Na drodze Pleszówka - Brzezie, w nocy z piątku na sobotę doszło do przerażającego wypadku. Auto stanęło w płomieniach. Kierowca w ostatniej chwili opuścił wrak.
Ja informują dziennikarze Pleszew24.info, dyspozytor KP PSP w Pleszewie otrzymał zgłoszenie o wypadku samochodu osobowego w Pleszówce (gm. Gołuchów) w nocy z piątku na sobotę. W wyniku zdarzenia doszło do zapalenia się pojazdu. Kierującemu udało się w ostatniej chwili opuścić pojazd.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia, strażacy zastali palący się samochód osobowy, który wcześniej uderzył w drzewo. Na szczęście kierujący pojazdem opuścił go przed przybyciem naszej ekipy i nic mu się nie stało. Strażacy podali prąd piany i ugasili pożar – mówi portalowi Pleszew24.info mł. kpt. Artur Burchacki.
Foto: st. asp. Jacek Nowak

Jak wskazuje, kierowca po zdarzeniu był w szoku, co nie dziwi biorąc pod uwagę okoliczności i skutki uderzenia. Można sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby został w samochodzie wskutek blokady drzwi albo utraty przytomności.
- Przed przybyciem Zespołu Ratownictwa Medycznego, strażacy udzielili kierującemu wsparcia psychologicznego - dodaje A. Burchacki.
W trakcie prowadzenia czynności przez straż pożarną ruch na drodze był zablokowany. Na miejsce zostały skierowane dwa zastępy z JRG w Pleszewie.
::addons{"type":"alert"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
0 1
Mozna się tylko domyślać co by się stało.... Ze co ze niby by zamarzł? Qur.... Kto to pisze!!!
1 0
a czyta dureń
0 0
Pewnie elektryk one się szybko zapalają
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz