Gostyńskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt „NOE” kolejny raz zorganizowało „Drzwi Otwarte” w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dalabuszkach. Miłośnicy czworonogów mieli okazję zobaczyć, jak funkcjonuje schronisko, porozmawiać z opiekunami i wolontariuszami, a także zaadoptować niektóre zwierzęta.
Schronisko dla zwierząt jest miejscem bardzo potrzebnym. Trafiają tu zwierzęta pokrzywdzone przez los, nierzadko przez samego człowieka. To właśnie tam czekają na nowy dom i odpowiedzialnych właścicieli, stąd pomysł "Dni Otwartych" zachęcających do mądrych adopcji.
Po raz kolejny akcja miała pozytywny oddźwięk. Nie zabrakło osób życzliwych bezdomnym zwierzętom. Wielu mieszkańców odwiedzających schronisko przynosiło ze sobą suchą karmę czy puszki, pokazując w ten sposób, że nie jest im obojętny los bezdomnych czworonogów. - Przyjeżdżają osoby, które interesują się zwierzętami. Często przychodzą i nagle okazuje się, że któryś ze zwierzaków po prostu "skrada im serce". Podczas każdej takiej akcji jakiś podopieczny znajduje nowy dom. Dzisiaj spośród 30 czworonogów gotowych do adopcji, jak do tej pory nowych właścicieli znalazły trzy pieski, w tym dwa szczeniaczki - mówi Honorata Kuc-Talaga ze Stowarzyszenia "Noe".
W wyborze psa lub kotka do adopcji pomagali wolontariusze ze Stowarzyszenia "Noe", którzy oprowadzali gości i opowiadali o zwierzętach, którymi opiekują się na co dzień. - Najczęściej wychodzimy z psiakami na spacer lub sprzątamy kojce. Dzisiaj pomagamy w wyborze nowego domu. Psiaków jest sporo i każdy ma inną historię. Mamy swoich ulubieńców, o których możemy opowiadać naprawdę długo i najbardziej cieszymy się, kiedy znajdują kochających i odpowiedzialnych właścicieli - mówią zgodnie Julia, Klaudia i Adrianna, wolontariuszki Stowarzyszenia "Noe". Nie brakowało też osób, które decydowały się na spacery z czworonogami.
MiS
0 0
Super sprawa, szkoda tylko, że tak mało zwierząt znajduje dom. Rodzice winni wiedzieć, że dzieci chowane z pieskiem lub kotem uczą ich samodyscypliny, szacunku dla drugiej osoby, cierpliwości. Ja od małego w domu zawsze miałam zwierzątka, mamy obecnie pieska. Możecie wierzyć lub nie, moje dzieci zawsze są grzeczne, nie ma w nich agresji.
Stowarzyszeniu NOE i osobom tam pracującym, życzę dużo zdrowia. Piesek to najwierniejszy przyjaciel człowieka i w potrzebie zawsze przy nim będzie do końca życia.
0 0
Jestem pewna ,że w tym schronisku zwierzaki mają doskonałe warunki ,ale oczy mają smutne ,potrzebują człowieka do kochania.Wiem z własnego doświadczenia ,że adoptowane kochają z ogromną wdzięcznością.:)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz