Na sygnale Gostyn24, kronika kryminalna, kronika policyjna

Zamknij
Ukradł przęsło ze stadionu, sprzedał na złom i zarobił na tym zaledwie kilkanaście złotych. Dla 28-letniego mieszkańca powiatu gostyńskiego ta z pozoru błaha kradzież skończyła się jednak znacznie poważniej niż mógłby pomyśleć. Sprawą zajął się sąd, który wymierzył mu karę aresztu.
Zmiany na ważnych stanowiskach w gostyńskiej komendzie stały się faktem. Podczas uroczystej zbiórki Komendant Powiatowy Policji w Gostyniu wręczył akty mianowania funkcjonariuszom, którzy obejmą nowe funkcje w Wydziale Prewencji, a także awans dla policjantki z ogniwa patrolowo-interwencyjnego.
Po południu w Karolewie (gmina Borek Wlkp.) zaroiło się od służb. Na skrzyżowaniu naprzeciwko remizy strażackiej zderzyły się dwa samochody osobowe. Wiadomo, kto zawinił i nie ustąpił pierwszeństwa.
Nie tylko kierowcy samochodów muszą liczyć się z konsekwencjami jazdy po alkoholu. Przekonał się o tym 41-letni mieszkaniec powiatu gostyńskiego, którego policjanci zatrzymali w Krobi podczas jazdy hulajnogą elektryczną. Badanie trzeźwości nie pozostawiło wątpliwości.
Blisko 1700 skontrolowanych kierowców i dwóch, którzy prowadzili po alkoholu - to bilans porannej akcji "Trzeźwy poranek", przeprowadzonej przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu po długim weekendzie świątecznym.
Jeszcze do niedawna nad rzeką przy ul. Strzeleckiej w Gostyniu zalegały gałęzie, stare elementy wyposażenia i inne odpady. Teraz widać już wyraźnie, że teren został uprzątnięty. To efekt interwencji Straży Miejskiej, po której właściciele pobliskiej posesji doprowadzili to miejsce do porządku.
Trwające święta wielkanocne dla wielu mieszkańców są czasem odpoczynku, rodzinnych spotkań i chwili wytchnienia od codziennych obowiązków. Nie dla wszystkich jednak jest to okres spokoju. Dla służb ratunkowych - policjantów, strażaków oraz ratowników medycznych święta, to również czas pracy. Tak było też dziś od samego rana.
Świąteczny weekend nie dla wszystkich zaczął się spokojnie. W Wielką Sobotę na jednym z gostyńskich skrzyżowań doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych. Był pech, były nerwy i interwencja służb, a jedna z uczestniczek trafiła do szpitala.
Wyrzucił odpady na teren zielony i najwyraźniej liczył, że nikt tego nie zauważy. Tym razem się przeliczył. Całą sytuację zarejestrował miejski monitoring, a strażnicy dotarli do sprawcy i ukarali go mandatem.
Uderzył w auto i odjechał, jakby nic się nie stało. Policjanci ustalili, kto siedział za kierownicą hondy, a kiedy dotarli do jego domu, wszystko stało się jasne. 36-latek był kompletnie pijany.
Prawo jazdy miał od niedawna, ale długo się nim nie nacieszył. 18-letni kierowca został zatrzymany przez policjantów po tym, jak na trasie Koszkowo-Studzianna znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Młody mieszkaniec powiatu stracił uprawnienia zaledwie kilka tygodni po zdaniu egzaminu.
Jeszcze wczoraj oszustwa mogły uchodzić za niewinny żart, bo kalendarz pokazywał 1 kwietnia i prima aprilis. Wiele instytucji, nawet publicznych... dobrze się przy tym bawiło. Dziś jednak nikomu nie wszystkim jest do śmiechu. Mieszkanka powiatu gostyńskiego przekonała się o tym bardzo boleśnie, tracąc aż kilka tysięcy złotych.
Wyrzucona na ulicę puszka po napoju, policyjna interwencja i mandat w wysokości 500 złotych. Tak zakończył się sobotni wieczór dla 17-letniego mieszkańca Gostynia, którego funkcjonariusze zauważyli w rejonie ulicy Młyńskiej. Sprawa wywołała emocje nie dlatego, że chłopak nie powinien ponieść konsekwencji. Jego rodzice nie mają co do tego żadnych wątpliwości. Pytają jednak, czy w tym przypadku nie dało się zareagować inaczej i czy kara nie była zbyt dotkliwa?
Chciał wynieść ze sklepu dwie butelki alkoholu warte niewiele...ponad 40 złotych. Skończyło się nie tylko na ujęciu przez ochronę, ale też na wyroku, który może wielu zaskoczyć.
Pijany kierowca, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i szybka reakcja służb. Obywatel Mołdawii, którego zatrzymali gostyńscy policjanci, nie tylko usłyszał wyrok, ale został też deportowany z Polski i przez pięć lat nie będzie mógł wrócić na teren naszego kraju ani do państw strefy Schengen.