Wiadomości

Zamknij

Spotkanie ze szpiegiem cz.1

13:40, 13.09.2015 Aktualizacja: 22:29, 25.10.2025

Zasłynął jako as polskiego wywiadu. Pozyskane przez niego technologie nie zmieniły wprawdzie losów Zimnej Wojny, ale były z pewnością silną kartą w rękach PRL-owskiej władzy. Generał Marian Zacharski, najwybitniejszy polski szpieg, odwiedził Gostyń, aby zaprezentować przedpremierowo swoją najnowszą książkę pt. "Kody wojny".

Swoją zagraniczną działalność generał Marian Zacharski rozpoczął w 1975 roku. Wyjechał wówczas do Stanów Zjednoczonych jako przedstawiciel polsko-amerykańskiej firmy eksportującej maszyny. Do 1981 roku zdołał kupić za pieniądze polskiego wywiadu najbardziej poufne informacje dotyczące m.in. budowy systemów radarowych, rakiet oraz samolotów. W połowie czerwca Zacharski został zdekonspirowany i aresztowany przez FBI pod zarzutem konspiracji szpiegowskiej wymierzonej przeciwko Stanom Zjednoczonym, a następnie skazany przez sąd w Los Angeles na karę dożywocia. Cztery lata później dzięki aktowi łaski prezydenta Reagana na moście Glienicke w Berlinie, wraz z trzema innymi szpiegami wschodnioeuropejskimi, został wymieniony na dwudziestu trzech więźniów zza żelaznej kurtyny. W latach 90. rozpoczął pracę w Urzędzie Ochrony Państwa. W 1995 roku uczestniczył w akcji mającej na celu zwerbowanie rosyjskiego agenta Władimira Ałganowa, który miał posiadać informacje o współpracy ówczesnego premiera Józefa Oleksego z KGB. Wkrótce potem opuścił kraj.

Obecnie Zacharski spełnia się jako pisarz. Podczas pobytu w Gostyniu zaprezentował przedpremierowo swoją najnowszą książkę pt. "Kody wojny. Niemiecki wywiad elektroniczny w latach 1907–1945 a losy polskich, sowieckich, alianckich kodów i szyfrów". - Nie sądziłem, że kiedykolwiek stanę się pisarzem. Uprawiałem zawód, który niespecjalnie zachęcał do zwierzeń - mówił generał Marian Zacharski. - Z wykształcenia z kolei jestem prawnikiem, a zajmowałem się łamaniem prawa przez dłuższą część życia... na szczęście za granicą kraju - dodał.

Książka "Kody wojny" napisana została m.in. na podstawie nigdy dotąd niepublikowanych dokumentów. - Mniej więcej dwa lata temu w jednym z niemieckich archiwów natrafiłem na tysiące polskich depesz, które - jak wszyscy twierdzili - zostały zniszczone - opowiadał Zacharski. - Łącznie to ponad 100 tysięcy stron. Nie wszystko udało się streścić w książce - kontynuował. - Zainteresowałem się tym tematem, bo zawsze podejrzewałem, że Niemcy w czasie wojny musieli czytać polską korespondencję, co potwierdziło się. - dodał.

Dokumenty, do których dotarł generał Zacharski, zostały zatopione w jeziorze Schliersee pod koniec II Wojny Światowej. Skrzynie wyłowiła amerykańsko-brytyjska ekspedycja poszukiwawcza w 1945 roku, w ramach operacji o kryptonimie TICOM. Trzy lata temu zwrócono je Niemcom. Zawierały tajną dokumentację dotyczącą kodów i szyfrów wielu krajów, w tym oryginalne polskie księgi kodowe i przechwycone polskie depesze. Zacharski przytacza w książce fakty, które rzucają nowe światło na dobrze znane wydarzenia historyczne, chociażby na Powstanie Warszawskie czy na stosunki polsko-węgierskie. - Węgrzy, zapytani przez Niemców, kogo uważają za swoich wrogów, mieli powiedzieć, że w pierwszej trójce są nimi Polacy, którzy byli w tym czasie w sojuszu z Rumunią - mówił generał Zacharski. Z książki dowiemy się również, że korespondencja polskiej dyplomacji, wojska i wywiadu nie była dla Niemców tajemnicą.

W dalszej części spotkania przyszedł czas na pytania słuchaczy zainteresowanych tematyką szpiegowską. Generał Zacharski odpowiadał m.in. na pytania dotyczące sprawy Olina i katastrofy smoleńskiej. Więcej o samej dyskusji, jaka toczyła się w gostyńskim muzeum, trudnych pytaniach i tajemnicach wywiadu już jutro w Gostyn24.

MiS

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

ŁukaszŁukasz

0 0

Gratulacje dla Przemysława Pawlaka, Marcina Krawca, Tomasza Bartona, Piotra Koguta i Pawła Malinowskiego ze Stowarzyszenia Zielona Kohorta i Muzeum w Gostyniu za umożliwienie udziału w spotkaniu z generałem.

16:17, 13.09.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

retoryczne pytanieretoryczne pytanie

0 0

Kto jest bohaterem a kto zdrajcą Zacharski czy Kukliński przecież w PRL działali całkiem skrajnie, znaleźli się na dwóch biegunach działalności wywiadowczej.

18:54, 13.09.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AAAA

0 0

PROSZĘ ZAPROSIĆ DO GOSTYNIA DZIENNIKARZA PANA WOJCIECHA SUMLIŃSKIEGO

20:55, 13.09.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

......

0 0

szkoda że temat był tak słabo nagłośniony chętnie bym się przeszedł na takie spotkanie

06:16, 14.09.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

polkapolka

0 0

świetna inicjatywa, mogło być dużo więcej ludzi, bo gość bardzo interesujący, reklama też mogła być lepsza gdyby we współpracę przy wizycie podłączyły się lokalne media (gostyn24, życie gostynia)

12:38, 14.09.2015
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%