Kiedyś myślał, że zostanie projektantem samochodów. Projektowania uczył się od najlepszych specjalistów z ośrodków projektowych koncernów Audi, Ford Europe i Škoda. Choć to doświadczenie okazało się przełomowym, szybko odkrył, że potrzebuje czegoś znacznie bardziej rozwojowego. Z potrzeby bycia nieograniczonym i pasji do dobrego projektowania zrodziło się studio Bidermann Design. Architekt wnętrz, projektant produktów, stypendysta VŠVU w Bratysławie, dyrektor kreatywny w Bidermann Design, a prywatnie rodowity gostynianin – Maciej Bidermann.
Gdzie był początek pasji projektowania Macieja Bidermanna? – Wszystko zaczęło się jeszcze pod koniec liceum plastycznego w Poznaniu. Kierunek plastyczny tak naprawdę obrany miałem dużo wcześniej, ale wtedy brakowało mi jeszcze świadomości, że to będzie projektowanie. Na początku wymyśliłem sobie, że chcę projektować samochody. Wtedy też w ramach stypendium przez rok studiowałem projektowanie samochodów w pracowni Transport Design w VŠVU w Bratysławie – wspomina Maciej Bidermann, który w międzyczasie rozpoczął studia na poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych na wydziale architektury i wzornictwa. Choć w Bratysławie projektowania uczył się od najlepszych specjalistów z ośrodków projektowych koncernów Audi, Ford Europe, Škoda, po powrocie do Polski wiedział już, że chce w życiu robić coś innego. - Wróciłem wyleczony z planów projektowania samochodów. Te studia są czymś fantastycznym dla kogoś, kto chce projektować samochody, ale projektowanie aut to branża, w której pracuje się w fabrykach, w grupach wieloosobowych, co dla mnie okazało się mało rozwojowe – mówi i jednocześnie przyznaje, że jednak to doświadczenie okazało się przełomem w jego rozwoju zawodowym. - Myślę, że przez rok studiów w Bratysławie nauczyłem się więcej niż przez cztery lata studiów w Poznaniu – podsumowuje.
Trudno było wypłynąć
Gostyninin posiada certyfikat ukończenia kursu z Zarządzania Zespołem w Procesie Projektowym organizowanym przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Był też uczestnikiem wystawy „Faces of Polish Design” w Galerii Narodowej w Pradze. Brał udział w licznych warsztatach i konkursach min. organizowanych przez Centro Stile Fiat. Realizował projekty wnętrzarskie zarówno dla klientów indywidualnych, jak i spółek deweloperskich. Na swoim koncie posiada liczne realizacje z zakresu Interior Design, Industrial Design, Yacht Design. Aktualnie pełni rolę dyrektora kreatywnego zarządzającego zespołami projektowymi w Bidermann Design, które zrodziło się z potrzeby pracy na swoim i bycia nieograniczonym. Projektanci Bidermann Design kierują się mottem: „Poszukujemy rozwiązań na jutro, te na dzisiaj są już nieaktualne”. Choć początki nie były łatwe, studio znalazło swoje miejsce na rynku. - Studio powstało z pasji do dobrego projektowania, jednak nie było łatwo wypłynąć i przebić się na rynku. Trudność w tym biznesie polega na tym, że choć ja mam przygotowanie do tego zawodu, na rynku funkcjonuje obecnie mnóstwo ludzi niewyedukowanych, którzy zajmują się projektowaniem wnętrz, choć ja nazwałbym ich bardziej dekoratorami wnętrz – wyjaśnia Maciej Bidermann. Bidermann Design to studio specjalizujące się w projektowaniu architektury wnętrz prywatnych i biznesowych oraz produktów i usług. Jednak, jak przyznaje Maciej, jego studio projektuje zdecydowanie więcej przestrzeni biznesowych. - Prywatne zlecenia często pojawiają się z mody, by mieć piękny dom, nie zawsze wynika to z potrzeby posiadania domu funkcjonalnego, w którym przyjemnie będzie spędzać czas z rodziną. Nasze usługi są czymś więcej niż chwilową modą, dlatego więcej projektujemy przestrzeni biznesowych, gdyż świadomość biznesowa jest znacznie większa. Klient przychodzi do nas, bo chce mieć dobrze zaprojektowane wnętrze, gdyż wie, że takie wnętrze zwiększy sprzedaż produktów, a tym samym podwyższy mu zyski, bo ludzie chętniej przebywają w fajnych miejscach. Przeciętny Kowalski nie wie dokładnie dlaczego czuje się w danym wnętrzu dobrze, a dzieje się tak, gdyż my dobrze to zaplanowaliśmy – wyjaśnia. - Takie projektowanie jest dla mnie osobiście dużo przyjemniejsze. W tym biznesie człowiek przychodzi z realną potrzebą, a my projektując rozwiązujemy ludzie problemy – dodaje.
Za każdym razem nowa podróż
Co jest najprzyjemniejsze w pasji projektowania? Maciej przyznaje, że najciekawszą rzeczą w projektowaniu jest to, że za każdym razem, przy każdym kliencie, jest to zupełnie inne wyzwanie, a każda z realizacji jest niepowtarzalna. - Każda z naszych realizacji jest inna od wcześniejszych, bo najpierw musimy poznać naszego klienta, dowiedzieć się o jego potrzebach, pasjach, wizjach. W tej pracy jest bardzo dużo psychologii, a zanim zaczniemy rysować i cokolwiek projektować, najpierw musimy dużo rozmawiać. Jest to czas wielu spotkań i wymiany inspiracji. Ta praca jest dlatego ciekawa, że z każdym kolejnym projektem, to jest zupełnie nowa praca i nowa podróż – wyznaje projektant. W ciągu kilku lat funkcjonowania Bidermann Design na rynku projektanci niejednokrotnie udowodnili, że „niemożliwe” nie istnieje, a wśród swoich realizacji mają takie, z których są szczególnie dumni. - Osobiście najbardziej dumny jestem z realizacji Terrano Case Study, multibrandu sprzedającego wyposażenie łazienek. Klient, od 20 lat bardzo rozpoznawalny na poznańskim rynku, przyszedł do nas wtedy z wynajętym 700 metrowym lokalem. Poprosił o zrobienie naprawdę wyjątkowego showroom’u. Nasze wyzwanie polegało na dostosowaniu budynku z lat 90 XX w. do standardów obecnie obowiązujących, stworzeniu przestrzeni wystawienniczej oraz biurowej, inspirującej klientów do kreatywnego wykorzystania zakupionych w Terrano produktów. Ostatecznie udało się nam wycisnąć z tego miejsca bardzo sprzedażowe wnętrze, bo już po roku od jego otwarcia ich obroty wzrosły o 70%. W związku z tym podjęto decyzję o wdrożeniu naszych rozwiązań w sąsiednim obiekcie, powiększając w ten sposób przestrzeń showroom’u o kolejne 900 m2. To jest ten moment, gdy odczuwamy największą satysfakcję z naszej pracy – przyznaje. Jedną z ostatnich realizacji Bidermann Design jest również najnowsza aranżacja wnętrza Soho Cafe, legendy na poznańskiej scenie kawy. - Piętnaście lat na rynku zobowiązuje, dlatego ucieszyliśmy się z faktu, iż to właśnie nas wybrano do zaprojektowania nowego wnętrza kawiarni - przyznaje projektant. Jakie ambicje przed Bidermann Design? Maciej przyznaje, że jako studio chcieliby projektować lepsze rzeczy, życzyliby sobie również bardziej świadomych inwestorów. - Chcielibyśmy się rozwijać i robić coraz lepsze projekty, również dla prywatnych inwestorów. W Polsce wciąż jeszcze mała jest świadomość, że produkt potrzebuje dobrego projektu. Fajnie byłoby, gdybyśmy projektowali więcej przedmiotów użytkowych – kończy.
Tekst: Honorata Jankowiak
Foto: Bidermann Design
0 0
robic w życiu to co się lubi to jest to.....tylko pasjonaci odnoszą sukces
0 0
Bravo ty tak dalej
0 0
Brawo Maciek !!! Tylko tak dalej.
0 0
Brawo Maciek.Gratulacje i zyczenia dalszych sukcesow.
0 0
Boże właśnie sobie uświadomiłam jak ten czas leci pamiętam Maćka jako chłopca, a teraz taki facet. Pozdrawiam życzę dużo sukcesów!
0 0
Jestem ciekawy jaki procent mieszkancow Gostynia zna co oznacza slowo DESIGN i jak sie to wymawia?
0 0
Dizajn?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz