Silny wiatr, środek dnia i rozpylane chemikalia – taki widok zaniepokoił jedną z mieszkanek Gostynia na tyle, że postanowiła napisać do naszej redakcji. Jak twierdzi, opryski prowadzone są regularnie w warunkach, które jej zdaniem zagrażają pszczołom, roślinom i przechodniom. Pyta wprost: dlaczego zwykły obywatel mógłby za coś takiego dostać mandat, a pracownicy miejscy robią to bezkarnie? Zapytaliśmy o to Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Gostyniu.
Do redakcji Gostyn24 wpłynęła wiadomość od mieszkanki, która zaniepokojona działaniami służb miejskich postanowiła zadać publiczne pytanie. Chodzi o stosowanie chemicznych oprysków w przestrzeni publicznej, które zdaniem naszej Czytelniczki przeprowadzane były w nieodpowiednich warunkach pogodowych.
– Jak to jest, że pracownicy służb miejskich stosują opryski w dzień, i to w dodatku w taki wietrzny dzień jak dziś? Dodam, że to nie jest jednorazowa sytuacja, obserwuję to i jest tak co roku. A przecież środki na chwasty są szkodliwe dla innych roślin i pszczół. Jak to jest, że zwykły Kowalski może zostać za to ukarany mandatem, a pracownicy miejscy robią to na legalu? – napisała mieszkanka Gostynia.
Z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Gostyniu. Odpowiedzi udzielił dyrektor Krzysztof Wojtkowiak.
– Opryski są wykonywane zgodnie z harmonogramem i przy użyciu środków dopuszczonych do stosowania na terenach zurbanizowanych. Warunki pogodowe są każdorazowo oceniane na miejscu. Nie zawsze chwilowy podmuch wiatru oznacza przekroczenie dopuszczalnych norm – podkreśla Krzysztof Wojtkowiak, dyrektor ZGKiM.
Jak zapewnia, pracownicy odpowiedzialni za opryski przeszli specjalistyczne szkolenia i działają według wytycznych producentów środków ochrony roślin.
– Stosujemy minimalne dawki, precyzyjnie dobrane do konkretnych lokalizacji, aby nie narażać osób postronnych ani środowiska. Zależy nam na utrzymaniu porządku w naszym mieście w sposób bezpieczny i odpowiedzialny – wyjaśnia Krzysztof Wojtkowiak.
Dyrektor odnosi się również do sugestii, by zrezygnować z oprysków na rzecz ręcznego usuwania chwastów, co zdaniem niektórych mieszkańców mogłoby być bardziej ekologiczne.
– Ręczne usuwanie chwastów, choć ekologiczne, w praktyce jest mało skuteczne na terenach miejskich. To bardzo czasochłonne, wymaga dużych nakładów pracy, a chwasty i tak odrastają po kilku dniach. Dlatego stosujemy środki selektywne, które pozwalają na szybsze i skuteczniejsze utrzymanie porządku – tłumaczy dyrektor ZGKiM.
Na koniec dodaje, że instytucja stara się ograniczać użycie środków chemicznych do absolutnego minimum.
– Działamy zgodnie z obowiązującymi przepisami i staramy się ograniczać opryski do niezbędnego minimum, z zachowaniem bezpieczeństwa dla ludzi i środowiska.
::news{"type":"see-also","item":"79099"}
::news{"type":"see-also","item":"79030"}
::news{"type":"see-also","item":"78927"}
::addons{"type":"alert"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
9 6
Dać tej pani narzędzia ręczne i niech pracuje !Pewno mieszka w bloku i zero pojęcia o opryskach !
7 3
Dobrze że ty się znasz
6 3
Pewnie rundup idzie o którego mieszczuchy do rolników mają pretensje ale jak w mieście leje się strumieniami to jest super
5 1
Jak ktoś mi znajdzie cytat gdzie urzędniczyna przyznał się do winy płacę 1000. Przeszli szkolenie haaaa, chyba u tego pana a co z pszczulkami. Napisał by że kończą robotę o 14 i kita, po nocach latać nie będą.
1 2
Jaki Twój pseudonim, taka wypowiedź. Aż przykro czytać Twój krótki wpis z takimi błędami ortograficznymi. Tobie to nawet złotówki bym nie dał.
2 1
Dawać to może twoja kobieta tobie na piwo, jeśli chodzi o błędy to ty jesteś takim właśnie. Powodzenia.
1 0
Troszkę nie na temat, ale nie wiem do kogo skierować temat. Na ul. Górnej przed blokiem nr 1 (a może i w innych miejscach) na pniach drzew lip, "zadomowiły się setki małych owadów , które tworzą ohydnie wyglądające kolonie. Przydałby się jakiś oprysk na na te pnie, bo ręcznie nie da się je usunąć.
2 0
rok temu opryski w taki dzien wykoywala firma zewnetrzna na zlecenie PKP i dam sobie reke obciąc że to szkodliwe bo pan opryskiwacz w masce z filtrami pracował i psikal starszej kobiecie pod nogi... doslownie... dzien był wietrzny i niie uwerze że to byl środek dopuszczony do uzytkowania w dzień wietrzny i w godzinach oblotu pszczół....
2 2
prosimy w takim razie o przedstawienie do wiadomości publicznej środków wykorzystywanych do oprysków w dzień- chętnie sie dowiem co nie szkodzi pszczołom i można używac podczas wiatru
z tego co się orientuję opryski, bez względu na rodzaj stosowanego preparatu, należy wykonywać wieczorem po oblocie pszczół. Dotyczy to zarówno herbicydów, fungicydów insektycydów jak i pozostałych środków ochrony roślin. Istnieją odpowiednie akty prawne, które regulują stosowanie oprysków.
Może wart powiadomić PIORiN aby skontrolował i podał do wiadomości, czy na danym obszarze doszło do nieprawidłowości.
0 4
Jeżeli w słoneczny dzień (kiedy pracują pszczoły) ktoś robi oprysk, należy zrobić zdjęcie, podać lokalizację i zgłosić, a wtedy tłumok pożegna się z dopłatami.
3 0
Urzędnik powie wszystko dla świętego spokoju, na pewno ma wytyczne do użycia takich środków, na papierku to pięknie wygląda, ale pracownicy i tak robią po swojemu i jak im pasuje. Poza tym są lepsze metody usuwania chwastów niż ich ręczne wyrywanie, tylko trzeba by było usiąść, pomyśleć, skonsultować, poświecić czas i wysiłek, a tego się urzędnikom na ciepłych posadkach nie chce robić. W USA takie środki jak Roundap już dawno wycofano z obrotu po wypłaceniu milionowych odszkodowań za nowotwory m.in. Trujecie tymi opryskami ludzi, pszczoły, zatruwacie wodę, którą potem pijemy. Czy ktoś przebadał gostyńską wodę na zawartość tych środków?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz