Choroby nowotworowej piersi doświadczyły na własnej skórze, dlatego najlepiej wiedzą, jak bardzo kobieta potrzebuje wsparcia w takiej sytuacji. One pomagają już od pięciu lat. W licznym gronie sympatyków i przyjaciół gostyńskie amazonki świętowały jubileusz 5-lecia istnienia Gostyńskiego Klubu „Amazonki”.
Choć przyczyna powstania ich stowarzyszenia należy do zdecydowanie nieprzyjemnych aspektów życia, one potrafiły ją przekuć w siłę do działania. Co więcej, zgodnie podkreślają: – Kręci nas ten świat. Taki też tytuł nadały uroczystości, która odbyła się w Sali Bankietowej „Powozownia” w Gostyniu z okazji 5-lecia istnienia ich organizacji - Gostyńskiego Klubu „Amazonki”.
Licznie przybyłym na spotkanie gościom - przedstawicielom współpracujących z Klubem instytucji, organizacji, przyjaciołom i jego sympatykom - prezes gostyńskich amazonek Dorota Piotrowska przypomniała, jak to się stało, że zaczęły działać. - W trakcie choroby, przebywając w szpitalu w Poznaniu, spotkałam ochotniczki przeszkolone przez Federację Stowarzyszeń „Amazonki”, które rozmawiają z kobietami i one pokazały mi, że z tą chorobą można żyć – wróciła wspomnieniami kilka lat wstecz Dorota Piotrowska. Wówczas dowiedziała się, że kluby amazonek istnieją w wielu miejscowościach, nawet mniejszych niż Gostyń. - Postanowiłam, że gdy tylko dojdę do siebie, uporam się z lękami, założę klub w Gostyniu – dodała. Na pierwsze spotkanie w sali Domu Katechetycznego w Gostyniu przyszło 17 osób. - Doszło do mnie, że to już nie przelewki, że można już założyć stowarzyszenie – nadmieniła prezes gostyńskich amazonek.
Od 2009 roku Gostyński Klub „Amazonki” działa bardzo prężnie. Skupia obecnie trzydzieści pań w wieku od 30 do ponad 70 lat, ze stażem w chorobie od kilku miesięcy do 24 lat po chorobie. - Te panie poświadczają, że z tą chorobą można żyć przez wiele lat – podkreśliła Dorota Piotrowska, wyliczając wszystkie dokonania Klubu i przedsięwzięcia z ich udziałem. Pod wrażeniem działalności gostyńskich amazonek byli goście, którzy nie szczędzili paniom słów uznania. - Podziwiam Was. Tyle energii, ile macie w sobie, to nie wiem, skąd bierzecie - oznajmił Ryszard Piotrowski, dyrektor finansowy Ardagh Glass S.A., prywatnie mąż prezes Klubu. Panie nie omieszkały podziękować wszystkim za wsparcie, a tym, od których doświadczyły najwięcej pomocy, złożyły szczególne podziękowania, wręczając symboliczną różyczkę. Długa kolejka ustawiła się też do złożenia amazonkom gratulacji i życzeń. - Ktoś by powiedział, że to dopiero pięć lat, ale to aż pięć lat pochylania się nad drugim człowiekiem, podania ręki. Życzę Wam, aby nie zabrakło również Wam osoby, która wyciągnie do Was rękę – powiedziała Łucja Werblińska, wiceprezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”.
Program uroczystości obfitował w rozliczne atrakcje. Nie obyło się bez wspólnego odśpiewania hymnu „Amazonek” pt. „Nie ma rzeczy niemożliwych” i multimedialnej prezentacji ukazującej działalność Klubu. Justyna Juskowiak i Wojciech Leciej z zespołu De Facto uraczyli panie wokalnymi popisami, a reprezentanci Szkoły Tańca „Desperado” tanecznymi, które zademonstrowały również same amazonki. Członkinie klubu zatańczyły przygotowany pod okiem Joanny Kaczor układ choreograficzny m.in. do piosenki „My Słowianie”. Po części oficjalnej przyszedł czas na nieskrępowaną zabawę z konkursami i tańcami, do których przygrywał zespół Dinozaury.
AS
0 0
ludzie chorzy na raka czekaja miesiącami na przyjecie do szpitala-brak słów. Ale na "leczenie" sanatoryjne pseudo chorych ludzi sa pieniądze. A wszyscy wiedza , po co jedzie się do sanatorium.... wyrobić sobie rente i "balować".
0 0
Dziewczyny- szacunek ...
0 0
Brawo drogie panie. Dużo zdrówka i uśmiechu na co dzień. A ten komentarz dodany przez tran to żenada i brak słów by go skomentować.
0 0
anna-chyba nie znasz realiów... ludzie chorzy na raka czekaja miesiącami na przyjecie do szpitala !! a czas w chorobach onkologicznych ma ogromne znaczenie.!!! ogromne!!! sanatorium to wczasy dla zdrowych ludzi za pieniądze podatnika!!
0 0
Do tran co wspólnego ma jedno z drugim o czym piszesz. Brawo dla Klubu Amazonek w Gostyniu i pani Prezes to aż 5 lat życia w grupie zapomnienia o przykrych przeżyciach tyle chwil radości ile można przeżyć razem to dla niektórych wieczność jeszcze raz brawo i gratulacje tak trzymać nie przejmować się komentarzami nie na miejscu
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz