Kontrole ruszyły w całej Polsce i obejmują tysiące właścicieli domów, również w Gostyniu. Sprawdzane są dokumenty, stan instalacji i częstotliwość wywozu nieczystości. Nieprawidłowości mogą kosztować właściciela nawet kilka tysięcy złotych, choć w Gostyniu, przynajmniej dotąd, urzędnicy i strażnicy miejscy częściej stawiali na pouczenia niż kary.
W wielu gminach w Polsce trwają wzmożone kontrole nieruchomości, które nie są podłączone do kanalizacji. Jak podaje portalsamorzadowy.pl, sprawdzane są przydomowe szamba oraz oczyszczalnie ścieków. To efekt obowiązujących przepisów, które zobowiązują samorządy do regularnego monitorowania gospodarki ściekowej. Brak takich działań może oznaczać dla gmin poważne konsekwencje finansowe, dlatego kontrole są dziś prowadzone częściej i dokładniej.
Podczas wizyt na posesjach urzędnicy oraz straż miejska weryfikują m.in., czy właściciel ma podpisaną umowę na wywóz nieczystości oraz czy posiada potwierdzenia opłat za te usługi. Kontrolowany jest również stan techniczny zbiorników, ich szczelność oraz to, jak często są opróżniane. Dodatkowo porównywane są dane dotyczące zużycia wody z ilością wywożonych ścieków. Duże rozbieżności mogą wzbudzić podejrzenia.
Brak wymaganych dokumentów, nieprawidłowości w użytkowaniu instalacji lub nielegalne pozbywanie się ścieków mogą skończyć się grzywną sięgającą nawet 5 tys. zł. Warto też pamiętać, że kontroli nie można odmówić. Urzędnicy mają prawo wejść na teren posesji, a w przypadku utrudniania czynności mogą wezwać policję.
W Gostyniu kontrole prowadzą pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego wraz ze strażnikami miejskimi. Jak mówi Dominik Gorynia, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu, takie działania są prowadzone na bieżąco, zarówno po zgłoszeniach mieszkańców, jak i z własnej inicjatywy urzędu.
W ubiegłym roku przeprowadzono w gminie Gostyń ponad 70 takich kontroli. W marcu tego roku były już trzy kolejne. Teraz, wraz z poprawą pogody, działania mają przyspieszyć. Jak zaznacza komendant, dotychczasowe tegoroczne kontrole nie wykazały nieprawidłowości. Także w ubiegłym roku nie było sytuacji, które zakończyłyby się mandatem czy decyzją administracyjną, choć nie obyło się bez pouczeń.
- W zeszłym roku nie było żadnego mandatu ani decyzji administracyjnej, ale było też kilkadziesiąt pouczeń. Później przeprowadzaliśmy rekontrole - mówi komendant Straży Miejskiej w Gostyniu.
Jak dodaje, celem takich działań nie jest od razu karanie mieszkańców, ale doprowadzenie do usunięcia nieprawidłowości.
- Nie chcemy, aby ludzie przy pierwszej kontroli mieli konsekwencje finansowe. Lepiej żeby te pieniądze zainwestowali i naprawili ten błąd - zaznacza komendant Dominik Gorynia z gostyńskiej Straży Miejskiej.
Kontrole obejmują nie tylko samo miasto, ale również tereny wiejskie w gminie Gostyń.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"90141"}
::news{"type":"see-also","item":"90093"}
::news{"type":"see-also","item":"90111"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz