gu.....pi jest