Mówi, że nie wie kim byłby, gdyby nie biegał, bo to właśnie bieganie go ukształtowało. Mistrz Polski w półmaratonie 2014, wicemistrz Polski w półmaratonie 2016, trzykrotny medalista MP na 10 000 metrów. Dopiero co z rąk Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Sportu i Turystyki odebrał gratulacje za osiągnięcia w Wojskowym Współzawodnictwie Sportowym w roku 2016, a już stawia przed sobą kolejne wyzwania. Żołnierz i biegacz ze sportowym apetytem na więcej – rodowity gostynianin Adam Nowicki.
Adam Nowicki pochodzi z Gostynia i od wielu lat konsekwentnie walczy o swoje sportowe marzenia. Niedawno, podczas Wojskowej Gali Sportu, z rąk Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Sportu i Turystyki odebrał gratulacje za osiągnięcia w Wojskowym Współzawodnictwie Sportowym w roku 2016. To wyróżnienie wiele dla niego znaczy. - Ta gala to najważniejsze wydarzenie sportu powszechnego i sportu profesjonalnego w Wojsku Polskim. Cieszę się, że za sprawą moich sukcesów sportowych znalazłem się w dziesiątce najlepszych sportowców i po raz trzeci mogłem wziąć w niej udział – mówi Adam Nowicki. Jak się zaczęła jego sportowa droga? Jak łączy bieganie ze służbą w Wojsku Polskim? Jakie są jego biegowe priorytety?
Mistrz Polski na kompanii
W czasie, gdy nie biega, Adam pracuje dla Wojska Polskiego. Jest żołnierzem na kompanii, który oddelegowany jest na halę sportową, w której pełni swoje obowiązki od poniedziałku do piątku, dzieląc się swoim doświadczeniem z innymi żołnierzami. - Instruuję żołnierzy w jaki sposób wykonywać mają ćwiczenia, prowadzę też zajęcia sportowe dla uczniów klas wojskowych, którzy przychodzą na lekcje wychowania fizycznego. Oprócz tego każdy żołnierz w wojsku jest sprawdzany pod względem sportowym co wiąże się z prowadzeniem odpowiednich zestawień, w czym ja również uczestniczę. Pomagam też w przeprowadzaniu testów sprawnościowych dla żołnierzy. Dwa, trzy razy w miesiącu mam służbę czy uczestniczę w rzucie granatem lub strzelaniu, dzięki czemu mogę się skupić na treningach i pracą nad poprawieniem swoich wyników – wyjaśnia biegacz, któremu służba w jednostce wojskowej umożliwia łączenie pracy zawodowej z treningami biegowymi, dzięki czemu codziennie może pracować nad poprawą swoich wyników. A odnoszone na przestrzeni ostatnich lat sukcesy Adama tylko dowodzą jego progresu. Kilka tygodni temu gostynianin biegł w półmaratonie Weir Venloop 2017 w Holandii, do którego przygotowywał się od jesieni zeszłego roku. Uzyskany w tym biegu wynik pozwolił mu na spełnienie ważnego sportowego marzenia. - Całe życie chciałem osiągnąć klasę mistrzowską i dlatego bardzo się z tego wyniku cieszę. Osiągnąłem wynik 1:03:55 - czwarty wynik w Polsce w tym roku na tym dystansie. Tym samym poprawiłem swój dotychczasowy rekord życiowy w półmaratonie wynoszący 1:04:34 z 2015 – mówi. Ale jak właściwie zaczęła się Adama Nowickiego przygoda z bieganiem
Bieganie to brutalny sport
Adam nie ukrywa, że tak naprawdę wiele zawdzięcza swojemu tacie, który kochał sport i dlatego często zabierał go na gostyński stadion. - Zaszczepił we mnie pasję do sportu i chęć rywalizacji – wyznaje biegacz. Nic więc dziwnego, że Adam biegał od dziecka, a z czasem sięgał po kolejne sportowe sukcesy. Treningi biegowe rozpoczął pod okiem Waldemara Sadowskiego w gostyńskim klubie UKS Jedynka Gostyń. Po drodze pojawił się co prawda epizod kolarski, ale ostatecznie pasja do biegania okazała się silniejsza. Adam przyznaje, że na początku jego treningów biegowych nie wierzono w jego potencjał, a on sam również nie przypuszczał, że z bieganiem zwiąże swoją przyszłość. - Pierwszymi mistrzostwami, po których ja uwierzyłem w siebie i trener uwierzył we mnie były mistrzostwa makroregionu w Wałczu. Potem przełomowym okazał się rok 2007, gdy ku zdziwieniu wszystkich, zdobyłem wicemistrzostwo Polski w przełaju i mistrzostwo Polski na 1500 m. Od tamtego czasu zacząłem traktować bieganie całkiem na poważnie. Prawda o bieganiu jest taka, że to sport brutalny. Jeśli chce się traktować bieganie zawodowo, trzeba być na bardzo dobrym poziomie albo zrezygnować – mówi Adam, na którego biegowym rozwoju bardzo zaważył czas studiów na kierunku wychowania fizycznego w Zielonej Górze. To wtedy pojawiła się propozycja, dzięki której mógł i nadal może rozwijać swoje umiejętności biegowe. - Dostałem propozycję pójścia do wojska na warunkach, na których cały czas pracuję. Była to dla mnie ogromna szansa i bardzo się cieszę, że dostałem taką możliwość. Dzięki temu mogłem uczestniczyć w obozach treningowych, które są niezbędne do tego, by biegać na wysokim poziomie – kontynuuje. Adam nie ukrywa, że zdarzały się momenty, gdy wątpił w swoją biegową przyszłość. Na szczęście po ciężkich treningach przychodziły sukcesy, a do takich należał tytuł mistrza Polski, który Adam zdobył w półmaratonie w Pile w 2014 roku. - W czasie, gdy trenowałem jako młodzieżowiec, taki sukces był moim marzeniem. Po nim wiele osób we mnie uwierzyło i od tamtego czasu osiągam coraz lepsze wyniki – dodaje. Potwierdzają to sukcesy osiągnięte przez Adama w kolejnych latach, gdy trzykrotnie sięgnął po medale mistrzostw Polski w biegu na 10 000 metrów, zdobywając srebro w 2014 i 2016 roku oraz brąz w 2015 roku.
Bieganie go ukształtowało
Adam nie ma wątpliwości, że wiele zawdzięcza bieganiu, bo to sport uczynił go takim, jakim jest obecnie i wyposażył w wiele przydatnych życiowo umiejętności. - Bieganie mnie ukształtowało. Gdybym nie biegał, nie wiem kim bym był. Dzisiaj nie wyobrażam sobie siebie bez biegania. Dzięki bieganiu poznałem wielu ludzi i odwiedziłem wiele ciekawych miejsc. Z kolei rywalizacja sportowa pomaga mi też w życiu prywatnym. Dzięki niej stałem się bardziej odporny psychicznie i potrafię radzić sobie z niepowodzeniami nie tylko na gruncie sportowym - wyznaje. Jakie kolejne plany przed biegaczem? Do kolekcji zwycięstw brakuje mu jeszcze złotego medalu mistrzostw Polski w biegu na 10 000 metrów, po który Adam spróbuje sięgnąć już 29 kwietnia w Rybniku. Na tym jednak nie koniec jego sportowych ambicji. - Chcę także poprawić wynik na 5 km na bieżni. Myślę, że wystartuję w tegorocznych mistrzostwach Polski w półmaratonie w Pile, ale głównym moim celem jest bieg maratoński i dostanie się na igrzyska w 2020 roku w Tokio, a by tego dokonać muszę zacząć się adaptować z maratonem. Maraton jest trudnym dystansem, do którego trzeba być bardzo dobrze przygotowanym i właśnie nad tym intensywnie pracuję, by uzyskać satysfakcjonujący mnie wynik. Marzy mi się najlepszy debiut w historii polskiej lekkiej atletyki w maratonie – przyznaje Adam. Jakie czynniki, zdaniem gostynianina, składają się na duże osiągnięcia sportowe? Najważniejsze jest zdrowie, ale sukces ma więcej składowych. - Praca, determinacja, zdrowie, ale też szczęście i spotkanie w swoim życiu odpowiednich ludzi. Nie wiem czy dzisiaj bym biegał, gdybym nie spotkał mojego obecnego trenera Zbigniewa Murawskiego. Jeśli do zdrowia dorzucimy pracowitość i wytrwałość, możemy osiągać zwycięstwa. Determinacja w dążeniu do celu, a wreszcie ciężki trening to składowe sukcesu – wylicza biegacz, który w czasie wolnym od biegania lubi też podróżować, a w ramach łączenia przyjemnego z pożytecznym zdarzyło mu się pojechać rowerem nad morze.
Tekst: Honorata Jankowiak
Foto: archiwum Adam Nowicki
0 0
Gratulacje zyczymy dalszych sukcesow
0 0
Tym zdjeciem z macierewiczem nie ma co sie chwalic
0 0
Zdjęcie z Antonim bezcenne. Szczyt marzeń każdego sportowca. Normalnie jak w Korei Północnej
0 0
Gratulacje Adam
0 0
od maciara nie odebralbym żadnej nagrody.a renki to bym jemu nie podał co najwyżej to nogie
0 0
Odpierd. od Adama. Maciarewicz to minister obrony. Co miał powiedziec przełożonemu spied... To jest wojsko nie herbaciarnia. Widać że niektórzy nie maja o tym pojęcia
0 0
do zolnierz czy ktoś coś mówił do Adama.czytaj ze zrozumieniem i trochę dystansu bez napinnapinki
0 0
Von płyta w głowie. Wszy.Dystans. hmmm więcej. Przekraczasz granice zatracasz przytomność umysłu.
0 0
Przyciągasz się do spraw niczym magnez
0 0
Talent do biegania po mamie i cioci
0 0
Wielki szacunek za Twoje sukcesy i gratulacje
0 0
Ludzie skąd w Was tyle gniewu i jadu....to tekst o Adamie i jego pasji i sukcesach,a nie o Macierewiczu
0 0
Brawo panie Adamie.Znając jednak jaką opinię wyrobili sobie Polacy o ministrze Antonim,zdjęcie z tym panem niepotrzebnie się ukazało.
0 0
Przez płytkość w głowie
0 0
przez płytkość brak dystansu i przyciąganie do innych
0 0
Brawo Adam. Jesteś wielki!
0 0
Gratulacje, Super!
0 0
Gratulacje ,sukcesu w Tokio bo nie wierzę w to że tam nie pojedziesz
0 0
fajna laska jak ma na imię ?
0 0
Macierewicz - wielki człowiek. Niejeden z tych prześmiewczych komentujących jest niegodny mu rzemyka u sandałów wiązać
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz