Zdziwienie, radość, a nawet strach. Tak najmłodsi mieszkańcy Wycisłowa przeżyli niedzielne popołudnie, kiedy nieoczekiwanie do ich drzwi zapukał ON! W czerwonym kubraczku, z długa brodą, laską oraz głośnym dzwonkiem. Miał jeszcze trzech pomocników, woźnicę i konia. Przybył nie na saniach, ale w bryczce na używanych „zimówkach”, przez co się spóźnił. A o kim mowa?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz