Wiadomości

Zamknij

Pokazały kobiecą siłę - zdjęcia

10:07, 17.11.2013

Rytmicznie stukały obcasami, energicznie klaskały i machały spódnicami. Prawdziwymi i wyimaginowanymi. Uczestniczki ostatnich warsztatów tanecznych z cyklu organizowanego przez MGOPS w Gostyniu i GOK „Hutnik” uczyły się gorącego tańca prosto z Hiszpanii. Kilkugodzinny kurs flamenco poprowadziła Karolina Łucznik - tancerka, choreograf i instruktorka tańca z Warszawy.

Ostatnie warsztaty taneczne z cyklu bezpłatnych zajęć realizowanych w ramach Programu Aktywności Lokalnej projektu systemowego „Daj sobie szansę – inwestuj w siebie” przez MGOPS w Gostyniu we współpracy z GOK „Hutnik” spotkały się z bardzo dużym zainteresowaniem. - Flamenco po raz pierwszy chyba zagościło do Gostynia, stąd przypuszczalnie tak wielu chętnych - 30 dzieci i 40 dorosłych - stwierdza Ewa Janowska z GOK „Hutnik”.

Młodsza grupa tancerzy poznała podstawowe kroki tego egzotycznego tańca. - Było trochę klaskania, tupania, trochę ruchów. Ćwiczyliśmy też taniec w parach sevillanas. Przywiozłam również pocztówki z Hiszpanii, pokazałam im stroje, rekwizyty, zagrałam na kastanietach, zaprezentowałam stepowanie, aby mieli ogólny obraz tego stylu i towarzyszącego mu klimatu - objaśnia Karolina Łucznik, która poprowadziła warsztaty. Starsza grupa uczyła się wesołej, bardzo zalotnej i kobiecej odmiany flamenco - tangos, w której widoczne są też wpływy tańców afrykańskich. - Panie pokazały kobiecą siłę w tym tańcu - ocenia instruktorka.

Przed uczestnikami warsztatów stało zadanie niełatwe, bo jak zauważa Karolina Łucznik, pochodzące z Andaluzji flamenco to bardzo złożony taniec. - Flamenco jest trudnym tańcem, bo zawiera wiele elementów: stepowanie, skomplikowane sekwencje rytmiczne „grane” stopami, bardzo precyzyjne ruchy rąk, nadgarstków, wreszcie kroki i całe choreografie, ruch ciała. Jest tego bardzo dużo - oznajmia Karolina Łucznik. - Do tego dochodzi wiedza o poszczególnych stylach flamenco, znajomość pieśni, charakteru. Trzeba być osłuchanym w tej muzyce, ale też rozumieć teksty pieśni, aby móc wyrazić ich przekaz poprzez taniec - nadmienia.

Ucząca gostynian absolwentka choreografii i teorii tańca na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie - Karolina Łucznik - flamenco zna od podszewki. Pasją do tego tańca zaraziła się trzynaście lat temu, wcześniej praktykowała taniec towarzyski. - Chciałam spróbować czegoś, w czym postępy będą zależały wyłącznie ode mnie. Wciągnęło mnie. Zaczęłam wyjeżdżać na kursy do Hiszpanii, za czym przyszły występy na scenie - wyjaśnia. Od 2004 roku prowadzi zajęcia w Szkole Tańca Flamenco Triana w Warszawie. - Szkolę głównie grupy dorosłych, a 99% tańczących to kobiety - mówi. - W Warszawie we flamenco specjalizują się aż trzy szkoły, co potwierdza, że w kraju jest duże zainteresowanie tym tańcem - podsumowuje. 

AS 

Ostatnie warsztaty taneczne z cyklu bezpłatnych zajęć realizowanych w ramach Programu Aktywności Lokalnej projektu systemowego „Daj sobie szansę – inwestuj w siebie” przez MGOPS w Gostyniu we współpracy z GOK „Hutnik” spotkały się z bardzo dużym zainteresowaniem. - Flamenco po raz pierwszy chyba zagościło do Gostynia, stąd przypuszczalnie tak wielu chętnych - 30 dzieci i 40 dorosłych - stwierdza Ewa Janowska z GOK „Hutnik”.

Młodsza grupa tancerzy poznała podstawowe kroki tego egzotycznego tańca. - Było trochę klaskania, tupania, trochę ruchów. Ćwiczyliśmy też taniec w parach sevillanas. Przywiozłam również pocztówki z Hiszpanii, pokazałam im stroje, rekwizyty, zagrałam na kastanietach, zaprezentowałam stepowanie, aby mieli ogólny obraz tego stylu i towarzyszącego mu klimatu - objaśnia Karolina Łucznik, która poprowadziła warsztaty. Starsza grupa uczyła się wesołej, bardzo zalotnej i kobiecej odmiany flamenco - tangos, w której widoczne są też wpływy tańców afrykańskich. - Panie pokazały kobiecą siłę w tym tańcu - ocenia instruktorka.

Przed uczestnikami warsztatów stało zadanie niełatwe, bo jak zauważa Karolina Łucznik, pochodzące z Andaluzji flamenco to bardzo złożony taniec. - Flamenco jest trudnym tańcem, bo zawiera wiele elementów: stepowanie, skomplikowane sekwencje rytmiczne „grane” stopami, bardzo precyzyjne ruchy rąk, nadgarstków, wreszcie kroki i całe choreografie, ruch ciała. Jest tego bardzo dużo - oznajmia Karolina Łucznik. - Do tego dochodzi wiedza o poszczególnych stylach flamenco, znajomość pieśni, charakteru. Trzeba być osłuchanym w tej muzyce, ale też rozumieć teksty pieśni, aby móc wyrazić ich przekaz poprzez taniec - nadmienia.

Ucząca gostynian absolwentka choreografii i teorii tańca na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie - Karolina Łucznik - flamenco zna od podszewki. Pasją do tego tańca zaraziła się trzynaście lat temu, wcześniej praktykowała taniec towarzyski. - Chciałam spróbować czegoś, w czym postępy będą zależały wyłącznie ode mnie. Wciągnęło mnie. Zaczęłam wyjeżdżać na kursy do Hiszpanii, za czym przyszły występy na scenie - wyjaśnia. Od 2004 roku prowadzi zajęcia w Szkole Tańca Flamenco Triana w Warszawie. - Szkolę głównie grupy dorosłych, a 99% tańczących to kobiety - mówi. - W Warszawie we flamenco specjalizują się aż trzy szkoły, co potwierdza, że w kraju jest duże zainteresowanie tym tańcem - podsumowuje. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%