Po raz drugi w trakcie obchodów Dni Gostynia zorganizowano rodzinny turniej „Wymiatacze”. Podobnie jak przed rokiem dostarczył mnóstwo zabawy zarówno samym uczestnikom, jak i licznie zgromadzonej widowni. Z pięcioma widowiskowymi konkurencjami sprawnościowymi zmierzyło się sześć rodzin.
Ubiegłoroczny turniej rodzinny „Wymiatacze” zebrał same pozytywne opinie, nic więc dziwnego, że gostyński OSiR postanowił go zorganizować również podczas Dni Gostynia 2014. Do rywalizacji zgłosiło się sześć czteroosobowych drużyn. Rodziny zmierzyły się w pięciu widowiskowych konkurencjach, które wymagały nie tylko sprawności fizycznej, ale często i odwagi. Zaczęto od ścianki wspinaczkowej, potem była koszykarska karuzela, szczudła, gigantyczna skakanka i podniebne rowery. Szczególne wrażenie zrobiła na wszystkich ta ostatnia konkurencja, w której zawodnicy musieli w określonym czasie wykonać pełen obrót wokół własnej osi siłą mięśni nóg. - To jak skok na bungee – mówi krótko o ekstremalnej jeździe Tomasz Rolnik. - Totalny odlot. Głowa nie wiadomo gdzie, żołądek do gardła podskakuje – dodaje.
Walka była bardzo zacięta, jednak już od początku na prowadzenie wysunęli się obrońcy tytułu z ubiegłego roku – rodzina Rolników. Zeszłoroczni triumfatorzy zwyciężyli niemal we wszystkich konkurencjach. Końcowy werdykt nikogo nie zdziwił. Rodzina Rolników – Tomasz, Beata, Mikołaj i Szymon - dosłownie wymiotła konkurencję. - Udało się. Fajne konkurencje, przednia zabawa, naprawdę polecamy – oznajmia Tomasz Rolnik. - Szkoda, że tak mało rodzin się zgłasza – dodaje. Jak twierdzi głowa rodziny Rolników, nie przygotowywali się pod poszczególne konkurencje. - Nie spodziewaliśmy się takich konkurencji. Poszliśmy na żywioł, ale te rowery... Zabiły nas. Już jak zobaczyliśmy je po wejściu na rynek, przeraziliśmy się – śmieje się Tomasz Rolnik.
Druga lokata przypadła w udziale rodzinie Podjuk. – Było bardzo przyjemnie, choć zdarzyła się mała kontuzja na ściance wspinaczkowej. Skałki nas wykończyły - śmieje się Juliusz Podjuk. - Ale generalnie bardzo fajnie, rodzinnie, daliśmy radę – dodaje. Trzecie miejsce na podium zajęła rodzina Gano, a kolejne były ekipy Karolczaków, Czajczyńskich i Kręgielczaków. Nagrodą za udział w turnieju dla wszystkich uczestników był pontonowy spływ Nysą Kłodzką, a nagrodą główną dla zwycięzców rodzinny wyjazd weekendowy do Zakopanego. Triumfatorzy zmagań zostali dodatkowo wybrani przez publiczność najsympatyczniejszą drużyną, dzięki czemu udadzą się na rodzinną kolację.
Sportowych wrażeń w trakcie turnieju dostarczyły również występy w przerwach między poszczególnymi konkurencjami. Akrobacje nie z tej ziemi zaprezentowała formacja Duo Focus, a pokaz kickboxingu Arkadiusz Homańczyk. Z niektórymi z zadań zmierzyli się także wybrani widzowie. Dwunastu śmiałków zgłosiło się również do udziału w Mistrzostwach Gostynia w Podciąganiu na Drążku, które przeprowadzono w kategorii open. Zwycięzca – Jakub Furmanowski – podciągnął się 40 razy. Drugą pozycję zajął Kamil Świst, a trzecią Marek Wojtkowiak. Zdobywcom trzech pierwszych miejsc wręczono nagrody i puchary, a pozostałym uczestnikom dyplomy.
AS
0 0
Kręgielczaki góra :)
0 0
Wojo nie oblizuj się tak :P
0 0
Gostynianie potrafią się bawić!!!
0 0
brawo dla Burmistrza,organizatorów i zadowolonych mieszkańców
0 0
Te rowerki były mega :)
0 0
powinien byc określony wiek dzieci,popatrzcie na dorosłych chłopaków Rolników -a reszta? nic dziwnego ze wygrali
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz