To już nie legendy ani spekulacje. Pierwsza budowla na gostyńskiej Górze Zamkowej stała w XIII w., czyli za czasów założyciela Gostynia Mikołaja Przedpełkowica. Ten i wiele innych interesujących faktów na temat najbardziej tajemniczego miejsca w Gostyniu, jak też nieznane dotąd karty z przeszłości grodu nad Kanią odkryto podczas historycznej prezentacji „Góra Zamkowa dawniej i dziś”.
Góra Zamkowa – wzniesienie sztucznie usypane kilkaset lat temu, w nomenklaturze archeologicznej późnośredniowieczne grodzisko stożkowate, a dla mieszkańców Gostynia jedno z najbardziej tajemniczych miejsce w regionie, silnie pobudzające wyobraźnię. Na jego temat od wieków krąży wiele podań i legend, jednak to, co przedstawiono podczas spotkania w gostyńskim kinie „Pod Kopułą”, z domysłami nie ma nic wspólnego. Prelegenci – pasjonaci historii zarówno zawodowi, jak i amatorzy - zaprezentowali efekty swoich badań - czyste fakty na temat dziejów tego miejsca, ale odkryli też kilka innych kart z gostyńskiej przeszłości, równie fascynujących jak owe tajemnicze, pozostające raczej w sferze fantazji opowieści.
Odkryciami sięgającymi czasów założyciela grodu nad Kanią Mikołaja Przedpełkowica podzielił się Bogdan Walkiewicz z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, który w latach 2012-2013 nadzorował wykopaliska na Górze Zamkowej. - Na tego typu wzniesieniach pierwotnie stawiano drewnianą wieżę mieszkalno-obronną. Tak na 100% musiało być również w Gostyniu – przekonuje Bogdan Walkiewicz. Już pierwszy wykop na stoku tuż pod szczytem odkrył nawarstwienia antropogeniczne z różnych epok, bardzo przemieszane. Kolejny wykop, za pomnikiem od strony wschodniej, zaskoczył badaczy jeszcze bardziej. - Naszym oczom ukazały się mury, jakieś fundamenty. Zagadka – do czego się dokopaliśmy? - wspomina Bogdan Walkiewicz. Odpowiedzi miała dostarczyć analiza znalezionego tam materiału. Były to m.in. cegły gotyckie i barokowe, ceramika i kafle z XVI i XVII wieku, fragment niezwykle rzadko spotykanego pucharu na nóżce w kształcie buta z XIV wieku, groty strzał od kuszy, ale też kości zwierzęce i duża ilość ceramiki z II poł. XIII wieku. - Jest wielce prawdopodobne, że fundament, który odkryliśmy, to ślady pierwszej budowli z czasów Przedpełkowica. Owa wieża drewniana. Była ona wsparta na takim kamiennym fundamencie. Ceramika o tym świadczy, że pochodzi to z czasów usypania Góry – wyjawia Bogdan Walkiewicz.
Badania pozostałych warstw fundamentów pokazały, że na wzniesieniu cały czas coś się zmieniało. - Wiemy, że w XVIII w. to, co wcześniej tam się znajdowało, zostało w bardzo mocny sposób zniszczone. Podjęto decyzję o odbudowie, naprawiając fundament i stawiając nowy budynek, ale jeszcze w tym samym stuleciu i on przestał egzystować – opowiada archeolog, żałując, że z racji licznych przeobrażeń wiele spraw na zawsze pozostanie w sferze domysłów. - W latach 70. XX wieku przy budowie pomnika silna ingerencja w stok wzgórza spowodowała zniszczenia i sprawiła, że dziś już wielu rzeczy się nie dowiemy – nadmienia. O tym, co nie tak całkiem dawno w zestawieniu z badaniami archeologicznymi, bo na początku ubiegłego wieku, znajdowało się na Górze Zamkowej, opowiadał Zdzisław Kamiński. Był to pierwszy pomnik w Gostyniu, zaprojektowany przez poznańskiego architekta Rogera Sławskiego, odsłonięty w 1905 r., a zniszczony najprawdopodobniej przez Niemców w 1940. Na jednej z jego trzech ścian, tej od strony rynku widniał obraz wykonany mozaiką wenecką, który jeszcze do niedawna był nierozpoznany. Zmieniło się to właśnie dzięki badaniom Zdzisława Kamińskiego. - Jest to popiersie Pana Jezusa wykonane według obrazu „Ostatnia Wieczerza” Leonardo da Vinci. Jeszcze do niedawna obraz znajdował się w kościele Ducha Świętego – wyjaśnia historyk. Dziś dzieło jest w posiadaniu parafii farnej.
Wiele interesujących faktów zaprezentowali też Maciej Gaszek i Adam Kajczyk. Prelegenci przedstawili dotąd nigdzie niepublikowane plany rewitalizacji Gostynia z okresu okupacji hitlerowskiej dotyczące Góry Zamkowej i jej otoczenia, budowy nowej drogi mającej przebiegać za terenami parafii farnej, plan przebudowy remizy strażackiej istniejącej niegdyś przy Górze Zamkowej, plany budowy skweru przy ul. Leszczyńskiej, rewitalizacji gostyńskich plant, czyli ówczesnego placu Bismarcka oraz plany budowy dzisiejszej siedziby gostyńskiego kina. Natrafili na nie w Archiwum Państwowym w Lesznie. - Gdy je odkryliśmy, nasze zaskoczenie było bardzo duże – wspomina Maciej Gaszek. - Szukaliśmy zupełnie innych rzeczy – ja dla kolegi Mariusza Sobeckiego materiałów związanych z przedwojenną motoryzacją, Adam Kajczyk interesował się okresem powstań narodowych, a dyrektor muzeum Robert Czub szukał informacji o zmianach nazw ulic w Gostyniu po wojnie. W pewnym momencie wziąłem teczkę z niemieckim napisem „Tereny zielone Góry Zamkowej”, gdzie ku mojemu zaskoczeniu znalazłem pokaźnych rozmiarów mapy – wyjaśnia.
Pasjonaci historii i miłośnicy naszego regionu w każdym wieku, licznie przybyli na spotkanie zorganizowane przez Towarzystwo Miłośników Gostyńskiej Fary, Muzeum w Gostyniu i portal www.gaso-gostyn.pl z wielkim zainteresowaniem wysłuchali prelekcji. Pod wrażeniem był też burmistrz Gostynia Jerzy Kulak, który wspomniał sceptyczne opinie pojawiające się w momencie podejmowania decyzji o ponownym zbadaniu terenu Góry Zamkowej. - Kiedy trzy lata temu zapoczątkowaliśmy pewną dyskusję o tym, jakie to miejsce kryje w sobie tajemnice, były osoby, które nie wierzyły w sens tych badań, twierdziły, że niepotrzebnie wydajemy na nie pieniądze, bo i tak nic się tam nie znajdzie. Tymczasem doszło do pewnych ważnych odkryć, rzucających nowe światło na gostyńską Górą Zamkową – zauważa włodarz miasta. Na wyeksponowanie znalezisk gostyńscy rajcy na piątkowej sesji przeznaczyli kwotę 50 tys. zł. - Chcemy, aby Góra Zamkowa w jeszcze większym stopniu zapraszała nie tylko naszych mieszkańców, ale i gości – podsumowuje Jerzy Kulak.
AS
0 0
Byłam z koleżankami, niech żałują ci, którzy nie przybyli na prezentacje, dzięki pasjonatom poznałam historię Gostynia. Dziekuję organizatorom za wspaniały wieczór.
0 0
piekne spotkanie, pełne kino. a na widowni 4 pokolenia mieszkańców !
0 0
Nie bylem na spotkaniu i raczej nie jestem historykiem, ale to co przeczytalem wydaje sie interesujace.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz