Wiadomości

Zamknij

Żądni ekstremalnych wrażeń - film

13:52, 24.04.2017 Aktualizacja: 03:35, 17.10.2025
1 Żądni ekstremalnych wrażeń - film

Grad, deszcz, a nawet grzmoty - taka aura panowała na kilka minut przed wielkim startem "Wesołej Czasówki MTB". Zawodników to zupełnie nie odstraszyło. Żądni ekstremalnych przejazdów bez chwili zawahania po kolei ruszali w trzynastokilometrową trasę naszpikowaną "niespodziankami".

Miłośnicy szybkiej jazdy na dwóch kółkach rywalizowali na trasie "Wesołej Czasówki MTB".  Wbrew pozorom przejazd nie był taki łatwy. - Nie można powiedzieć, że to łatwa trasa. Na zwodników czeka jazda po łączce pełnej wody, po piasku, będzie wąwóz z dwoma podjazdami i szybkimi zjazdami między drzewami. - opowiadał o "atrakcjach" na tarsie Radosław Frydryszak, prezes Gostyńskiego Klubu Rowerowego.   
Na ponad 13-kilometrowej trasie ze startem i metą w Starym Gostyniu (Kraina Orła Białego) rywalizowało 38 zawodników, których wyjątkowo kapryśna aura nie odstraszyła. - Jeżdzę na co dzeń, lubię to, bo mogę sie odstresować. Dziś emocje są inne, bo będę rywalizowac z innymi. Sama jestem cuiekawa jak to wypadnie. - mówiła Martyna Karolewicz z Brzezia. - Nie będzie tak źle, najwyżej zmokniemy. Nie ma sie co przejmowac na zapas. - kwitowali krótko stojący obok zawodnicy. Zawody rozgrywane były jako jazda indywidualna na czas, każdy zawdonik startował  z 2-4 minutowy opóźnieniem.
Najszybszym zawodnikiem "Wesołej Czasówki MTB" okazał się Tomasz Stelmaszyśki, który przejechał trasę w czasie 00:35:01. Drugie miejsce wywalczył Konrad Konkol (00:37:58), a trzecie Piotr Ratajczak (00:38:30). Wśród pań najszybsza była Renata Głód (00:46:44), drugie miejsce zajęła Magdalena Zimniak (00:52:00), a trzecie Justyna Konopczyńska (00:54:13). 

 

Miłośnicy szybkiej jazdy na dwóch kółkach rywalizowali na trasie "Wesołej Czasówki MTB". Wbrew pozorom przejazd nie był taki łatwy. - Nie można powiedzieć, że to łatwa trasa. Na zawodników czeka jazda po łączce pełnej wody, po piasku, będzie wąwóz z dwoma podjazdami i szybkimi zjazdami między drzewami - opowiadał przed startem Radosław Frydryszak, prezes Gostyńskiego Klubu Rowerowego, który był organizatorem sportowego wydarzenia.

Na ponad 13-kilometrowej trasie ze startem i metą w Starym Gostyniu (Kraina Orła Białego) rywalizowało 38 zawodników, których wyjątkowo kapryśna aura nie odstraszyła. - Jeżdżę na co dzień, lubię to, bo mogę się odstresować. Dziś emocje są inne, bo będę rywalizować z innymi. Sama jestem ciekawa, jak to wypadnie - mówiła Martyna Karolewicz z Brzezia. - Nie będzie tak źle, najwyżej zmokniemy. Nie ma się co przejmować na zapas - kwitowali krótko stojący obok zawodnicy. Zawody rozgrywane były jako jazda indywidualna na czas, każdy uczestnik startował z 2-4 minutowym opóźnieniem.

Najszybszym zawodnikiem "Wesołej Czasówki MTB" okazał się Tomasz Stelmaszyński, który przejechał trasę w czasie 00:35:01. Drugie miejsce wywalczył Konrad Konkol (00:37:58), a trzecie Piotr Ratajczak (00:38:30). Wśród pań najszybsza była Renata Głód (00:46:44), drugie miejsce zajęła Magdalena Zimniak (00:52:00), a trzecie Justyna Konopczyńska (00:54:13). Wszyscy otrzymali diamentowe kule. Dodatkowo każdemu uczestnikowi wręczono pamiątkowy bidon.

MiS

::video{"type":"single","item":"140"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

marzenie...marzenie...

0 0

pojezdzic rowerem -------- marzenie.......

16:14, 24.04.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%