Zamknij
REKLAMA

Smutna informacja na koniec dnia. Zmarł Jan Peda - współwłaściciel słynnego gostyńskiego Auto-Muzeum. Miał 84 lata

21.41, 15.03.2022 . Aktualizacja: 10.58, 19.10.2022
Skomentuj Foto: Źródło: https://www.csw2020.com.pl/ arch. rodzinne/ fotomontaż G24
REKLAMA

Smutna informacja na koniec dnia. Zmarł Jan Peda - współwłaściciel słynnego gostyńskiego Auto-Muzeum, jeden z pionierów kolekcjonerstwa pojazdów zabytkowych w naszym kraju. Miał 84 lata.    

Jan Peda urodził się 13 czerwca 1937 roku w Poznaniu jako najstarszy z trójki synów Eryka i Jadwigi z domu Racławskiej. Ojciec był właścicielem ziemskim majątku w Nowej Wsi (gmina Gizałki, powiat pleszewski).

Dzieciństwo
Pierwsze lata życia spędził w rodzinnym majątku nad Prosną. Beztroskie dzieciństwo przerwał wybuch wojny .Po II wojnie światowej majątek został skonfiskowany na rzecz Skarbu Państwa. Ojciec został dyrektorem Państwowego Gospodarstwa Rolnego na ziemiach odzyskanych. Po dwóch latach rodzina Pedów przeniosła się na stałe do Leszna, rodzice podjęli pracę w Szkole Rolniczej na stanowiskach nauczycielskich. Jan Peda dorastał dzieląc czas pomiędzy naukę, zabawę z braćmi, kolegami, a przede wszystkim czytanie książek. Już wtedy interesował się szeroko pojętą techniką, lubił się uczyć, poznawać, odkrywać nowe rzeczy.

Edukacja
W latach 1945-46 uczęszczał do szkoły podstawowej w Grabie, a po przeprowadzce rodziców w latach 1946-47 uczył się Żelechowie. Po przyjeździe rodziny do Leszna kontynuował naukę w szkole podstawowej i w 1951 roku został jej absolwentem. Następnie wyjechał z Leszna do Oleśnicy, tam ukończył Technikum Mechaniczne, do którego uczęszczał od 1951 do 1954 roku.

Praca zawodowa
Po ukończeniu technikum podjął pracę w Państwowej Fabryce Wagonów we Wrocławiu. W roku 1966 poślubił Annę Mencweldowską i przeniósł się do małego miasta Gostyń, które leży około 70 km na południe od Poznania. Tu otworzył swój warsztat o specjalizacji konserwacja i naprawa pojazdów samochodowych. Praca w warsztacie, mimo że trudna, ponieważ na ówczesnym rynku brakowało części wymiennych i trzeba było wszystko naprawiać, sprawiała mu satysfakcję. Pociągała go jednak motoryzacja muzealna, marzył o zakupie zabytkowego auta.

Pasja
W roku 1968 Jan Peda zauważył stary, zabytkowy samochód stojący w krzakach niedaleko Śmigla. Postanowił go kupić. Dwa lata później stał się jego właścicielem. Była to amerykańska limuzyna Studebaker z 1928 r. Po odrestaurowaniu i przywróceniu „wrakowi” dawnej świetności, jeszcze tego samego roku pan Jan uczestniczył w zjeździe pojazdów zabytkowych w Warszawie i jak sam mówi, „tak to się zaczęło”. Jego życiem zawładnęła pasja. Każdy kolejny wyszukany pojazd wymagał mnóstwa pracy oraz swoistej wiedzy, którą trzeba było stale poszerzać. Trzeba było kompletować dokumentację, zdobywać, często z niemałym trudem, brakujące części. W kolejnych latach Jan Peda sukcesywnie powiększał kolekcję pojazdów i pod koniec lat siedemdziesiątych rozbudował halę muzealną. W latach dziewięćdziesiątych zbiory poszerzyły się o maszyny parowe, stare urządzenia rolnicze, a także fragmenty samolotów. W roku 2005 wybudowano kolejną halę muzealną. Dziś w rodzinnej kolekcji, liczącej 45 lat znajdują się samochody, które stanowią przekrój automobilizmu: najstarszy eksponat REO Gentelman’s Roadster pochodzi z roku 1908, „najmłodszy” Oldsmobile Cutlass Supreme wyprodukowano w 1979. Można tu także podziwiać lokomotywę oraz lokomobilę, ciągniki itp. Jan Peda jest ojcem trójki dzieci, ma syna Macieja oraz dwie córki Magdalenę i Zofię. W 1995 roku syn został współwłaścicielem warsztatu oraz auto-muzeum (http://www.peda-muzeum.org).Maciej Peda kontynuuje dzieło ojca. Prowadzi warsztat naprawczy, pozyskuje nowe pojazdy do muzeum, bo jak sam mówi, „jest dziedzicznie obciążony miłością do starego żelastwa wszelkiej maści”. W chwili obecnej odrestaurowania wymaga Lancia. Ważnym elementem tego hobby są zjazdy, na których spotykają się miłośnicy motoryzacji. Wymieniają się poglądami, dzielą doświadczeniami, prezentują swoje pojazdy. Corocznie syn pana Jana bierze udział w kilku zjazdach pojazdów zabytkowych w Polsce. Był także m.in. w Hiszpanii, Francji, w Niemczech, we Włoszech. Uczestniczył w Rajdzie Monte Carlo dla Samochodów Zabytkowych. Eksponaty z prywatnej kolekcji Pedów są wykorzystywane w produkcjach telewizyjnych, m.in. w „Sensacjach XX wieku”, czy w filmie o powstaniu wielkopolskim Bogusława Wołoszańskiego. W polskim filmie „Hiszpanka” (2014 r.) wykorzystano silniki lotnicze i części samolotowe, z kolei samochód MG TA (1937) został wykorzystany przy produkcji rosyjskiego filmu wojennego pt. „Ogłuszeni ciszą”. Premiera filmu odbędzie się w 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Morris Garrage „wystąpił” także w CDEW w filmie o Stanisławie Fenrychu.

Znaczenie postaci
Jan Peda jest jednym z pionierów kolekcjonerstwa pojazdów zabytkowych w naszym kraju. Peda pokazał, że pracowitość, wytrwałe dążenie do celu i przezwyciężanie trudności jest kluczem do realizacji marzeń. Ponadto dzięki jego pasji i fantazji młode pokolenie ma możliwość podziwiać unikatowe okazy zabytkowych aut i maszyn, a jednocześnie poznawać część historii automobilizmu. Kolekcja Jana i Macieja Pedy jest znana nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Źródło: https://www.csw2020.com.pl/

[ALERT]1647376713357[/ALERT]

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (10)

:(:(

18 1

Wyrazy współczucia dla całej Rodziny :( 22:23, 15.03.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

nie   rozumiemnie rozumiem

9 7

Informacja jest ważna ale po co te komentarze? Oj G24 to juz dno jak i inne lokalne portale. Dla was materialiści liczą się tylko odsłony za które otrzymujecie pieniądze. Medialna porażka . Trzeba być człowiekiem z sercem a nie pustym portfelem. Normalne media działają inaczej . Nie wypalił szał mięsny to nie zadziała inne zachowanie. Pamiętamy 22:45, 15.03.2022

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

Yetztu Yetztu

8 3

Czego się spodziewać po redakturach co przedtem garbowanymi skórami handlował 02:43, 16.03.2022


MariannaMarianna

5 3

Te „media” gostynskie wszystkie spisały od gościa który skopiował z jeszcze innej strony, ale chociaż wiedział i się postarał. Reszta po najmniejszej linii smutne i pokazujące poziom. Na dodatek podpisali się pod artykułem ????? Którego właściwie nie napisali. No ale podali źródło 06:13, 16.03.2022


Nie rozumiesz bo nieNie rozumiesz bo nie

7 8

Przecież tylko wasze trzy komentarze są idiotyczne i niepotrzebne. Reszta to wyrażenie uczuć po śmierci kogoś kogo się znało i szanowało. Chcecie się wypłakać, że wam w życiu nie wyszło, to załóżcie własne strony, prowadzicie je po swojemu i już. Tak wychodzicie na totalnych buraków, którzy chcą zaistnieć. Żal 07:30, 16.03.2022


I tenI ten

18 2

Wieczny odpoczynek ... [*] Człowiek z pasją przez duże P 22:50, 15.03.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

EdEd

19 3

To był bardzo pracowity człowiek. Typowy Wielkopolanin - szacunek..... 09:03, 16.03.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

fgfjafhkafgfjafhka

2 19

tylko zapomnieli napisać że dorobił się kosztem pracowników 15:03, 16.03.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

EdEd

11 1

Jakby nie jego pasja i pracowitość, to pracownicy sami mogli sobie iść do cukrowni na kampanię lub do PBRol do łopaty. A jednak woleli z nim pracować. 17:55, 16.03.2022


LuluśLuluś

3 0

Bardzo serdecznie dziękuję panu Janowi, za to , że zawsze mogłem korzystać z Jego hobby podczas wycieczki z uczniami Gimnazjum Nr 1 na lekcjach techniki. Spotkania były niesamowite !!! 21:38, 22.03.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%