Wiadomości

Zamknij

Dostało się wszystkim po trochu - zdjęcia

15:46, 04.03.2013

Arciuch, Opania i Kasprzykowski – znane nazwiska mają jednak moc przyciągania. Niemal dwieście osób przybyło do sali widowiskowej Gostyńskiego Ośrodka Kultury „Hutnik”, by zobaczyć sztukę teatralną „Pod niemieckimi łóżkami” w wykonaniu trojga znakomitych aktorów. Spektakl nie tylko dostarczył widzom sporą dawkę humoru, ale i skłonił do refleksji nad moralno-intelektualną kondycją ludzkości.

Sztuka teatralna pt.„Pod niemieckimi łóżkami” miała swą premierę jesienią, a jej tournée po całej Polsce zakończy się na przełomie kwietnia i maja. Spektakl w reżyserii Łukasza Witt-Michałowskiego cieszy się dużym powodzeniem przede wszystkim dzięki gwiazdorskiej obsadzie. W głównych rolach występują Tamara Arciuch, Bartek Kasprzykowski i Bartosz Opania.
Również w Gostyniu podczas przedstawienia widownia wypełniła się po brzegi. - Z naszym spektaklem zawitaliśmy już do wielu miejsc w Polsce, gostyńska publiczność wypadła na tym tle bardzo dobrze. Przyjęła nas miło, chciała się bawić i reagowała bardzo otwarcie i odważnie – podkreśliła po występie Tamara Arciuch, odtwórczyni roli głównej bohaterki.
A momentów pozwalających na interakcje z widzami jest w spektaklu niemało. Aktorzy schodzą ze sceny na widownię i zadają poszczególnym osobom pytania, czyniąc ich aktywnymi uczestnikami przedstawienia. Tak bliski kontakt z artystą jest dla widza z pewnością sporym przeżyciem, ale i wiąże się ze stresem. – Często ludzie są zaskoczeni tym, że pytamy ich o cokolwiek. Nie są przyzwyczajeni do takiej konwencji i nierzadko brak z ich strony jakiejkolwiek wypowiedzi. Zawsze mamy wtedy z zanadrzu naszą wersję pomocniczą – wyjaśnia Tamara Arciuch.
Sztuka „Pod niemieckim łóżkami” oparta jest na książce Justyny Polańskiej wydanej w Polsce pod tym samym tytułem, a wcześniej w Niemczech, gdzie stała się bestsellerem na rynku księgarskim. Jednak scenariusz to przede wszystkim autorskie pomysły Agnieszki Głębickiej, Bartka Kasprzykowskiego i pozostałych aktorów. - Spektakl jest o tyle nietypowy, że tworzyliśmy go sami od początku, mając na myśli sam pomysł przeprowadzenia bohaterki przez wir medialnego show. Z książki zaczerpnęliśmy niewiele materiału – główną bohaterkę i klika zdarzeń w niej opisanych – zauważa Tamara Arciuch.
Perypetie polskiej sprzątaczki  na niemieckiej ziemi, a potem w świecie polskiego show-biznesu niejednokrotnie wywołały salwy śmiechu wśród publiczności. Jednak pod komediową, wierzchnią warstwą spektakl kryje też głębszą refleksję nad zachowaniami współczesnych ludzi. - Spektakl używa jako paliwa do stworzenia humoru i sytuacji stereotypów. Stereotypów potrzebuje polityka czy też telewizja, by kreować sztucznych idoli – wyjaśnia Bartek Kasprzykowski, aktor i współtwórca scenariusza przedstawienia. - Chcieliśmy, aby było to ostre, by cięło wszystkich po łydkach. Żeby nie było tak, że dowalamy tylko Niemcom, ale by dostało się wszystkim po kolei – dodaje Kasprzykowski.
Rzeczywiście, w sztuce obrywają wszyscy – PO, PiS, geje, Żydzi, Polacy, Niemcy, księża, twórcy polskiego show-biznesu i ludzie, którzy są podatni na medialne manipulacje. Jak zauważają zgodnie artyści, chcą, aby społeczeństwo potrafiło się śmiać same z siebie. - Chcieliśmy wypuścić z ludzi taki balon powietrza. Póki nie będziemy mogli swobodnie żartować sobie w ten sposób, na scenie, która przecież ku temu służy, póty będą rosły nacjonalizmy i frustracje  – stwierdza Bartosz Opania.
Aktorzy podbili serca gostyńskiej publiczności nie tylko fenomenalnym występem, ale i swą otwartością po zejściu ze sceny. Po spektaklu chętnie pozowali do wspólnych zdjęć z fanami, rozmawiali z nimi i rozdawali autografy. Swój pobyt w Gostyniu podsumowali wpisem do kroniki GOK „Hutnik”, w którym podziękowali za „gostynność”.

Sztuka teatralna pt. „Pod niemieckimi łóżkami” miała swą premierę jesienią, a jej tournée po całej Polsce zakończy się na przełomie kwietnia i maja. Spektakl w reżyserii Łukasza Witt-Michałowskiego cieszy się dużym powodzeniem przede wszystkim dzięki gwiazdorskiej obsadzie. W głównych rolach występują Tamara Arciuch, Bartek Kasprzykowski i Bartosz Opania.

Również w Gostyniu podczas przedstawienia widownia wypełniła się po brzegi. - Z naszym spektaklem zawitaliśmy już do wielu miejsc w Polsce, gostyńska publiczność wypadła na tym tle bardzo dobrze. Przyjęła nas miło, chciała się bawić i reagowała bardzo otwarcie i odważnie – podkreśliła po występie Tamara Arciuch, odtwórczyni roli głównej bohaterki.

A momentów pozwalających na interakcje z widzami jest w spektaklu niemało. Aktorzy schodzą ze sceny na widownię i zadają poszczególnym osobom pytania, czyniąc ich aktywnymi uczestnikami przedstawienia. Tak bliski kontakt z artystą jest dla widza z pewnością sporym przeżyciem, ale i wiąże się ze stresem. – Często ludzie są zaskoczeni tym, że pytamy ich o cokolwiek. Nie są przyzwyczajeni do takiej konwencji i nierzadko brak z ich strony jakiejkolwiek wypowiedzi. Zawsze mamy wtedy z zanadrzu naszą wersję pomocniczą – wyjaśnia Tamara Arciuch.

Sztuka „Pod niemieckim łóżkami” oparta jest na książce Justyny Polańskiej wydanej w Polsce pod tym samym tytułem, a wcześniej w Niemczech, gdzie stała się bestsellerem na rynku księgarskim. Jednak scenariusz to przede wszystkim autorskie pomysły Agnieszki Głębickiej, Bartka Kasprzykowskiego i pozostałych aktorów. - Spektakl jest o tyle nietypowy, że tworzyliśmy go sami od początku, mając na myśli sam pomysł przeprowadzenia bohaterki przez wir medialnego show. Z książki zaczerpnęliśmy niewiele materiału – główną bohaterkę i klika zdarzeń w niej opisanych – zauważa Tamara Arciuch.

Perypetie polskiej sprzątaczki na niemieckiej ziemi, a potem w świecie polskiego show-biznesu niejednokrotnie wywołały salwy śmiechu wśród publiczności. Jednak pod komediową, wierzchnią warstwą spektakl kryje też głębszą refleksję nad zachowaniami współczesnych ludzi. - Spektakl używa jako paliwa do stworzenia humoru i sytuacji stereotypów. Stereotypów potrzebuje polityka czy też telewizja, by kreować sztucznych idoli – wyjaśnia Bartek Kasprzykowski, aktor i współtwórca scenariusza przedstawienia. - Chcieliśmy, aby było to ostre, by cięło wszystkich po łydkach. Żeby nie było tak, że dowalamy tylko Niemcom, ale by dostało się wszystkim po kolei – dodaje Kasprzykowski.

Rzeczywiście, w sztuce obrywają wszyscy – PO, PiS, geje, Żydzi, Polacy, Niemcy, księża, twórcy polskiego show-biznesu i ludzie, którzy są podatni na medialne manipulacje. Jak zauważają zgodnie artyści, chcą, aby społeczeństwo potrafiło się śmiać samo z siebie. - Chcieliśmy wypuścić z ludzi taki balon powietrza. Póki nie będziemy mogli swobodnie żartować sobie w ten sposób, na scenie, która przecież ku temu służy, póty będą rosły nacjonalizmy i frustracje  – stwierdza Bartosz Opania.

Aktorzy podbili serca gostyńskiej publiczności nie tylko fenomenalnym występem, ale i swą otwartością po zejściu ze sceny. Po spektaklu chętnie pozowali do wspólnych zdjęć z fanami, rozmawiali z nimi i rozdawali autografy. Swój pobyt w Gostyniu podsumowali wpisem do kroniki GOK „Hutnik”, w którym podziękowali za „gostynność”.

AS

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

tomalatomala

0 0

spektakle,koncerty jak najbardziej,jak najwięcej...jednak GOK Hutnik,mógłby zatroszczyć się o miejsca parkingowe dla widzów,(nikt dziś pieszo nie przychodzi)np.obok w Gimnazjum,bo niektórzy kierowcy,nie grzeszą inteligencją i stają popadnie lub jeszcze gorzej,może warto to przemyśleć

18:55, 04.03.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AlehandraAlehandra

0 0

Tak serio z bloku na Willowej trza se podjehac fórom!Parkink mósi bydz! jak ni ma nie jade!

23:30, 04.03.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

maria mamaria ma

0 0

Uśmiałam się do łez, Opania niesamowity.

10:06, 05.03.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

miczmicz

0 0

Fajnie, że do Gostynia docierają takie imprezy, może chociaż kilka osób będzie mogło zaznać trochę kultury :) A sam spektakl ciekawy, zabawny i prowokujący do myślenia o niektórych tematach...

12:05, 05.03.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AgaAga

0 0

Do Alehandry: jeżeli uważasz, że pisanie z błędami, stylizowane na wsiowe gadanie jest dowcipne, to się mylisz. Pisz jak człowiek, bo ludzie to czytają.

15:02, 05.03.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%