Patrolując teren zauważyli samochód leżący w rowie przy krajowej dwunastce, a kierowcy nie było w pobliżu. Chwilę później policjanci zauważyli mężczyznę biegnącego w kierunku Płaczkowa. Ta sprawa szybko okazała się czymś więcej niż tylko niegroźnym zdarzeniem drogowym.
Wszystko rozegrało się na drodze krajowej nr 12 pomiędzy Golą a Płaczkowem. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu podczas patrolu zauważyli w rowie osobowego Opla. Przy samochodzie nikogo nie było. Chwilę później dostrzegli jednak mężczyznę biegnącego w kierunku Płaczkowa. Kiedy zapytali, czy potrzebuje pomocy, odpowiedział, że nie ma czasu rozmawiać. Był bardzo zdenerwowany, co wzbudziło podejrzenia policjantów.
- Policjanci nabrali podejrzeń. Umieścili 23 letniego mieszkańca powiatu gostyńskiego w radiowozie, wtedy przyznał, że to on kierował Oplem i że nie ma prawa jazdy. Funkcjonariusze wyczuli od mężczyzny charakterystyczny zapach narkotyków - informuje asp. sztab. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Tyle, że to był dopiero początek problemów 23 latka, bo podczas sprawdzania auta leżącego w rowie, policjanci znaleźli na tylnej kanapie saszetkę. W środku znajdował się woreczek strunowy z białą substancją oraz słoik z suszem roślinnym.
- Wstępne badania potwierdziły, że były to metamfetamina i marihuana. Łącznie policjanci zabezpieczyli ponad 40 gramów substancji zabronionych - dodaje rzeczniczka gostyńskiej policji
Funkcjonaiusze sprawdzili też stan mężczyzny narkotesterem. Badanie wykazało obecność amfetaminy oraz marihuany w jego organizmie, dlatego od 23 latka pobrano również krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Jeśli analiza krwi potwierdzi, że kierował pojazdem pod wpływem środków zabronionych, usłyszy kolejny zarzut, za który grozi do 3 lat pozbawienia wolności oraz sądowy zakaz kierowania pojazdami.
::addons{"type":"alert"}
1 0
Ciekawe czy się rozkraczy dla ratowania siebie
0 0
A co się paliło w sobotę wieczorem na ul. Nad Kania, było duże zadymienie i straz jechała.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz