Kiedy kalendarz zaczyna sobie z nas żartować, nikt nie może czuć się bezpieczny. Najpierw kusi cukrem, potem straszy przesądem, a na końcu wystawia rachunek za uczucia. Trzy dni, trzy nastroje i trzy różne scenariusze. A pośrodku tego my, próbujący wszystko jakoś przeżyć i się dostosować.
Wczoraj 12 lutego obchodziliśmy hucznie Tłusty Czwartek, czyli narodowy dzień zawieszenia rozsądku. Liczenie kalorii zostało przeniesione na bliżej nieokreśloną przyszłość, kolejki do cukierni były dłuższe niż te do lekarza, a w wielu miejscach dyskusje - Ile zjadłeś?. Z budyniem czy powidłami?. Z marketu czy z cukierni?
Dziś mamy piątek trzynastego. Ten sam człowiek, który wczoraj z uśmiechem sięgał po czwartego pączka, dziś ostrożnie omija studzienki kanalizacyjne i patrzy podejrzliwie na czarne koty. Przesąd? Oczywiście. Ale tak na wszelki wypadek lepiej nie podpisywać dziś żadnych ważnych umów i nie sprawdzać stanu konta.
A jutro 14-lutego mamy Walentynki. Dzień, w którym nawet najtwardsi sceptycy nerwowo przypominają sobie, że koniecznie trzeba kupić kwiaty. Bo można nie wierzyć w pecha, można nie wierzyć w kalorie, ale brak bukietu dla ukochanej, może być znacznie gorszy niż oba te zjawiska razem wzięte.
I tak to wygląda, gdy kalendarz bierze nas na krótką smycz. Najpierw udajemy, że nie widzimy kalorii, potem udajemy, że nie wierzymy w przesądy, a na koniec udajemy, że o Walentynkach pamiętaliśmy już od tygodnia. A tak naprawdę. To kalendarz wygrywa, my tylko próbujemy dotrwać do poniedziałku. Dobrego weekendu dla wszystkich.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"87650"}
19 5
Jutro dzień rżnięcia
2 7
Tylko rączkę sobie dobrze nadmaruj abyś nie miał odcisków biedna zakompleksiona istoto 😂
5 5
Chyba ty masz doświadczenie z rączkami ,bo ja mam w co się wbijać
1 4
Ja nie mam potrzeby o tym mówić to jest moja prywatna sprawa a ty mając taka potrzebę potwierdzasz że jesteś bardzo zakompleksiony i musisz światu udowadniać i masz ewidentnie z tym problemy. Musisz zgłosić się do specjalisty bo problem z wiekiem będzie ci się tylko pogłębiał 🙂
3 1
Pierwsza i najważniejsza sprawa niczego nie muszę ! Bądź tak dobry i przestań się bawić w internetowego terapeutę mówiącego innym co jest dla nich dobre a co nie ,bo widzę że masz ogromną potrzebę pouczania i ingerowania w życie innych ,przypominam że to ty odniosłeś się do mojego komentarza ,a nikt cię o to nie prosił
1 5
Epstein Przypominam że jesteś na forum i jeśli piszesz kompromitujące dla siebie komentarze narażasz sie na jeszcze większe ośmieszenie dlatego teraz nie płacz ze ktoś trafnie zdiagnozował twój problem z nieudaną próba dowartościowania swojej osoby. Zresztą już sam nick świadczy o zaburzeniach. Miłego leczenia
0 5
On powinien mieć nick nie epstein tylko stulejarz ha ha ha
4 1
Doceniam próbę sarkazmu, ale następnym razem spróbuj uzbroić go w odrobinę sensu. Wtedy może zaboli
4 1
To urocze, że tak bardzo starasz się brzmieć inteligentnie. Naprawdę, prawie Ci się udało
0 2
Epstein Moją intencją nie było aby zabolało ale teraz wiem że zabolało i przepraszam za to. Jestem tylko ciekaw co kierowało tobą aby nadać sobie taki nick? Chyba kierownik miał rację ze kompleksy i chęć dowartościowania się a ja tylko dodaje ze jesteś stulejarz ha ha ha Głodnemu chceb na myśli jeśli wiesz co to znaczy ha ha
1 1
Chętnie bym z Tobą polemizował, ale widzę, że brakuje Ci amunicji merytorycznej, a strzelanie do bezbronnych nie leży w mojej naturze. Miłego dnia
0 3
Koledzy rozjechali Cie merytorycznie zostałeś bez argumentów
3 1
Patrząc na ten wasz duet, trudno nie odnieść wrażenia, że mamy tu do czynienia z komedią pomyłek. Kierownik tak bardzo zaplątał się w roli domorosłego psychologa, że zapomniał o najważniejszym: stawianie diagnoz w internecie to najwyższa forma projekcji własnych deficytów intelektualnych. Im częściej używasz słowa 'leczenie', tym bardziej widać, jak bardzo uwiera Cię fakt, że ktoś śmiał podważyć Twoje wybujałe ego. Próbujesz brzmieć jak profesor, a kończysz jako internetowy kaznodzieja z kompleksem zbawiciela.
Z kolei Egon to smutny przykład emocjonalnego echa – nie ma nic do powiedzenia, więc pokrzykuje z tyłu, licząc na akceptację 'szefa'. Te Twoje 'ha ha ha' i wyzwiska o 'stulejarzach' to nie argumentacja, to werbalne machanie rączkami przez kogoś, kto merytorycznie został w blokach startowych.
Panowie, wasz 'rozjazd merytoryczny' polega na tym, że jeden udaje mądrego, a drugi udaje, że mu wierzy. Stworzyliście sobie kółko wzajemnej adoracji, bo w starciu na argumenty jeden na jeden po prostu byście zniknęli. Proponuję wyłączyć tryb 'internetowego terapeuty' i 'osiedlowego cwaniaka', bo na ten moment jedyne, co tu zdiagnozowaliście, to własną bezradność w dyskusji. Bez odbioru – szkoda mi znaków na tłumaczenie wam rzeczy oczywistych.
0 3
Epstein Nie używaj słów których nie znasz znaczenia, jaka merytoryka z twojej strony? Zadałem proste pytanie co kierowało tobą aby dać sobie taki nick ,,Epstein,, ? Co trzeba miec w głowie aby pisać,,Jutro dzień rżnięcia,,? Proste pytanie a ty tutaj piszesz jakies wywody aby udowodnić że jednak jesteś odrobinę intelignetny? Skoro nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie ja robię to za ciebie jesteś zwykły stulejarz masz problemy w pewnych sprawach i musiałeś sie tym pochwalić w internecie aby odreagowac. Widzisz miałeś możliwość milczenia ale nie skorzystałeś w niej możliwości. Człowieku tylko się ośmieszasz.
2 1
Fascynuje mnie, z jaką zaciekłością próbujesz analizować cudzy nick i wpisy, jednocześnie kalecząc logikę i zasady własnego języka. To urocze, że tak desperacko domagasz się 'odpowiedzi na proste pytania', podczas gdy jedynym Twoim celem jest prymitywna próba poniżenia kogoś, kogo najwyraźniej nie potrafisz zrozumieć.
Merytoryka to dla Ciebie słowo obce, bo zamiast dyskutować o faktach, bawisz się w osiedlowego psychoanalityka, który każdą próbę użycia więcej niż trzech zdań złożonych nazywa 'wywodami'. Skoro intelektualna dyskusja Cię przerasta i budzi w Tobie taką agresję, to faktycznie – pozostań przy swoich 'ha-ha' i wyzwiskach o 'stulejarzach'. To bezpieczny poziom, na którym nie musisz się martwić o to, że czegoś nie zrozumiesz.
Twój problem polega na tym, że tak bardzo chcesz mnie ośmieszyć, iż nie zauważasz, jak sam stajesz się definicją kogoś, kto 'miał możliwość milczenia, ale z niej nie skorzystał'. Próbujesz mnie 'diagnozować', a jedyne co tu widać, to Twoją własną frustrację i obsesję na punkcie cudzego życia intymnego i nicków. Naprawdę, wejdź głębiej w ten temat – to tylko potwierdza, kto tu ma największy problem z 'odreagowaniem'.
Mogę Ci to narysować, jeśli słowo pisane nadal stanowi dla Ciebie barierę nie do przejścia. Na razie jednak skończmy tę farsę, bo walka na argumenty z kimś, kto jako jedynej broni używa słowa 'stulejarz', to jak gra w szachy z gołębiem – i tak tylko przewrócisz pionki i narobisz bałaganu, myśląc, że wygrałeś. Miłego trwania w swoim ograniczonym świecie.
0 3
Epstein Ale ciebie nie trzeba ośmieszać ty sam to robisz dużo lepiej. Tylko chciałem sie dowiedzieć co tobą kierowało dając sobie taki nick ,,Epstein,, a ty sie tyle rozpisałeś byle tylko na proste pytanie nie odpowiedzieć. Jestes przegrywam.
6 1
Niesamowite, jak bardzo zafiksowałeś się na punkcie mojego nicku. Czy Ty naprawdę potrzebujesz instrukcji obsługi do wszystkiego, czego nie rozumiesz na pierwszy rzut oka? Twoja bezradność intelektualna i ta desperacka potrzeba uzyskania odpowiedzi są wręcz wzruszające.
Skoro tak bardzo boli Cię to, że nie dostajesz wyjaśnień, na które według siebie zasługujesz, to mam dla Ciebie radę: przestań tupać nóżkami. Nie odpowiadam na pytania osobom, które jedyne co mają do zaoferowania, to słownictwo na poziomie przedszkolnego agresora. Jesteś tak przewidywalny w tym swoim wyzywaniu od 'przegrywów', że aż nudny.
Ewidentnie brakuje Ci paliwa, skoro w kółko mielisz to samo pytanie, na które i tak nie potrafiłbyś zrozumieć odpowiedzi. Pozwól więc, że zostawię Cię z tą Twoją frustracją – świetnie się w niej prezentujesz.
0 3
Epstein Musze Cie zmartwic bo ktoś kto daje sobie nick ochydnego przestępcy sexualnego na dzieciach nie jest wstanie mnie w żaden sposób obrazić także daremne twoje wysiłki odbiegające całkowicie od tematu ale to tylko potwierdza ze bardzo dobrze odnajdujesz i identyfikujesz sie w tej roli. Także nie wstydz sie teraz swojego nicku niech wszyscy wiedzą...
3 1
To fascynujące, że tak bardzo podnieca Cię cudzy nick, że aż przypisujesz mi życiorys – to się nazywa kliniczna obsesja. Twoja próba bawienia się w moralizatora jest tak samo autentyczna, jak Twoja inteligencja. Skoro tak namiętnie drążysz temat 'identyfikowania się', to Twoje zafiksowanie na przestępstwach seksualnych mówi o Tobie znacznie więcej, niż byś chciał. Jesteś po prostu intelektualnym dnem, które nie mając nic do powiedzenia, próbuje grać kartą moralności. Wytrzyj pianę z ust i przestań skomleć o moją uwagę
0 4
Epstein A dlaczego uważasz ze moje pytanie skąd pomysł na taki nick jest niezasadne, odpowiadasz tylko samymi inwektywami, przypisujesz mi złe rzeczy a samo nadanie sobie nicku którego sie teraz tak wstydzisz ,,Epstein,, uważasz za coś zupełnie norlamego? Chociaż teraz widzę ze jednak powoli dociera do ciebie ze nazwałeś sie Epsteinem czyli chorym przestępcom secualnym na dzieciach i widać to nje przypadek...tweee ochota
0 4
Jejku z tym Epsteinem jest gorzej niż źle. Nie piszcie z tym psycholem od już w innych tematach zwariował
3 1
Patrzę na was i widzę duet idealny: jeden udaje świętego inkwizytora z obsesją na punkcie cudzych nicków, a drugi – Kierownik – desperacko próbuje zwołać posiłki, bo sam nie potrafi wykrztusić nic poza 'on zwariował'.
Skoro tak bardzo drżysz na myśl o nazwisku 'Epstein', to gratuluję poziomu lęku – widać, że wystarczy siedem liter, żebyście dostali drgawek i zaczęli biegać w kółko z płaczem. Wyciąganie karty 'moralności' to ostatni bastion kogoś, kto w dyskusji został sprowadzony do poziomu parteru i właśnie w nim urządza sobie teraz histerię.
Kierownik, Twoje nawoływanie, żeby ze mną nie pisać, to najpiękniejszy certyfikat Twojej bezsilności. Po prostu przyznaj, że zabrakło Ci argumentów już trzy posty temu i teraz jedyne, co Ci zostało, to próba zrobienia ze mnie 'wariata', żebyś mógł zachować resztki twarzy. Jesteście po prostu nudni w tej swojej przewidywalności. Jeden obsesyjnie węszy podteksty, których nie rozumie, a drugi tchórzliwie ucieka pod skrzydła 'innych tematów'. Żegnam was, panowie – wasz limit kompromitacji na dziś został wyczerpany.
3 1
Zabawne, że Kierownik potrzebuje zaledwie 120 sekund, żeby zacząć bić sobie brawo. Ten wasz 'tłum' jest tak samo autentyczny jak wasza merytoryka. Rozmawianie z samym sobą pod moimi postami, żeby stworzyć iluzję poparcia, to już nie jest tylko brak argumentów – to desperackie wołanie o pomoc. Naprawdę myślałeś, że nikt nie zauważy tej taniej ustawki w 2 minuty? Samotność w sieci musi być straszna, skoro musisz tworzyć sobie internetowych kolegów, żeby nie czuć się przegranym w dyskusji. Gratuluję, właśnie ośmieszyłeś się podwójnie.
0 4
Epstein Zostałeś tutaj rozjechany i zostały ci tylko usmieszki które dopiero co uważałeś za brak argumentów. Czyżby samozaoranie? I tak nie zrozumiesz Epsteine kaftan bezpieczeństwa i wracaj na salę psychiatryka
3 0
Widzę, że desperacja osiągnęła zenit. Próba kopiowania moich własnych argumentów o 'samozaoraniu' i 'braku merytoryki' to uroczy dowód na to, że Twój proces myślowy właśnie się zawiesił.Naprawdę myślisz, że ktoś się nabierze na ten teatrzyk, w którym Kierownik i jego 'moralny' alter-ego nawzajem sobie przytakują? Rozmawianie z samym sobą pod moimi postami, żeby nie czuć się tak bardzo zmiażdżonym, to już nie jest brak argumentów – to stan, na który faktycznie przydałaby się fachowa pomoc, o której tak namiętnie wspominasz.
Zostawiam Cię w tym Twoim dwuosobowym pokoju z jednym krzesłem. Bij sobie dalej , jeśli to jedyny sposób, byś poczuł choć przez chwilę, że nie przegrałeś tej rozmowy .
1 3
Epstein No musisz być strasznie samotny aby pisać nocami pod nickiem chorego, ochydnego przestępcy sexualnego na dzieciach pod nickiem Epstein. Ale widzę ze powoli wyciągasz wnioski z lekcji pokory którą tutaj dostałeś i przestałeś używać tego ochydnego nicku. Widzisz różnica między nami jest taka ze mi nawet do głowy by nie przyszło aby dać sobie taki nick ,,Epstein,, to jak kpienie sobie z tragedii dzieci jaka je spotkała to jest dla mnie nie do pomyślenia a tobie przyszło to z wielką łatwością niejako ochrzcić sie ,,Epsteinem,, i dumnie pisać pod tym nickiem te swoje marne wypociny. Mam nadzieję ze wyciągniesz z tej lekcji jakieś wnioski na przyszłość, widzę ze juz powoli jest mały promyczek nadzieji bo dotarło do ciebie jakim wstydem było pisanie pod tym nickiem. Nie musisz dziękować za te lekcje 😀
3 0
Twoje próby udzielania 'lekcji pokory' są tak samo groteskowe, jak fakt, że od kilkunastu godzin jedynym paliwem dla Twojego egzystencjalnego smutku jest analiza mojego nicku. Naprawdę myślisz, że Twoje moralizatorskie tyrady o tragediach dzieci robią na kimkolwiek wrażenie? Wykorzystujesz tak niskie chwyty tylko dlatego, że w starciu na argumenty zostałeś zmielony i wypluty. To nie jest troska o dzieci – to Twoja ostatnia, rozpaczliwa próba odzyskania resztek godności, którą tu straciłeś.
Fascynuje mnie Twoje zafiksowanie: analizujesz mój nick, sprawdzasz godziny moich wpisów, dorabiasz do tego ideologię i jeszcze sam sobie bijesz brawo z drugiego konta (Kierownik). To Ty jesteś tutaj jedyną osobą, która ma niezdrową obsesję na punkcie nazwiska przestępcy – ja go używam jako nicku na forum, Ty uczyniłeś z niego treść swojego życia i jedyny temat, na który potrafisz 'dukać' te swoje pseudo-moralne kazania.
Różnica między nami jest faktycznie ogromna: ja kontroluję tę dyskusję i bawię się Twoją bezradnością, a Ty wijesz się w konwulsjach, próbując wmówić światu, że właśnie udzielasz lekcji. Jesteś po prostu intelektualnym karłem, który wspiął się na taboret 'moralności', bo z poziomu podłogi, na którym leżysz, nikt Cię nie słyszał. Nie sil się na więcej, bo każde Twoje kolejne słowo to tylko głośniejsze skomlenie o uwagę.
1 2
Epstein Ale to nie ja pisze o ,,rżnieciu ,, pod nickiem ,,Epstein,,. Sam zobacz jak cię prowadze, najpierw zawstydziłem cię z tym nickiem ,,Epstein,, to przestałeś pisać a teraz znowu sprawiłem ze do niego wróciłeś. Tyle sie tutaj pocisz a nie zauważyłeś ze rozgrywam cię w ,dwóch zdaniach,, jak małe dziecko. Ty biedaku cały czas moralizujesz a sam sobie cały czas wystawiać oceny jaki to inteligent jesteś a jedyne argumenty z twojej strony to inwektywy nic więcej. Naprawdę tego nie zauważyłeś stary? Zostałeś tutaj upokorzony z tym swoim żałosnych nickiem który sam wybrałeś pokazując swoje kompleksy. Dlatego udowodniłeś ze jesteś STULEJARZEM jal to pisałeś? ,, mam w co wkładać,, no nie wątpię ha ha ha ha
1 2
Do Epsteina Ja uciekłem? Wyobraź sobie pajacu ze niektórzy w tym kraju muszą pracować aby utrzymać takich darmozjadów jak ty co całe dnie wylewają swoje frustrację w internecie aby podnieść swoje ego. Ty jesteś chory lecz sie pajacu
2 0
To zdumiewajace, jak Twój umysł rozpaczliwie buduje sobie alternatywną rzeczywistość, w której cokolwiek 'rozgrywasz'. To, co nazywasz 'prowadzeniem mnie', w psychologii nazywa się mechanizmem obronnym wyparcia – Twoje ego jest tak strzaskane, że musisz wmawiać sobie zwycięstwo tam, gdzie wszyscy widzą jedynie Twoją obsesję.Zauważyłeś, że od kilkunastu godzin jedynym sensem Twojego istnienia jest analiza siedmiu liter mojego nicku? To już nie jest dyskusja, to Twoja osobista trauma. Fakt, że tak namiętnie cytujesz moje słowa o 'rżnięciu' i 'wkładaniu', obnaża Twoją własną frustrację seksualną, którą teraz próbujesz na mnie wyprojektować. Każdy Twój 'ha ha ha' to nerwowy tik kogoś, kto czuje, że traci grunt pod nogami.
Twoja próba 'zawstydzania' mnie jest tak samo skuteczna, jak próba gaszenia pożaru benzyną. Im bardziej skaczesz wokół tego tematu, tym bardziej pokazujesz, jak bardzo ten nick Cię zdominował i jak bardzo czujesz się ode mnie mniejszy. Jesteś jak ten smutny pies, który szczeka na przejeżdżający pociąg, myśląc, że pociąg ucieka przed nim. Prawda jest taka, że to ja pozwalam Ci tu jeszcze skomleć, tylko dlatego, że Twoja desperacja stała się dla mnie ciekawym studium przypadku klinicznego narcyzmu w fazie upadku.
Jesteś zdiagnozowany, ośmieszony i zostawiony z własną żółcią. Każdy Twój kolejny wpis będzie tylko potwierdzeniem, że to ja trzymam smycz, a Ty wykonujesz kolejne fikołki na moje życzenie. Daj z siebie jeszcze raz to swoje 'ha ha' – pokaż wszystkim, jak bardzo Cię to boli.
0 1
Epstein Ja wiem że twoje ograniczenie nie jest wstanie tego pojąć ale ja nie analizuje twojego nicka tylko zależności i przesłanki psychiczne które skłoniły Cię do użycia tego właśnie nicka. Już ci pisałem że cały czas opisujesz swoje własne życie i możesz tutaj pisać te bajki o wielkim twoim zwycięstwie intelektualnym itd ale to ty nadaleś sobie nick Epsteina a ty swoimi wywodami tutaj dałeś tylko potwierdzenie moim przypuszczeniom że nie ma tutaj żadnego przypadku w tym że akurat taki nick sobie nadałeś. Przypominam że to ty tutaj się cały czas nieudolnie bronisz że nie masz już nic wspólnego z przesłaniem siłowego nicka. Stary ty musisz się leczyć bo wystawiłeś się na pośmiewisko a teraz włączyłeś wszystkie mechanizmy obronne kiedy ktoś ośmielił się cię skompromitować. Taki zbok nie jest wstanie mnie w żaden sposób obrazić
0 1
Epstein Ja rozumiem że twoje ograniczenie umysłowe nie jest wstanie pojąć że ja nie analizuje twojego nicka tylko przesłanki jakie skłoniły cię do jego użycia. Nie potrafiłeś tego wyjaśnić to zrobiłem to za ciebie w bardzo skuteczny sposób. A twoje ogłaszanie się zwycięzcą jak to dowaliłeś itd tylko świadczy że masz kompleksy i musisz w życiu cały czas coś udowadniać. Jesteś chorym człowiekiem co udowodniłeś wybierając sobie taki nick a potem nie potrafiłeś tego wyjaśnić wyzywając tylko pytającego. To twoja reakcja obronna bo zostałeś zagoniony z ślepy kąt zboku. Twee brzydzę się tobą i nie przypisuje tego innym bo prawdy nie zmienisz to ty jesteś Epstein czubku 😂😂😂
0 1
Epstein Ale ci się doslato nawet plusiki które sam sobie dawałeś nie pomogły. Nawet mi cię szkoda
1 12
Epstein Już sobie ulżyłeś 🤣🤣🤣 ja nie mogę co za czubek ha ha ha ha 🤣🤣🤣 Przypomnę ze ja tylko grzecznie zapytałem cie skąd pomysł na taki nick a ty odpowiedziałeś wielką agresja. Pewnie ten stulejarz tak cie zabolał stąd taka reakcja a przyznam ze bardzo dobrze opisujesz swoje życie i wszystkie kompleksy szczegółowo tutaj opisałeś i nawet zdiagnozowałeś swoją chorobę 🤣🤣🤣 Ale zboczony psychol
6 0
Ta seria emotikon to jedyny sposób, w jaki Twój mózg potrafi teraz zagłuszyć narastającą frustrację. Każde Twoje 'ha ha' to graficzny odpowiednik drżenia głosu kogoś, kto właśnie zdał sobie sprawę, że został publicznie obnażony jako intelektualne zero.
Piszesz o mojej 'agresji'? To, co czujesz, to nie moja agresja, tylko Twój własny dyskomfort poznawczy. Boli Cię to, że rozbiłem Twój prymitywny światopogląd chłodną logiką, na którą nie potrafisz odpowiedzieć niczym innym, jak wyzwiskami o 'psycholach'. Twoja próba kreowania się na 'grzecznie pytającego' jest wręcz groteskowa w obliczu rynsztoka, który tu zaprezentowałeś.To fascynujące, że tak uporczywie wracasz do słowa 'stulejarz'. W psychologii nazywamy to fiksacją analno-fazową Twoje obsesyjne skupienie na seksualności i inwektywach z nią związanych jasno wskazuje, gdzie leży źródło Twoich własnych, głębokich kompleksów. Projektujesz na mnie swoje życiowe niepowodzenia, bo tak jest Ci łatwiej znieść fakt, że w tej dyskusji pełnisz jedynie rolę worka treningowego.
Zauważ jedno: ja analizuję Twoje mechanizmy obronne, Ty – analizujesz mój nick i wymyślasz przezwiska. To jest ta przepaść, której nigdy nie przeskoczysz. Jesteś tak przewidywalny, że Twoja następna odpowiedź prawdopodobnie znów będzie zawierała emotikony i kolejne wyzwisko. Potwierdź moją diagnozę i zrób to jeszcze raz. Daj nam wszystkim sygnał, że Twoja jedyna linia obrony to infantylny bełkot człowieka, który został bez słów. Kończę tę obserwację kliniczną – jesteś już po prostu nudnym przypadkiem.
0 1
Epstein Przeepustaka w psychiatryku ci się skończyła ? I po co ci to było? Lepiej mogłeś tam siedzieć i nie wychodzić czubku 🤣🤣🤣
0 0
Ale d....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz