Zamknij
REKLAMA

Chcą wyjaśnić sprawę do końca

14:22, 30.09.2019 | MiS
REKLAMA
Foto: czytelnik

Tragiczna śmierć mieszkańca powiatu gostyńskiego. Pod Wrocławiem, podczas pracy zginął 27-letni Jakub. Mężczyzna miał zostać przygnieciony podczas rozładunku przez metalowe konstrukcje. Przyczyny i okoliczności tego feralnego zdarzenia wyjaśniają wrocławscy śledczy. 

Informację o tym co wydarzyło się pod Wrocławiem otrzymaliśmy od czytelników na Alert24. Niestety, wiadomość o śmierci 27-letniego mieszkańca gminy Pępowo potwierdził dziś asystent ds. prasowo-informacyjnych KMP we Wrocławiu. - Zgłoszenie o wypadku w podwrocławskim Mirkowie otrzymaliśmy 26 września około godz 12. Z ustaleń policjantów wynika, że podczas rozładunku metalowych elementów doszło do nieszczęśliwego wypadku w którym poszkodowany został 27-letni mężczyzna. Poniósł on śmierć na miejscu - mówi st. sierż. Krzysztof Marcyjan z asystent ds. prasowo-informacyjnych KMP we Wrocławiu.

Przez kilka godzina na miejscu zdarzenia pracowali policjanci Wydziału Techniki Kryminalistycznej, prokurator, przedstawiciel Państwowej Inspekcji Pracy oraz dozoru technicznego.

W jednym z wrocławskich serwisów informacyjnych pojawiły się informacje o tym, że 27-latek był pierwszy dzień w pracy i obsługiwał ładowarkę. Z tymi doniesieniami nie zgadza się najbliższa rodzina zmarłego. Ich zdaniem Jakub od wielu miesięcy był pracownikiem podgostyńskiej firmy, która obecnie realizuje zlecenie w podwrocławskim Mirkowie, a pracą w budownictwie zajmował się od kilku lat. Rodzina zaprzecza też, by mógł obsługiwać ładowarkę, ponieważ nie miał do tego uprawnień. Jak usłyszeliśmy będą dążyć do tego, by sprawę wyjaśnić do końca. Więcej informacji w tej sprawie podamy po rozmowie z prokuratorem nadzorującym śledztwo.

Jakub osierocił roczną córeczkę, pozostawił w żałobie narzeczoną oraz rodzinę i przyjaciół. 

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone