Tam właśnie udali się uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Gostyniu w dniu patrona placówki gen. Tadeusza Kutrzeby. Nie byli jednak sami - na miejscu spotkali policjantów, strażaków, a nawet żołnierzy. Pomyliłby się ten, kto pomyślałby, że poszli na wagary. To właśnie w parku miejskim szkoła postanowiła zorganizować tegoroczne obchody święta patrona.
Akademie ku czci patrona szkoły zazwyczaj wieją nudą i sztampą. W Szkole Podstawowej nr 2 w Gostyniu postanowiono zmienić formułę obchodów szkolnego święta, aby uatrakcyjnić uczniom ten dzień. W tym roku dzień patrona placówki, którym od 29 września 1979 roku jest gen. Tadeusz Kutrzeba, spędzono w parku miejskim przy ul. Strzeleckiej. - Święto patrona to zawsze był dość męczący dzień. Spotkania w klasach, co najmniej godzinna akademia, po której dzieciaki krążą po korytarzach i nie mają pomysłu, co ze sobą zrobić. W tym roku jest inaczej - mówi Waldemar Minta, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Gostyniu.
W parku miejskim po odśpiewaniu szkolnego hymnu uczniowie krótko przypomnieli sylwetkę gen. Tadeusza Kutrzeby. Wręczono też nagrody laureatom konkursów: plastycznego i wiedzy o patronie. Potem uczniowie ochoczo przystąpili do zwiedzania przygotowanych dla nich stanowisk m.in. z prawdziwym sprzętem militarnym. - Generał Kutrzeba był żołnierzem, dlatego poszliśmy w kierunku wojska i militaria stały się motywem tego dnia. Trochę zabiegów nas kosztowało zaproszenie tych wszystkich ludzi, ale się udało - stwierdza Waldemar Minta.
Armatę przeciwlotniczą i przenośny zestaw rakietowy Grom prezentowali żołnierze z 4. Pułku Przeciwlotniczego w Czerwieńsku. Z militarnym sprzętem zjawił się również Handmet Military Sławomira Handke. Sporą atrakcję stanowiły przejażdżki zabytkowym motorem Adama Szymanowskiego. Uczniowie mogli też porozmawiać z policjantami i zasiąść za kierownicą policyjnego samochodu. Strażacy pokazywali wyposażenie wozu bojowego, a ratownik z gostyńskiej drużyny WOPR przypominał dzieciom zasady udzielania pierwszej pomocy. Na zakończenie militarnego spotkania uczniowie zasiedli do wspólnego posiłku, którym była wojskowa grochówka. - Mam nadzieję, że to święto patrona zostanie na długo w ich pamięci - podsumowuje Waldemar Minta.
AS
0 0
Bardzo dobry pomysł ! Relaks dla duszy i dobra lekcja poglądowa. Będą długo i miło wspominać !
0 0
Brawo!
Taki sposób obchodzenia święta patrona, zapewne zostanie długo w pamięci uczniów, a nie sztywne reguły akademijne.
0 0
Brawo i tak powinny wyglądać wszystkie święta narodowe a nie msza , nudne akademie , przemowy, i siedzenie nie wiadomo przy czym i po co , takie imprezy to wspaniała edukacja dla młodych i starszych pozdrawiam
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz