Z końcem grudnia w gostyńskiej komendzie straży pożarnej doszło do kolejnych zmian kadrowych. Na zaopatrzenie emerytalne przechodzi zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Gostyniu asp. sztab. Marek Maśliński. Podczas porannej zbiórki strażak po raz ostatni zdał służbę, kończąc wieloletnią drogę zawodową w podziale bojowym. - Straszny smutek i żal, bo kończę robić to, co naprawdę lubiłem - mówi asp. sztab. Marek Maśliński z PSP Gostyń.
W trakcie uroczystej zbiórki komendant powiatowy przedstawił życiorys odchodzącego funkcjonariusza. Asp. sztab. Marek Maśliński całą karierę strażacką spędził w podziale bojowym, systematycznie awansując zarówno na kolejnych stanowiskach, jak i w stopniach. Jest absolwentem Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie, którą ukończył w 2001 roku. W gostyńskiej jednostce pełnił kolejno funkcje dowódcze. Był dowódcą zastępu, dowódcą sekcji, a przez 14 lat zajmował stanowisko dowódcy zmiany. Przez ostatnie dwa lata pełnił funkcję zastępcy dowódcy JRG.
W rozmowie z naszym portalem przyznał, że decyzja o odejściu nie była łatwa, tym bardziej, że pierwotnie zakładał dłuższą służbę.
- Bardzo ciężko. Tym bardziej, że to nie jest tak do końca mój wybór, przeważyły kwestia zdrowotne i taką decyzję musiałem podjąć. Miałem plan, by pracować do maja 2031 roku - mówi asp. sztab. Marek Maśliński.
Jak podkreślał nie zamierza "odcinać się" od aktywności, choć wiele zależy od tego, jak ułoży się leczenie.
- Wszystko zależy od zdrowia, ale jestem dobrej myśli. Pozostaje instruktorem pływania, kończę studia, także planów jest jeszcze dużo - powiedział i zapewnia też, że nadal chce pozostać związany z OSP.
Pytany o to, jak będzie wspominał lata służby, nie miał wątpliwości, że była to praca, którą po prostu lubił, o której zawsze marzył.
- Jak się ma najlepszą robotę na świecie, jak się robi to, co lubi, to można ją wspominać tylko dobrze. To było coś, co zawsze chciałem robić... To nie była tylko praca - mówi asp. sztab. Marek Maśliński i nie ukrywa emocji związanych z zakończeniem służby. - Straszny smutek i żal, bo kończę robić to, co naprawdę lubiłem. Te wyjazdy, to wszystko, to gdzieś zawsze jest w człowieku - przyznał.
W czasie służby został wielokrotnie uhonorowany odznaczeniami. Otrzymał brązowy, srebrny oraz złoty medal za zasługi dla pożarnictwa, brązowy i srebrny medal „Zasłużony dla ochrony przeciwpożarowej”, a także srebrny medal za długoletnią służbę.
Łącznie Marek Maśliński ma za sobą 32 lata pracy i 26 lat służby. Zakończenie jego drogi zawodowej stało się jednocześnie momentem zmian w strukturze dowódczej jednostki. Kierownictwo komendy podjęło decyzję o mianowaniach na wyższe stanowiska służbowe, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2026 roku. Na stanowisko zastępcy dowódcy JRG mianowano asp. sztab. Przemysława Janickiego. Nowym dowódcą zmiany został asp. sztab. Mikołaj Rybakowski. Funkcję zastępcy dowódcy zmiany obejmie asp. Krystian Ceranka, natomiast dowódcą zastępu został mianowany mł. asp. Arkadiusz Skrzypczak.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"86167"}
::news{"type":"see-also","item":"86013"}
::news{"type":"see-also","item":"86125"}
7 0
Dużo zdrowia Panie Marku!
9 0
DlaMarka nie bukiecik kwiatów a bukiet i szlak usłany różami, nie jedno życie uratował ❗️❗️❗️❤️❤️❤️❤️to człowiek o wielkim sercu to człowiek umiejący pomagać bezinteresownie 🌷
7 0
Brawo ,brawo ,ukłony dla Ciebie Maras ,byłeś jestes i będziesz najlepszy w tym co robisz ,zdrowia życzę by nie szwankowało i spełniałeś marzenia ,raz jeszcze ogromne brawa♡♡♡♡♡♡
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz