W niedzielne popołudnie spora grupa małych artystów zebrała się na gostyńskim rynku. Na rysunkach tworzonych przez najmłodszych można było zobaczyć Gostyń w przyszłości, ratusz czy stojący na rynku pomnik. Wyobraźnia dzieci nie miała granic. Najlepsze prace będzie można oglądać w czasie wakacji w GOK "Hutnik".
Wielka akcja malowania choć skierowana była dla najmłodszych gostynian, to niejednokrotnie prawdziwe arcydzieła tworzyli z nimi także rodzice i opiekunowie. Do malowania przygotowano kredki, flamastry oraz specjalne makiety i sztalugi, dzięki którym dzieci mogły poczuć się jak prawdziwi artyści. W ciągu dwóch godzin rynek zapełnił się barwnymi obrazkami przedstawiającymi Gostyń oczami najmłodszych.
- Początek tej akcji to miniplener, czyli rysowanie tego co widzimy. Dzieci jak prawdziwi dorośli artyści odwzorowują na kartkach otaczające budowle – pomnik, ratusz, zabytkowe kamienice. Dla dzieci, których wyobraźnia nie ma granic przygotowaliśmy temat "Gostyń w przyszłości". Już od kilkunastu minut powstają imponujące prace zbiorowe na kolorowych kartkach - mówi Irena Kędziora, instruktor z GOK Hutnik.
Ogromne zainteresowanie wśród najmłodszych wzbudziła również kolorowa konstrukcja, która stanęła niemal na środku rynku. - To konstrukcja techniczna, na której dzieci będą mogły zawiesić stworzone przez siebie drobne elementy wycięte z kolorowego papieru - wyjaśnia Irena Kędziora. Na niektórych wycinankach dzieci namalowały swoje wakacyjne marzenia. - To ja, jak surfuję na desce nad morzem - mówiła Majka. - Namalowałam morze, plażę i leżak, bo już niedługo wyjeżdżam z rodzicami - mówiła mała Sonia. Na koniec kolorowe marzenia i wakacyjne plany powędrowały na specjalnie wykonaną konstrukcję. Organizatorem artystycznego happeningu był GOK "Hutnik".
MiS
0 0
Fajna impreza, mojej małej się bardzo podobało.
0 0
Tak zawsze po wszystkim jest napisane że było super. A tak naprawdę nic ciekawego żeby nie powiedzieć tandeta. Bylismy w niedzielę na Rynku. Prowadzone tak że tylko położyć się spać. Do tego upał nie znośny i zero cienia.
0 0
Trzeba se było kupić kilo cienia w żabce. Promocja była. A upał to się wyłącza pilotem wychodząc z domu. Nie masz takiej opcji Megi? Może jeszcze powietrze było za rzadkie jak to na rynku . Megi , Pegi, czy jak ci tam jesteś żałosna. Do tego wyraz nieznośny pisze się razem analfabetko.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz