Pożar w pomieszczeniach piwnicznych, prawdopodobnie kilka osób poszkodowanych - takie zgłoszenie z gostyńskiego szpitala zapoczątkowało realizację scenariusza ćwiczeń doskonalących system ratowniczy na wypadek pojawienia się rzeczywistego zagrożenia. W akcji brali udział strażacy, policjanci i służby medyczne. Zagrożenia dla życia pacjentów nie było, gdyż w ich rolę wcielili się statyści.
Ochrona przeciwpożarowa w obiektach użytku publicznego stanowi nie lada wyzwanie zarówno dla projektantów zabezpieczeń, jak i wszelkich służb ratowniczych szybkiego reagowania. Sprawa jest tym bardziej znacząca, jeśli dotyczy obiektów stałego bądź tymczasowego przebywania ludzi o ograniczonej sprawności ruchowej. Dlatego tak ważne jest przeprowadzanie symulowanych ćwiczeń.
Scenariusz ćwiczeń w gostyńskim szpitalu zakładał pożar w pomieszczeniach piwnicznych. Przed przybyciem pomocy personel oddziału rozpoczął ewakuację pacjentów. Przybyli na miejsce strażacy weszli do budynku z prądem wody i w aparatach tlenowych. Rozpoznali i zabezpieczyli teren. - Pożar zauważył jeden z pracowników i powiadomił dyrekcję, w międzyczasie specjalna instalacja przekazała sygnał o zagrożeniu do straży, a dyrekcja rozpoczęła ewakuację pacjentów. Część osób wymagała odtransportowania w inne miejsce, stąd karetki i autobus - mówił Krzysztof Łoniewski, komendant PSP w Gostyniu.
Po zakończeniu akcji doszło do pierwszych podsumowań ćwiczeń i ocenę służb. - Te ćwiczenia pozwolą na wyeliminowanie drobnych błędów, które na pewno pojawiły się i są do poprawienia – błędy z dojazdem do obiektu, ale tutaj zaważyły względy komunikacyjne. To wszystko wymaga spojrzenia na ten temat od początku, sprawdzenia, wyeliminowania i podjęcia kroków doradczych - mówił Krzysztof Łoniewski, komendant PSP w Gostyniu. - Kierowcy często parkują w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Dla nich to drobiazgi, a dla nas są to sprawy istotne w sytuacjach kryzysowych. Z naszej strony - zabezpieczaliśmy trasę przejazdu, zwracaliśmy uwagę na parkowanie samochodów i udrożnienie kierunku ruchu - mówił Michał Domagalski, komendant KPP w Gostyniu. Więcej zdjęć można zobaczyć klikając
MiS
0 0
ale cyrk odstawili
0 0
aparaty powietrze :) takiego czegoś używają strażacy :)
0 0
Widowisko bez sensu. W przypadku prawdziwego nieszczęścia nikt nie będzie stał w krzakach ani chował się za rogiem budynku. Takimi ćwiczeniami powinno się zaskakiwać służby , a nie urządzać teatr z urzędnikami i zamykaniem ulicy odpowiednio wcześniej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz