Żołnierze wyklęci to temat wcześniej mało znany, ostatnio coraz częściej poruszany. Dowodzi temu między innymi ustanowienie 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Z tej okazji w gostyńskim muzeum odbyła się konferencja poświęcona tematyce powojennego podziemia antykomunistycznego, w której prelegentami byli profesor Krzysztof Maćkowiak oraz gostyński historyk Mikołaj Kulczak.
W przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w gostyńskim muzeum odbyła się konferencja popularnonaukowa pn. „Obraz żołnierzy wyklętych na łamach powojennej prasy komunistycznej”.To narodowe święto uchwalono dopiero w 2011 roku, a Gostyń od początku przyłączył się do jego obchodów. W dużej mierze przyczynił się do tego lokalny historyk Mikołaj Kulczak, który był inicjatorem umieszczenia na gmachu gostyńskiego kina, gdzie odbywały się procesy ofiar stalinowskiego terroru, stosownej tablicy, a w ubiegłym roku, zabiegał, aby zorganizować pierwszą konferencję poświęconą tej tematyce. - Temat ten jest teraz dopiero odkrywany. Staramy się go przybliżyć i przywracać pamięć żołnierzy antykomunistycznego podziemia, przez lata zapominanych, często określanych bardzo negatywnie – wyjaśnia dyrektor Muzeum w Gostyniu Robert Czub. - Konferencje takie jak ta mają za zadanie wyplenić to zjawisko – dodaje.
Prof. dr hab. Krzysztof Maćkowiak, językoznawca z Uniwersytetu Zielonogórskiego wygłosił referat „Zabijanie słowem. Rzecz o nowomowie komunistycznej”. Przytoczył szereg przykładów manipulowania opinią publiczną poprzez zniekształcanie informacji i znaczeń słów na łamach prasy w czasach powojennych. Jako najbardziej napastliwy wskazał okres 1950-1953, kiedy na salach sądowych rozprawiano się w pseudoprocesach z żołnierzami wyklętymi. - Zanim stracili życie w egzekucjach, zabijano ich słowem – zauważa prof. Krzysztof Maćkowiak. Wśród określeń na nich stosowanych były: bandyci, napastnicy, terroryści, zbrodniarze, wrogowie, związki typu emigracyjni judasze, faszystowskie podziemie, zdrajcy narodu i metafory np. dno zbydlęcenia. - Ten typ narracji był w użyciu do lat 90. Nic więc dziwnego, że jesteśmy przesiąknięci takim językowym sposobem patrzenia na rzeczywistość i trzeba wiele pracy, żeby go zmienić – twierdzi prof. Maćkowiak.
Drugi z prelegentów, Mikołaj Kulczak zaprezentował referat „Oddział AK „Dzielny” na łamach powojennej prasy wielkopolskiej”. Na podstawie odszukanych przez siebie w archiwach IPN informacji o tej działającej na naszym terenie grupie historyk przekonywał, że podawane przez ówczesną prasę informacje zafałszowywały rzeczywistość, m.in. wiele z zarzucanych im napadów, opisywanych jako brutalne nie miało miejsca bądź przebiegało w zupełnie inny sposób. - Często pisano w tym kontekście o działaniach Narodowych Sił Zbrojnych, a ich na pewno na terenie powiatu gostyńskiego nie było – twierdzi Mikołaj Kulczak. Po prelekcji w kierunku historyka padło też wiele pytań ze strony słuchaczy, których szczególnie interesowała postać Mariana Rączki ps. „Kościuszko”- ostatniego dowódcy oddziału AK „Dzielny”.
AS
0 0
Brawo Panie Mikolaju- oby wiecej takich wspanialych projektow i pomyslow !!!
0 0
A książka która miała być napisana na temat partyzantów z oddziałów "Dzielnego" może wiadomo coś o tym? Bardzo mnie to ciekawi ;)
0 0
Książkę można kupić w gostyńskim Muzeum.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz