Tłusty Czwartek co roku wygląda podobnie, jedni polują na "te najlepsze” najlepiej z lokalnej cukierni czy piekarni, inni liczą przede wszystkim na ilość korzystając z promocji w marketach. Różnica zaczyna się przy kasie, bo cena zależy od tego, czy wybieramy klasyka, a może inny smak, czy pączek jest z pudrem, lukrem, czy inną posypką.
W gostyńskich piekarniach cena pączków od niespełna 4 zł za sztukę. To zazwyczaj pączki klasyczne, przygotowywane na świeżo, z solidnym nadzieniem i wyraźnie cięższe od tych promocyjnych w marketach. Są też propozycje bardziej dopieszczone, z kremami lub innym nadzieniem, które potrafią kosztować ponad 8 zł. za sztukę. Bo tu płaci się za smak, świeżość i jakość, a Tłustego Czwartku, być świętem, a nie słodką "zapchajdziurą”.
- Z piekarni są świeże i pyszne - usłyszeliśmy od jednej z klientek, zapytanej, dlaczego wybiera lokalną piekarnię, a nie market. Na pytanie, czy zaryzykowałaby "marketowego” za parę groszy, odpowiedziała krótko. - Nie, absolutnie - dodaje.
Jeśli ktoś jednak myśli inaczej i stawia na ilość, to koniecznie powinien odwiedzić najbliższe markety, które prześcigają się dziś w cenach. Pączki w marketach sprzedawane są pojedynczo i w zestawach, a ceny zależą od wariantu i wielkości opakowania. W praktyce im większy pakiet, tym taniej wychodzi sztuka. Do tego dochodzą wyprzedaże końcówek i wtedy pojawiają się oferty, które brzmią jak żart. Na zdjęciach widać pączki z marmoladą w opakowaniach po 12 sztuk przecenione nawet do kilku groszy za opakowanie, z ceną schodzącą do symbolicznych...5 gr. za sztukę.
- Biorę w markecie, bo liczy się da mnie ilość, proste - usłyszeliśmy od klienta jednego
I tu pojawia się zasadnicze pytanie - czy aby na pewno warto? Bo promocja za grosze kusi, ale w Tłusty Czwartek raczej nie chodzi tylko o to, żeby było tanio, ale żeby było smacznie, a pączek pączkowi nie jest równy. Jeden może być miękki, pachnący i porządnie nadziany, a inny mały i suchy, słabo nadziany, ale w świetnej cenie.
Kto więc stawia na jakość, powinien zajrzeć do lokalnej piekarni lub cukierni, nawet jeśli zapłaci więcej. Kto stawia na ilość, wybiera market, W jednym i drugim przypadku warto jednak zachować rozsądek i umiar. Chociaż jak mówią, w Tłusty Czwartek kalorii nie powinno się liczyć.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"87548"}
::news{"type":"see-also","item":"87545"}
::news{"type":"see-also","item":"87542"}
8 6
Tylko marketowe i to następnego dnia jak są po 30 gr tylko na tyle mnie stać
2 8
Współczuję, ale mam radę. Weź się do roboty to sobie kupisz te dobre :)
8 6
Zatem za poprzedników głodem przymierałeś. Drożyzna, dwucyfrowa inflacja i cyrk. Rozumiem że do koszyczka podczas mszy też nie wrzucasz i w kopertę księdzu nie dajesz.
1 1
Nina Do Emeryt Daliście się nabrać że takie kupuje ale widziałem jak całe rodziny 800+ plus wywozili pączki z tablicą Mendelejewa i się zachwycali i oblizywali. Także może trochę mniej pogardy a ja rozkoszuje się prawdziwymi pączkami
2 7
Czemuś biedny... Bo dziś są po 5 groszy i ty chcesz kupować jutro po 30 groszy. Starość nie radość
2 1
To była ściema dałeś się nabrać pobudka i smacznego za 30 gr
13 1
Myślę że gdyby cena paczków w cukierni oscylowala około 2zl, co i tak znacznie przewyższałoby koszt produkcji, nikt by nawet nie pomyślał o tych papierowych z marketow, a cukiernie sprzedałby ich pięć razy więcej. Niestety, ceny jak z kosmosu a najlepszym przykładem cukiernie jak np. JokeR, płać o płacz.
11 0
Faktycznie. Odlecieli tam z cenami. Za wszystko. A porcje myszki miki.
7 1
Nie kupuję w marketach.
14 0
Nie zapominajmy ze niektórych nie stać na inne pączki, więc nie krytykujmy. Uważam że to dobry pomysł, bo każdego w tym dniu stać na pączka, nie ważne czy za 5 groszy czy 5 złotych. Często to nie wybór a konieczność czy trudna sytuacja życiowa. Ważne że każde dziecko w tym dniu, nawet to biedne, może zjeść upragnionego pączka i nie czuć się gorszym. A co do cen w cukierniach w Gostyniu czy Krobi to faktycznie odlecieli, czy trzeba koniecznie zarabiać 400% i rżnąć klientów, bo przecież i tak kupią...
6 0
W komentarzu nie ma nic o tym, na co kogo stać, a już na pewno nie jest to analiza czyjegoś mogę czy nie. Zwyczajny komunikat: mój wybór, to nie market.
6 5
wybieram marketowe, tam chociaż wiem co jem, jest skład, atesty a te z cukierni to zawsze niewiadoma, dostajesz je z ręki do ręki, bez info co tam jesz, składu itp a bajki o świeceniu w nocy po ich zjedzeniu tylko napędzają sprzedaż, wygranym jest tylko klient, ten jeden dzień
7 0
ja też market prawda jest taka że mało jest faktycznie pączków rzemieślnicza ręcznie robionych wszędzie masówka nawet te z cukierni schodzą cała noc z linii produkcyjnych, automaty, kąpiel w tłuszczu strzał marmoladą i lecą tak tasmowo oby więcej a my się podniecamy że to lepsze niż te marketowe
1 0
Pokolenie zet tylko leczenie na nogi na głowe już za puzno
5 2
Ja chętnie sięgam po te z sieciowek, z roku na rok są coraz lepsze. Wybór też większy. Ceny mega konkurencyjne. A chyba o to w tym chodzi.
6 2
market, smaczniejsze, świeższe, tańsze, szeroki wybór i dostępność, bez zbędnych kolejek
3 0
Przypominam żeby spalić kalorie z dwóch Pączków to trzy kilometry spaceru ,godzina na siłowni lub dwadzieścia siedem minut sexsu ...
4 0
dziś kalorii nikt nie liczy, a pączki te z marketu, dużo większy wybór przy znacznie lepszej cenie i nikt nie pchać się w kolejkach, ja juz dziś 7 zjadłam a dzień jeszcze długi 🙂
1 3
i jak walniesz kloca to porcelana pęka po takim.
4 1
Ja wybieram zawsze z marketu, bez zbędnych fanaberii mogę kupić dwa kartony (24szt) zapłacę kilka złotych i mam pączka do kawy, przed kawą i po kawie. Nie muszę się martwić że naraziłem budżet domowy na niepotrzebny wydatek.
To tak samo jak z bułkami, jedni kupują kajzerki, a inni wrocławską.
1 3
Zaoszczędzisz 5 zł ,a w aptece zostawisz 100 zł ,i taką to oszczędność ,,.
4 1
Ja sieciówka, przynajmniej pewne i sprawdzone. A że dużo tańsze niż z cukierni to tylko sie cieszyć. Kupuje zawsze trzy cztery duże kartony. Wszyscy w domu się zajadają przez dwa dni, pączkowe święto bez nadwyrężania budżetu. Bo chyba nic złego się nie stanie jak raz na rok zjemy nawet dwanaście pączków.
4 1
Tylko market. Świeże, pachnące, wybór że głowa boli.
5 0
Tez wybieram te z marketu. Sama pracuje w cukierni, niczym w składzie się nie różnią te u nas od dyskontowych. Może ładniej wyglądają ale to taka sama papka, więc nie widzę sensu przepłacać.
3 0
Ja lubię od Romka tylko szkoda że takie małe
4 0
Wszystkie dobre ale cukiernie już nie wiedzą ile chcieć za paczką wciąż mają mało 🫣
2 0
A ja z pączków robię pelet .Tanio wychodzi i dobrze się pali.
4 0
Śmiejecie się z emerytów a ciekawe jak wy będziecie kupować na starość jak już teraz młodzi rozsmakowywali się pączkami za kilka groszy wywozili to wózkami całymi kartonami i dzieci jadły te trociny
0 0
Ja też te marketowe. Pracuje w cukierni w Krobi, ale bardziej smakują mi te dyskontowe. Gdybym miała sama zapłacić za paczki tyle ile płacą nasi klienci to nie wiem czy jednego bym zjadła. Niestety tu marża szok, wolę więc po sąsiedzku do marketu. Taniej, smaczniej, dużo rodzajów, smaków i lepsze składniki, ciągle pod kontrolą.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz