Wiadomości

Zamknij

Mali ?zadymiarze? w akcji - zdjęcia

12:54, 23.08.2013

- Chcemy ognia! Więcej dymu! - wołały dzieci w czwartkowe popołudnie w ogrodzie Fundacji „Absolwent”. Nie o chęć ujrzenia pożaru chodziło, lecz o efektowne eksperymenty, które podczas warsztatów chemicznych przeprowadzała dla młodych odkrywców Pani Probówka. Po pokazie mali naukowcy sami mogli spróbować swych sił w eksperymentowaniu. 

 

Nauki przyrodnicze to nie tylko masa teorii i gąszcz skomplikowanych wzorów, ale też kraina pełna eksperymentów i fascynujących zjawisk. Ukazanie tego było założeniem warsztatów chemicznych zorganizowanych prze Fundację „Absolwent” w Gostyniu. - Dzieci zawsze interesują się, gdy coś się dzieje, wybucha, pali - stwierdza Jarosław Tomczak, prezes Fundacji „Absolwent”. - Postanowiliśmy połączyć pasję dzieci, ich czystą ciekawość i potrzebę poznawania z pasją naszych stypendystów - wyjaśnia. Fundacja wykorzystała potencjał jednego ze stypendystów, Mateusza Stockiego, który prowadzi firmę organizującą pokazy eksperymentów chemicznych. 
W „Wakacyjnym laboratorium chemicznym” wzięło udział kilkunastu młodych pasjonatów nauk przyrodniczych w wieku od 8 - 12 lat. - O warsztatach powiedziała mi ciocia i od razu się zgodziłam, bo interesuję się bardzo chemią - mówi Kasia, jedna z uczestniczek. Chemia, często nudna w szkolnych ławkach, tutaj zafascynowała wszystkich uczestników spotkania. - Pokazujemy, że takie przedmioty jak fizyka, chemia czy biologia mogą być fajne, przyjemne, kolorowe, czasami wybuchowe - zauważa Monika Aleksander, edukator w firmie prowadzącej warsztaty, występująca pod pseudonimem Pani Probówka.
Wybuchów nie brakowało, gdyż tematem pokazu pn. „(Wś)ciekły azot” był chyba najciekawszy stan skupienia - stan gazowy. - Dzieci dowiedziały się, że tlen jest gazem łatwopalnym, że metanolem są zasilane silniki odrzutowe, że wodór jest paliwem przyszłości i poznały ciekawe właściwości ciekłego azotu - podaje Monika Aleksander. Wszystko to w postaci pasjonujących eksperymentów pełnych eksplozji i barw. Im więcej się działo, im głośniejszy huk, im większy dym, tym większy był entuzjazm i zainteresowanie uczestników pokazu. - Im bardziej eksperyment jest niebezpieczny, tym większą wzbudza ciekawość u dzieci - potwierdza Pani Probówka.
Po pokazie mali chemicy mogli sami poeksperymentować, badając odczyn pH różnych substancji, z którymi spotykają się na co dzień np. mleka czy soku jabłkowego. Dzieci wykonywały też własną skalę pH i poznawały różne wskaźniki, co wzbudziło szczególne zainteresowanie. 

Nauki przyrodnicze to nie tylko masa teorii i gąszcz skomplikowanych wzorów, ale też kraina pełna eksperymentów i fascynujących zjawisk. Ukazanie tego było założeniem warsztatów chemicznych zorganizowanych prze Fundację „Absolwent” w Gostyniu. - Dzieci zawsze interesują się, gdy coś się dzieje, wybucha, pali - stwierdza Jarosław Tomczak, prezes Fundacji „Absolwent”. - Postanowiliśmy połączyć pasję dzieci, ich czystą ciekawość i potrzebę poznawania z pasją naszych stypendystów - wyjaśnia. Fundacja wykorzystała potencjał jednego ze stypendystów, Mateusza Stockiego, który prowadzi firmę organizującą pokazy eksperymentów chemicznych. 

W „Wakacyjnym laboratorium chemicznym” wzięło udział kilkunastu młodych pasjonatów nauk przyrodniczych w wieku od 8 - 12 lat. - O warsztatach powiedziała mi ciocia i od razu się zgodziłam, bo interesuję się bardzo chemią - mówi Kasia, jedna z uczestniczek. Chemia, często nudna w szkolnych ławkach, tutaj zafascynowała wszystkich uczestników spotkania. - Pokazujemy, że takie przedmioty jak fizyka, chemia czy biologia mogą być fajne, przyjemne, kolorowe, czasami wybuchowe - zauważa Monika Aleksander, edukator w firmie prowadzącej warsztaty, występująca pod pseudonimem Pani Probówka.

Wybuchów nie brakowało, gdyż tematem pokazu pn. „(Wś)ciekły azot” był chyba najciekawszy stan skupienia - stan gazowy. - Dzieci dowiedziały się, że tlen jest gazem łatwopalnym, że metanolem są zasilane silniki odrzutowe, że wodór jest paliwem przyszłości i poznały ciekawe właściwości ciekłego azotu - podaje Monika Aleksander. Wszystko to w postaci pasjonujących eksperymentów pełnych eksplozji i barw. Im więcej się działo, im głośniejszy huk, im większy dym, tym większy był entuzjazm i zainteresowanie uczestników pokazu. - Im bardziej eksperyment jest niebezpieczny, tym większą wzbudza ciekawość u dzieci - potwierdza Pani Probówka.

Po pokazie mali chemicy mogli sami poeksperymentować, badając odczyn pH różnych substancji, z którymi spotykają się na co dzień np. mleka czy soku jabłkowego. Dzieci wykonywały też własną skalę pH i poznawały różne wskaźniki, co wzbudziło szczególne zainteresowanie. 

AS

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

chemikchemik

0 0

"Dzieci dowiedziały się, że tlen jest gazem łatwopalnym" - hmmm, to bardzo ciekawe, bo w takim razie tlen w kontakcie z powietrzem się pali ;)
pl.wikipedia.org/wiki/Gazy_palne

13:30, 23.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ElkaElka

0 0

gratuluję pomysłu !
na pewno dzieci zapamiętają tę ciekawą lekcję

21:11, 23.08.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pani P.Pani P.

0 0

Miało być "podtrzymującym spalanie" - dzięki za wypatrzenie błędu

18:58, 02.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%