Do groźnego zdarzenia doszło na terenie jednej z firm w Czachorowie. Zgłoszenie, które wpłynęło do strażaków, brzmiało bardzo poważnie, a jedna z osób została poszkodowana. 37-letni mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Poznaniu.
Zgłoszenie do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu wpłynęło 30 kwietna o godz. 12:53. Strażacy zostali poinformowani o możliwym wybuchu na hali produkcyjnej oraz jednej osobie poszkodowanej. Po przybyciu służb na miejsce okazało się, że poszkodowanym jest 37-letni mężczyzna. Był przytomny i kontaktowy. Doznał poparzeń twarzy oraz obu dłoni. Pierwszej pomocy, jeszcze przed przyjazdem strażaków, udzielali mu pracownicy firmy.
- Po naszym przyjeździe pierwszej pomocy udzielali pracownicy firmy. Strażacy udzielili osobie poszkodowanej kwalifikowanej pierwszej pomocy do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Następnie została ona przekazana ratownikom i przetransportowana śmigłowcem LPR do szpitala w Poznaniu - informuje kpt. Łukasz Hajduk.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna najprawdopodobniej został poparzony łukiem elektrycznym. Do zdarzenia doszło w rozdzielni elektrycznej, gdzie wykonywane były prace serwisowe. Poszkodowany prawdopodobnie zajmował się podłączeniami związanymi z agregatami prądotwórczymi. Według informacji przekazanych przez straż pożarną, mogła to być osoba z firmy zewnętrznej.
- Ta osoba znajdowała się w rozdzielni elektrycznej i wykonywała prace serwisowe, prawdopodobnie przy podłączeniach agregatów prądotwórczych. Najprawdopodobniej nastąpił łuk elektryczny, w wyniku czego osoba została poparzona - wyjaśnia oficer prasowy KP PSP w Gostyniu.
Łuk elektryczny to niebezpieczne zjawisko, które może wystąpić między innymi przy awarii instalacji elektrycznej lub zwarciu. Towarzyszy mu bardzo wysoka temperatura, silny błysk i ryzyko poważnych poparzeń. Dokładne okoliczności tego, co wydarzyło się w rozdzielni, będą jeszcze wyjaśniane.
Działania strażaków nie polegały na gaszeniu pożaru, ponieważ po przyjeździe na miejsce nie stwierdzono ognia. Ratownicy skupili się na pomocy poszkodowanemu oraz sprawdzeniu, czy w budynku nie występują dodatkowe zagrożenia.
- Nasze działania skupiły się na udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy osobie poszkodowanej oraz sprawdzeniu zagrożeń. Skupiliśmy się też na przewietrzeniu pomieszczenia rozdzielni. Po naszym przyjeździe nie zlokalizowaliśmy pożaru, dlatego nie podejmowaliśmy działań gaśniczych - dodaje kpt. Łukasz Hajduk, oficer prasowy KP PSP Gostyń.
Foto: Gostyn24

::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"91160"}
::news{"type":"see-also","item":"91118"}
::news{"type":"see-also","item":"91100"}
3 0
Jestem pełen podziwu jak można manewrować słowami aby nie padła nazwa firmy , to jest to rzetelne dziennikarstwo brawo!
2 0
firma na f
1 0
Niedaleko jak wczoraj był artykuł o pewnej firmie której nazwa padła nawet w tytule dzisiaj ,o nieeee za duża firma ,nie możemy 🤣🤣🤣🤣
1 0
Łuk no no ja myślałem że łuki to indianie , a nadal są łuki no z łuku to no no łuk to no no
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz