Tuż za łukiem drogi osobowy opel wypadł z trasy i koziołkował. Z pomocą innego kierowcy kobieta wydostała się z auta. Twierdziła, że nie potrzebuje lekarza, jednak jej zachowanie było nieco dziwne. Zaniepokoiło to strażaków, którzy jednak wezwali pomoc medyczną. Jak się okazało, kierująca chciała coś przed nimi ukryć.
Do groźnie wyglądającej kolizji doszło dziś na trasie Gostyń - Kunowo. Kierująca samochodem marki Opel Vectra, 38-letnia mieszkanka gminy Pogorzela, straciła panowanie nad pojazdem, wjechała do przydrożnego rowu i dachowała. Po chwili na miejscu byli już strażacy - Kobieta wydostała się z pojazdu z pomocą świadka. Odmówiła pomocy medycznej, twierdząc, że jest wszystko w porządku. Ponieważ zachowywała się tak, jakby była w szoku, zdecydowaliśmy się wezwać karetkę pogotowia. Kobieta została przewieziona do szpitala na badanie kontrolne - powiedział na miejscu zdarzenia asp. sztab. Sebastian Kasperkowiak, dowódca akcji z KP PSP Gostyń.
W szpitalu zbadano także jej trzeźwości. Niestety, okazało się, że kierowała po spożyciu alkoholu. Więcej informacji na temat tego zdarzenia można przeczytać na stronie internetowej Gostyn24.pl.
MiS
0 0
nacpane wszystko i tak jest :)
0 0
Dopalacze dajcie. Dajcie niemieckie możliwości jazdy pod wpływem to wypadków wcale nie będzie hahahaha
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz