Aż trudno wyobrazić sobie przez co musiała przejść ta suczka. Na szczęście na swojej drodze spotkała ludzi, którzy nie przeszli obojętnie. Wychudzone i zagubione zwierzę trafiło pod opiekę Stowarzyszenia "Noe". Wolontariusze mają nadzieję, że suczka przeżyje, bo woli walki jej nie brakuje i proszą o pomoc w walce o życie zwierzaka.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz