Blisko trzygodzinny koncert zagrał na scenie Gostyńskiego Ośrodka Kultury „Hutnik” zespół Cree z Sebastianem Riedlem na czele. Mimo dość niefortunnego terminu w środku tygodnia publiczność nie zawiodła. Przy bluesowo-rockowych rytmach znakomicie bawiło się około 130 fanów popularnego Bastka i jego kapeli.
Ostrymi kawałkami utrzymanymi w klimacie punk rocka jak np. „Wyjdź” czy klimatycznymi balladami „Wierzyć chcę w marzenia” czy „Ciemności blask” ze swej ostatniej płyty pt. „Wyjdź”, ale też starszymi utworami uraczyli publiczność muzycy z zespołu Cree podczas środowego koncertu w Gostyńskim Ośrodku Kultury „Hutnik”. Koncertujący już od ponad dwudziestu lat artyści udowodnili, że stanowią wyjątkowo zgraną ekipę i że łączy ich ta sama wielka pasja do muzyki. Momentami zatapiali się we własnym świecie, czego efektem były znakomite, instrumentalne improwizacje, ale potrafili też nawiązać świetny kontakt z publiką, która niejednokrotnie skandowała imię wokalisty Sebastiana Riedla, syna legendarnego wokalisty Dżemu Ryszarda Riedla, a każdy utwór nagradzała gromkimi brawami. Przez trzy godziny w sali widowiskowej „Hutnika” panowała niepowtarzalna atmosfera.
Mimo że koncert odbył się w dzień roboczy, w środku tygodnia, fani kapeli nie zawiedli. Do Gostynia przybyli wielbiciele bluesowo-rockowych brzmień również spoza naszego powiatu. - Przyjechałem okazjonalnie ze znajomymi. Osobiście słucham Ryśka Riedla, mam kilka płyt na winylu po rodzicach. Liczyłem więc na to, że jakiś kawałek Dżemu będzie zagrany, ale mimo że tak się nie stało, bawiłem się świetnie – mówi Piotrek z Dąbrowy k. Krotoszyna. - Informację o koncercie znalazłem na stronie zespołu – nadmienia jego kolega Adrian, wielki miłośnik kapeli Cree. - Też czuję sentyment do Ryśka Riedla, ale bardzo lubię słuchać Sebastiana, patrzeć na niego. Ma w sobie taką charyzmę, która przyciąga i fascynuje – dodaje. Fani wychodzili z koncertu zadowoleni i pełni niezapomnianych wrażeń, choć dało się słyszeć narzekania na złą akustykę. - Akustyk się nie spisał – twierdzili słuchacze. Rekompensatą była z pewnością możliwość spotkania się po koncercie z muzykami, zdobycia autografu i zrobienia sobie zdjęcia z ulubieńcami.
Pełna galeria zdjęć dostępna na naszym profilu na Facebooku - kliknij . Niebawem na łamach naszego portalu zamieścimy również wywiad, którego specjalnie dla redakcji Gostyn24 udzielili muzycy zespołu Cree!
AS
0 0
Nagłośnienie dno. Wykonawcy pijani jak bela. Aż dziw bierze ze przebrnęli przez Hutnikowy koncert. Sam ledwo dałem rade na trzeźwo. Ale jak na zaścianek koncert Cree to wydarzenie. Polecam koncerty w ciekawszych klimatach. Mam nadzieje ze na Turbo, nagłośnienie bedzie lepsze, nie zawsze im głośniej tym lepiej.....
0 0
Nagłośnienie było ok, problemem był pan akustyk, który chyba chciał pokazać jak się nie robi koncertów.
0 0
Zgadzam się z "miko700" Akustyk zespołu do banii. To samo nagłośnienie było na WOŚP-ie i było super!
0 0
Koncert do bani. Dzisiaj chłopcy na próbach w garażach grają lepiej.
0 0
Znawcy się znaleźli! pewnie Fathertucker to Kora a nanana to Sztaba.
Koncert ok .
Chłopcy w garażach niczym się nie różnią od zespołu Cree .
0 0
Jak w tytule, dla Fanów koncert był super!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz