W ramach opieki koordynowanej pacjenci będą mieli łatwiejszy dostęp do badań i konsultacji ze specjalistami. Mimo, że przepisy weszły w życie to realne zmiany, jak wskazują eksperci, pacjenci powinni odczuć w ciągu najbliższych miesięcy.
Nowe przepisy mają ułatwić ścieżkę diagnostyczną.
Pacjent nie będzie musiał iść do specjalisty, by otrzymać skierowanie na np. badanie dopplerowskie, holtera, spirometrię. Opieka koordynowana zakłada także większy dostęp do profilaktyki i edukacji, choćby w zakresie dietetyki.
- Pacjenci nie będą musieli odbywać wielu wizyt między różnymi przychodniami. Problem oczekiwania w długich kolejkach do specjalistów zostanie zredukowany. W założeniach jest także przyśpieszenie procesu diagnostyki najpopularniejszych chorób - podaje serwis Kobiece Inspiracje.
Nowelizacja przepisów wskazuje na kilka grup pacjentów.
Pierwszą z nich są osoby z chorobami serca - pacjenci z nadciśnieniem tętniczym, migotaniem przedsionków, przewlekłą chorobą niedokrwienną serca, niewydolnością serca.
Druga grupa to pacjenci z cukrzycą. W ich przypadku lekarz rodzinny będzie mógł zlecić wykonanie takich badań jak UACR (wskaźnik albumina/kreatynina w moczu) czy USG doppler naczyń kończyn dolnych.
Trzecia grupa to pacjenci z astmą i przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP). Czwarta grupa natomiast obejmuje pacjentów z chorobami tarczycy.
Choć nowelizacja rozporządzenia już weszła w życie (1 października) to eksperci wskazują, że pacjenci zmiany odczują nie wcześniej niż z początkiem listopada.
- Zmiany są, lecz na razie głównie na papierze. Przychodnie potrzebują czasu, żeby podpisać aneksy do umów, nowe umowy o współpracy - tłumaczy krajowa konsultant w dziedzinie medycyny rodzinnej profesor Agnieszka Mastalerz-Migas w rozmowie z Twoje Zdrowie RMF24.
"To była emerytura moja i żony" - mówił właściciel...
Brawo panie emerycie
Stif
10:11, 2026-01-05
Wizytówka Gostynia rozjechana przez... sanki?
od dawna mówiło się, że dzieci nie mają górki z której mogą bezpiecznie zjeżdżać, gdyby radni zainteresowali się projektem i tym że od zawsze tam dzieci zjeżdżały i będą zjeżdżać, to na pewno nie byłoby dzisiaj problemu, wystarczyło zostawić przestrzeń, zabezpieczyć wałem od strony ulicy. tyle mówi się o prawach dziecka, a tak naprawdę ta przestrzeń jest prawem dziecka, do zabawy, spędzania wolnego czasu na powietrzu o ile to możliwe. samo zdrowie. to ważniejsze niż 5 krzaków, które przecież w każdej chwili można przesadzić i przecież nie za półtora miliona, jak niektórzy tu opisują, bo dzieci nie rozjechały półtora miliona. jeśli zaś chodzi o tytuł na portalu, to jest skandaliczny, waszym zadaniem jest wyjaśniać różne sytuacje, a nie podgrzewać emocje i podziały
ent
10:00, 2026-01-05
Wizytówka Gostynia rozjechana przez... sanki?
Tak przy okazji, jak chcecie żeby wasze dzieci się dobrze bawiły bez możliwości przypadkowego zjechania na jezdnię i bez psucia sadzonek to polecam aleję niepodległości, duża górka, dużo dzieci, bez zjazdu na ulicę 😊
Dla bezpieczeństwa
00:58, 2026-01-05
Nowa droga, stary problem. Kilka miesięcy temu pozowali
Jaki powiat taka droga
Olaolaola
22:37, 2026-01-04
6 0
Kolejny idiotyczny pomysł niekompetentnych nieudaczników z kasty rządzącej ...ile to już razy miały kolejki być krótsze...i co ?....są dłuższe.....taka zasada jest w pisopolsce jeśli coś mówi Partia Idiotów Samych to właśnie będzie odwrotnie....przykłady? Węgiel inflacja inwestycje
7 0
Sztuczne ruchy, maskujące po prostu brak lekarzy. Przecież praktycznie całe poradnictwo specjalistyczne ambulatoryjne realizują formalni emeryci. Lekarze emeryci pracują prawie do śmierci, przykłady????? Dlaczego? Bo emerytury mają bardzo skromne.
6 0
Przekonałam się o ty na Garbarach zamiast tam mieć badania jak zwykle odesłali mnie do Gostynia gdzie USG piersi jest starsze niż węgiel wiem o tym gdyż takim samym USG pani na Garbarach prawie we mnie rzuciła i powiedziała że to jest do niczego .załamka
6 0
Co teraz będzie ludzie , średniowiecze i do lasu.