Choinka na gostyńskim rynku rozbłysła światełkami. Zapaleniu lampek asystowały tłumy gostynian. W świąteczny nastrój wprowadziły mieszkańców przedszkolaki, które śpiewały kolędy. Wszystkiemu uważnie przyglądał się Święty Mikołaj, który wszystkie grzeczne dzieci częstował słodyczami i nagradzał prezentami.
Święta to wyjątkowy czas, na który czekają zarówno dorośli, jak i dzieci. Zapewne ich przedsmak poczuli wszyscy, którzy postanowili spędzić piątkowe popołudnie na gostyńskim rynku. Zorganizowano tam mikołajkowe spotkanie przy choince. Znakiem do otwarcia imprezy było włączenie lampek na kilkumetrowym świątecznym drzewku. Było gwarnie i kolorowo. Zanim w centrum miasta pojawił się długo wyczekiwany gość z Laponii, najmłodsi uczestnicy spotkania zaśpiewali kilka kolęd.
Największą atrakcją tego grudniowego popołudnia była możliwość przyozdobienia przez najmłodszych czterech choinek. Drzewka stanęły na centralnym placu miasta. Wszystkie dzieci, które samodzielnie zawiesiły na choinkach ozdoby, otrzymały słodką niespodziankę od Świętego Mikołaja. W kilka minut świerkowe gałązki zaczęły zapełniać się kolorowymi bombkami, aniołkami, łańcuchami, które dzieci własnoręcznie przygotowały z kolorowych papierów.
- Faktycznie można dziś poczuć magię świat na gostyńskim rynku...Aż nie możemy się doczekać kiedy choinka stanie w naszym domu, ta na rynku na prawdę robi ogromny efekt - mówi Magdalena Maciaszczyk z Gostynia, która jak przyznaje na rynek przyszła za namową swojej 7-letniej córeczki Lenki. - Przygotowałam takiego małego aniołka z papieru, chce go powiesić na tamtej choince - mówi zadowolona Lenka. - Przygotowałem pajacyka. To był pomysł mojego taty, on narysował, ja długo wycinałem, trochę nierówno, ale udało się - mówił 7-letni Tobiasz z Gostynia. - Ja przygotowałam aniołka, z kolorowymi włosami... skrzydła wycięła moja mama - mówiła zadowolona Marysia.
MiS
0 0
A możne Jarmark Bożonarodzeniowy ? Muzyka świąteczna ,pierniki,przysmaki świąteczne,ozdoby,dziadki do orzechów ,orzechy i bakalie i oczywiście kiełbaski na ciepło , grzaniec z imbirem albo pomarańczą ?
Kupcy gostyńscy tacy aktywni ? Nadal obrażeni na gostynian ?
0 0
fajnie ze pomyśleliście o osobach które nie pracują tak jak urzędasy do 15:00..... Dzieci tych rodziców też chętnie by przyszły
0 0
Zapewne że obrażeni bo nie ma parkingu i gdzie zaparkować "furę"
0 0
Tak Jarmark to jest super pomysł.Mamy piękny Rynek jest gdzie się bawić.
0 0
Tylko bez barszczyku.Podobno Mikołaj był dla dzieci a nie dla rodziców pijących barszczyk. Za ten barszczyk można było dać cukierki dzieciom ,które patrzyły na występ przedszkolaków,które potem były obdarowane przez Mikołaja,a reszta dzieci przykro im było.
0 0
Tak Jarmark Bożonarodzeniowy to był by świetny pomysł :)
0 0
Te niby prezenty dla dzieci to opaska odblaskowa? Żal.żal,żal ....żenada!
0 0
Mikołaj - skoro jesteś niezadowolony to kup dzieciom inne upominki . Opaska bardzo się przyda maluchowi wieczorem...
0 0
Cukierków było pełno dla dzieci. Rozdawał gwiazdor i kilka dziewczyn z koszyczkami chodziło więc każde dziecko mogło dostać.
0 0
A ja się dziwie dlaczego kolejna impreza znowu jest obslugiwana przez firmę Verni ? !
0 0
zastanawiające jest jedno, dlaczego na godzinną imprezę, miasto wynajęło zewnętrzną firmę do zabawiania dzieci, przecież istnieje taka instytucja jak Gok Hutnik
0 0
WIECZNIE NIEZADOWOLENI ! ŻAL!
0 0
Mikołajki godzinne dla dzieci i w tym barszczy dla rodziców.
0 0
następnym razem dajcie ogłoszenie na Gostyn.pl o dacie i godzinie imprezy, bo duzo rodzin nie wiedziało .
0 0
Piernikowe święto przed laty było super były paczki dla dzieci były nagrody dla wszystkich i była muzyka były konkursy byli inni rządzący miastem może nie było wielkiego rynku ale było spontanicznie serdecznie i wesoło szkoda tamtych czasów
0 0
Do PAKA - wiemy,pamiętamy to spontanicznie i wesoło miedzy samochodzikami droga pani kupiec . Rozumiem,ze z braku parkingu święta nie będzie?
0 0
Ludzie - nie wierzę, że to czytam.
Zamknijcie się wszyscy w swoich chałupach, siedźcie na kanapach, fotelech itp i narzekajcie, że Was tyłki bolą. Zawsze jakiś problem, barszczyk,nie barszczyk, smycz czy nie smycz, Werni czy może Gesslerka. No i to że, tylko dzieci z przedszkola dostały prezenty, a wcale tak nie było bo moja córka akurat była z tego przedszkola, śpiewała w pierwszym rzędzie i nie dostała prezentu bo została zdeptana przez tłum starych baranów rzucających się na gwiazdora z prezentami. Prezenty - jakie by one nie były zawsze liczy się gest, dziecko cieszy się z każdego prezentu, no chyba że jest tak wybredne jak jego mama czy tata.
Nastepnym razem niech gwiazdor komórki, telewizory, samochody (a nie smycze) rozdaje - żeby nie dziecko, a rodzic był zadowolony.
Ja byłem z moim dzieckiem i bardzo się cieszę, że była choinka, był gwiazdor, były inne dzieci, które wspólnie fajnie się bawiły tworząc świąteczny klimat - i tyle.
Bardzo nam się podobało i czekamy na Święta Bożego Narodzenia
Pozdrawiamy Wszystkich niezadowolonych.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz