Choć w deszczu, ale w doskonałych humorach powitali lato uczestnicy Samochodowego Rajdu Smerfów. W ponad 40-kilometrową trasę wyruszyło jedenaście rodzinnych załóg, wykonując po drodze szereg zadań specjalnych. Atrakcji dla małych i dużych nie brakowało też podczas festynu w parku miejskim.
Reaktywowany w ubiegłym roku Samochodowy Rajd Smerfów i tym razem przyciągnął zwolenników niebanalnych form spędzania wolnego czasu. W kolorowo ozdobionych pojazdach na gostyńskim kartodromie stawiło się jedenaście rodzinnych załóg. Tam też musieli przejść pierwszy etap zabawy – próby sprawnościowe. Zaczęło się niewinnie od rzutów lotką i piłką do kosza. Potem można już było popisać się umiejętnością kierowania pojazdem po wyznaczonym torze. Gwałtownych hamowań i pisków opon podczas wchodzenia w wiraże nie brakowało. Następnie uczestnicy wyruszyli w trasę rajdu liczącą ponad 40 km. Przemierzając drogi powiatu gostyńskiego (gmin Gostyń, Piaski i Borek Wlkp.), musieli wykonać też szereg zadań specjalnych. Na przykład podać, jaki autobus odjeżdża ze wskazanego przystanku w dniu rajdu, policzyć wiatraki widoczne w danym punkcie widokowym czy policzyć cyferki na pomniku Edmunda Bojanowskiego na Świętej Górze. - Było to dość podchwytliwe, trzeba było okrążyć pomnik, bo cyfry umieszczone były również z boku – zauważa Marcin Maciejewski, jeden z organizatorów rajdu.
Na metę zlokalizowaną w gostyńskim parku przy ul. Strzeleckiej wszyscy dotarli szczęśliwie. Tam też nastąpiła dekoracja zwycięzców. Najwięcej punktów zgromadziła rodzina Jakubiaków. - Zwycięzcy przejechali trasę rajdu niemal bezbłędnie. Nie spisali jednej tablicy, ale to był drobny błąd, poza tym super. Przyłożyli się – komentuje Marcin Maciejewski. Drugie miejsce zajęła rodzina Gałatów, a trzeci byli Nikodem Miler i Patrycja Wyzujak. Pierwszym trzem załogom wręczono puchary, nagrody otrzymały natomiast wszystkie dzieci. Jak zapewniają organizatorzy, w przyszłym roku można liczyć na powtórkę zabawy. - Mimo dość kapryśnej pogody, bo mieliśmy przelotne opady deszczu, to rajd się udał. Mieliśmy więcej załóg niż w ubiegłym roku, uczestnicy zadowoleni z trasy, a my jako organizatorzy z przebiegu imprezy. A ponieważ tendencja jest zwyżkowa, trzeba rajd kontynuować – oznajmia.
Nie był to jednak koniec atrakcji tego dnia. Organizatorzy przygotowali w parku ciąg dalszy zabawy – festyn z okazji Dnia Ojca pn. „Powitanie lata”, w trakcie którego wspólnie bawiły się całe rodziny. Nie brakowało chętnych do udziału w niecodziennych konkurencjach sportowych, gry w piłkę na dmuchanym boisku czy rozgrywkach curlingowych. Najmłodsi oblegali symulator Formuły 1, dmuchańce, stoiska z balonami i watą cukrową. Wrażeń artystycznych dostarczyły występy dzieci z gostyńskich przedszkoli oraz zespołów „Dom Dziecka i Przyjaciele” i „M-trio”, a o smakowe zadbały m.in. Leśne Diabły z Brzedni, serwując myśliwski bigos. Były też placki, kawa, herbata i niespodzianki rozlosowane wśród uczestników festynu. Rodzinne powitanie lata zorganizowali: Dom Dziecka w Bodzewie, Automobilklub Leszczyński, Forum Demokratyczne, GOK „Hutnik”, Stowarzyszenie „DZIECKO” i PCPR w Gostyniu.
AS
0 0
Aura niesprzyjajaca ale sama impreza była fajna...Dzieciaczki super..do zobaczenia za rok...
0 0
Świetna impreza:))dużo fajnych atrakcji dla dzieci, no i super występy zarówno maluchów jak i Bodzewiaków:)). Oby więcej takich imprez!!
0 0
fajne piłkarze szkoda ze padalo. zjezdzalnia tez super
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz