Zaledwie kilka godzin temu strażacy ugasili potężny pożar w Goli. Tymczasem w i innej podgostyńskiej miejscowości doszło do kolejnego zdarzenia. Ogień pojawił się podczas prac polowych i o mało nie objął pobliskich budynków mieszkalnych i gospodarskich. - Był wielki trzask, huk...Ogień sięgał trzech metrów! - opowiada Józef Przybylak z Dalabuszek.
Żniwa to okres najbardziej wzmożonych prac w rolnictwie. Każdego roku dochodzi wówczas do wielu pożarów. W Dalabuszkach, w gminie Gostyń spaliło się około 30 arów zboża na pniu. Straty mogły być jednak większe. Pożar wybuchł tuż przy posesji. Przerażeni mieszkańcy natychmiast podjęli próbę jego ugaszenia. - Był wielki trzask, huk...Ogień sięgał trzech metrów! Aż do drzew i dachu - opowiada Józef Przybylak z Dalabuszek. - Wszyscy z okolicy zbiegli się i zaczęliśmy przygaszać ogień. Całe szczęście , że ogień nie zajął budynków, gdzie trzymamy słomę i zwierzęta gospodarskie - kontynuuje zdenerwowany mężczyzna. - Na takiej wsi podczas żniw powinna być prądnica i węże, żeby w pierwszym momencie podjąć samemu działania i stłumić pierwszy ogień...przecież są tutaj hydranty co kawałek - dodaje.
Z ustaleń strażaków wynika, że zawinił sprzęt. Przyczyną pożaru była prawdopodobnie iskra z kombajnu. - Niewykluczone, ze jedna z części kombajnu zatarła się i doszło do pożaru - mówi asp. sztab. Wojciech Idkowiak z KP PSP Gostyń. - W tych okolicznościach pogodowych nietrudno o zaiskrzenie. Na szczęście ogień udało się złapać w cuglach. Pomogła nam pogoda, bo nie było silnego wiatru, który utrudniałby działania - podsumowuje dowódca akcji z KP PSP Gostyń.
MiS
0 0
gdzie te plomienie?
0 0
Bambry czekają aż im ktoś tą beczkę podstawi. Najlepiej jak zrobi to gmina.Przecież im sie wszystko należy / z UNI /.
0 0
Prądnica i węże... do kradzieży wody w 99/100 wypadkach. I wieczne naprawy po OSP. Cała prawda o hydrantach na wsi.
0 0
Nie można wszystkich "bambrów" do jednego worka wrzucać ,jadąc drogami naszej gminy czy powiatu można było zauważyć zabezpieczenie ppoż.Na polu gdzie pracowały kombajny stał beczkowóz wraz z maszyna rolniczą to znaczy że jednym się opłaca a innym już nie ,bo przecież Państwo pokryje straty i w większości tak myślą .
0 0
Widzę że nawet naczelnik OSP Kunowo był na akcji musiało być gorąco że rozebrał się do gaci!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz