Czy zdarza Ci się ostatnio wpatrywać w przestrzeń i zadawać sobie pytanie: „czy to już wszystko, co miało mnie w życiu spotkać?”. Być może dawny ogień i entuzjazm gdzieś się wypaliły, a w ich miejsce wdarła się natrętna chęć, by rzucić dotychczasowe obowiązki i uciec na przysłowiowy koniec świata. Tego rodzaju myśli, pojawiające się najczęściej po przekroczeniu czterdziestego roku życia, to klasyczny zwiastun kryzysu wieku średniego. Nie musi to być jednak powód do paniki. Wbrew negatywnym stereotypom, ten egzystencjalny wstrząs może stać się doskonałym punktem wyjścia do głębokiej, pozytywnej przebudowy własnego życia.