Jeden z samochodów biorących udział w wyścigu na gostyńskim kartodromie wypadł z toru i uderzył w grupę młodych osób. Kilkoro z nich zostało poszkodowanych. Tym razem to były tylko ćwiczenia, niestety strażacy muszą borykać się z podobnymi przypadkami w życiu codziennym.
Zajęcia odbywały się na gostyńskim kartodromie i miały za zadanie doskonalenie współpracy między służbami ratowniczymi podczas zdarzeń z wieloma poszkodowanymi osobami. Ćwiczyły zastępy Państwowej Straży Pożarnej i OSP Daleszyn, których pojazd w zeszłym tygodniu włączono do podziału bojowego. - Jest to ich pierwsze takie działanie związane z ratownictwem - mówił Michał Pohl, zastępca komendanta KP PSP w Gostyniu. Pozorantami w wypadku byli uczniowie klasy mundurowej Zespołu Szkół Rolniczych w Grabonogu. Na miejscu byli też ratownicy medyczni firmy Nakon-Med z Gostynia. Ich zadaniem było przygotowanie pozorantów do odgrywania swoich ról oraz udzielenie informacji zwrotnej dotyczącej postępowania w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy dla strażaków biorących udział w ćwiczeniach.
Zadaniem strażaków było jak najszybsze udzielenie pomocy i zapewnienie bezpieczeństwa osobom poszkodowanym. Funkcjonariusze ewakuowali uczestników wypadku oraz wyciągali tych, którzy nie mogli wyjść o własnych siłach. - Ratownicy medyczni, z którymi współpracujemy, dokonali pozorowania poszkodowanych. Po odczytaniu, jakie mają parametry życiowe, podejmowali procedury medyczne. W scenariuszu przyjęliśmy, że karetki są niedostępne przez około 30 minut - mówił Michał Pohl, zastępca komendanta KP PSP w Gostyniu.
Na szczęście tym razem to były tylko ćwiczenia, a nie tragedia w prawdziwym życiu.
To już 8. serduszko w tej rodzinie! Do końca świata...
Szkoda ze wszystkie media zapomniały o organizatorach i jednego z najstarszych organizatorów i WOŚP w regionie czyli strażaków z OSP w Goli bo media chyba o nich zapomniały
Adaś
21:45, 2026-01-25
Tyle się dzieje, że trudno wybrać jedno miejsce!
Do internauta: bardzo mądre słowa piszesz, tylko nie wiem czy wyborcy pisu to zrozumieją, oby tylko nie dosięgła ich ręka sprawiedliwosci i nie byli kiedyś w potrzebie zdrowotnej oni sami lub ich rodziny, dobro zawsze będzie oddane. A ludzie pisu są zawistni i bardzo źli nie udzieliliby nikomu pomocy.
Pixi
21:25, 2026-01-25
Serce z lodu robiło ogromne wrażenie! Ale zimna woda...
Po h... j te petardy w niebo tyle kasy wyj ....e to jest chore
Junek
19:44, 2026-01-25
Mur przy Farze "trzyma się" na palach. Decyzja na sesji
Gmina dokłada się do remontu. A czy nie jest to powiązane ze sprzedażą miastu przez Farę łąk, gdzie budowane są bulwary? Ten cały wielki obszar miasto dostało za grosze. (7000zł - siedem). Czy taka była umowa burmistrz - proboszcz?
ocua
18:30, 2026-01-25
2 0
Sięgający dna sposób na zaintersowanie artykułem....
0 1
Kolumna trzech aut straży pożarnej jechała Ogrodową i wzdłuż Kani w stronę Toru Kartingowego !!! Droga wzdłuż Kani dziurawa niczym ser szwajcarski !!! Tylko pieszo można tam przejść omijając dziury.Rowerem , z wózkiem dziecięcym i samochodem przemieszczać się tym bulwarem nadrzecznym przemieszczać się NIE MOŻNA !!! Teren wokół Góry zamkowej od strony Kani to teren rekreacyjno-spacerowy oraz miejsce koncertowe (np. Dni Gostynia ) !!!!
2 0
Majom chopoki potencjał!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz