Ulicami Gostynia przeszedł "Holy Wins", czyli Pochód Świętych. Barwny korowód dzieci przebranych za aniołów, pastuszków, świętych pokonał tym razem trasę ze Świętej Góry do gostyńskiej Fary. Wszyscy podążali za relikwiami świętych. Była muzyka i śpiew, ale też modlitwa za tych, którzy odeszli, a na koniec msza święta i bal w Domu Katolickim
4 7
Tak bal świętych nie ma świętych, to jest tylko kult. Wymysł kleru. Morderca nie będzie święty i nie pójdzie do nieba tylko do piachu.
0 1
Frekwencja coraz niższa. Jeszcze 10 lat i kk aut!